Zielone instalacje kwitną najbujniej w domkach

opublikowano: 23-05-2021, 20:00
aktualizacja: 24-05-2021, 16:54

Ekorozwiązania najszybciej przyjmują się tam, gdzie skutki widać w portfelu. W efekcie dachy domów jednorodzinnych pokryły panele fotowoltaiczne

Cele klimatyczne polegające na przejściu na gospodarkę zeroemisyjną są dla deweloperów twardym orzechem do zgryzienia. Według dostępnych danych, budownictwo odpowiada za 38 proc. światowych emisji CO2, wynikających zarówno ze zużycia energii przez budynki, jak również działalności przemysłowej związanej z wydobyciem surowców, produkcją komponentów do budowy, a także samym procesem budowlanym i rozbiórkowym. Aż 75 proc. europejskich zasobów budowlanych jest nieefektywnych energetycznie, a ponieważ w 2050 r, kiedy to Europa ma osiągnąć neutralność klimatyczną, 85-95 proc. istniejących dziś budynków będzie nadal użytkowana, należy zwrócić już dziś szczególną uwagę na sposób w jaki budujemy i modernizujemy. Z najnowszego raportu “Barometr zdrowych domów”, przygotowanego przez firmę Velux wynika jednak, że obecny wskaźnik renowacji istniejących budynków jest bardzo niski. Średnio mniej niż 1 proc. krajowych zasobów budowlanych poddawanych jest co roku renowacji. Aby osiągnąć wspomiany wyżej unijny cel, należy co najmniej podwoić obecny wskaźnik renowacji - piszą autorzy raportu. Z badania przeprowadzonego dla Veluxa wynika, że Polacy najczęściej decydują się na modernizację, żeby poprawić swój komfort, jednak już dla co trzeciego motywacją jest większa energooszczedność.

To się opłaca:
To się opłaca:
Wiele ekologicznych rozwiązań znajduje zastosowanie w domach jednorodzinnych. Np. inwestycja w fotowoltaikę pokrywającą zapotrzebowanie na energię potrzebną do oświetlenia i użytkowania urządzeń AGD i RTV zwraca się już po 7-8 latach.
Adobe Stock

Wymagania dotyczące budynków nowopowstających i modernizowanych określone są w warunkach technicznych. Po spełnieniu tych minimów zaczyna się przestrzeń na ekologiczne innowacje. W materiałach promocyjnych nowopowstających osiedli, deweloperzy bardzo często informują o dodatkowych udogodnieniach, takich jak zaplanowana na terenie inwestycji zieleń, czy miejsca do relaksu i wspólnego spędzania czasu. Coraz częściej inwestycje przewidują stanowiska do ładowania pojazdów elektrycznych, czy rozwiązania smart, które ułatwiają użytkownikom sterowanie oświetleniem czy systemem ogrzewania.

– Rozwiązania z zakresu automatyki dotyczą przede wszystkim mieszkań w podwyższonym standardzie. Popyt na mieszkania jest dziś tak duży, że lokale w dużej części sprzedają się już na etapie projektu. Deweloperzy mają jeszcze małą motywację, aby w ten sposób wyróżniać się na rynku we wszystkich swoich inwestycjach – mówi Marcin Gawroński, dyrektor Działu Budownictwa Ekologicznego w Sweco Polska i członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego PLGBC.

Mimo to, jak wynika z ankiety Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD), aż 80 proc. badanych jej członków wdrożyło jakieś ekologiczne rozwiązania na swoich inwestycjach, a 85 proc. planuje je wdrożyć na przyszłych. Z tego samego badania wynika, że deweloperzy chętnie inwestują w roślinność, zielone dachy, żywopłoty, stacje rowerowe, stojaki na rowery, ładowarki do samochodów elektrycznych i zbiorniki retencyjne.

Mieszkaniowe certyfikaty

Swego rodzaju papierkiem lakmusowym podejścia deweloperów do ekologii są certyfikacje ekologiczne budynków, potwierdzające jakość energetyczną i środowiskową, z uwzględnieniem komfortu i potrzeb użytkowników. Dotychczas zainteresowanie certyfikacjami ograniczało się jedynie do kilku deweloperów, zwłaszcza zagranicznych, inwestujących w szczególności w obiekty komercyjne.

W przypadku budownictwa mieszkaniowego, jak podaje najnowszy raport Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego (PLGBC) „Certyfikacja zielonych budynków w liczbach 2021”, w 2020 r. liczba budynków posiadająca certyfikaty wyniosła 89, co stanowiło aż 107-procentowy wzrost w porównaniu do 2019 r., jednakże udział certyfikowanych budynków w rynku mieszkaniowym pozostaje nadal niewielki.

– Sytuacja ta może ulec zmianie za sprawą szybkiego rozwoju sektora mieszkań na wynajem instytucjonalny, w które inwestują w Polsce zagraniczne fundusze. Instytucje finansowe mają dziś transparentne polityki dotyczące społecznej odpowiedzialności, w których zobowiązują się m.in. do zakupu certyfikowanych obiektów. Takie podejście może stanowić przykład dla całego rynku – komentuje Dorota Bartosz, ekspert PLGBC.

Dziś sektor mieszkań na wynajem instytucjonalny liczy w Polsce ponad 4,5 tys. lokali, ale w ciągu najbliższych kilku lat ma się powiększyć kilkukrotnie – w planach i w trakcie realizacji jest ich ok. 17 tys.

Dla deweloperów mieszkaniowych kluczowe jest to, aby koszty certyfikacji były przystępne, a wdrożone rozwiązania miały odzwierciedlenie w jakości i efektywności energetycznej inwestycji. Dlatego też Polski Związek Firm Deweloperskich PZFD zdecydował się promować opracowany przez PLGBC polski certyfikat Zielony Dom, dostosowany do krajowych realiów, a przy tym ambitny i przystępny cenowo. Ponieważ certyfikat Zielony Dom został wprowadzony na rynek dopiero pod koniec 2020 r., dlatego na chwilę obecną nie ma jeszcze obiektów mogących pochwalić się jego uzyskaniem.

– Dla powodzenia certyfikatu kluczowe jest, czy banki będą oferowały nabywcom takich nieruchomości tańszy kredyt. Już dziś wiele instytucji międzynarodowych pożycza pieniądze taniej na zielone hipoteki. W Polsce takie zielone kredyty już oferuje BNP Paribas i BOŚ oraz PKO BP – mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny PZFD.

Przykładowe kryteria certyfikacji ZIELONY DOM:

•Zastosowanie rozwiązań służących optymalizacji zużycia energii, np. systemu wentylacji mechanicznej, paneli fotowoltaicznych, automatyki sterującej czy pomp ciepła,

•Regulacja temperatury powietrza wewnętrznego, analiza akustyczna, aranżacja przestrzeni wspólnej,

•Wykorzystanie do budowy nieszkodliwych dla zdrowia i środowiska materiałów budowlanych,

•Zagospodarowanie wody deszczowej do podlewania roślin lub zasilania toalet,

•Ułatwienia dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami, place zabaw, miejsca na relaks i inne udogodnienia.

Górą budownictwo jednorodzinne

Duża siłę oddziaływania na proekologiczne zmiany w sektorze budownictwa mieszkaniowego ma budownictwo jednorodzinne. Wiele ekologicznych rozwiązań promowanych w certyfikacjach znajduje zastosowanie w domach jednorodzinnych realizowanych przez inwestorów prywatnych lub lokalnych deweloperów.

– Coraz częściej budynki jednorodzinne wyposażane są w instalacje takie jak wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, pompy ciepła, czy panele fotowoltaiczne. Dziś inwestycja w fotowoltaikę pokrywającą zapotrzebowanie na energię potrzebną do oświetlenia i użytkowania urządzeń AGD i RTV zwraca się po 7-8 latach, podczas gdy jeszcze 7 lat temu na finansowe efekty trzeba było czekać ponad 20 lat – mówi Dorota Bartosz.

Wszystkie rozwiązania oceniane w ramach certyfikacji Zielony Dom są ogólnodostępne i szeroko promowane przez producentów, dzięki czemu znajdują chętnych nabywców. Warto podkreślić również, że ich zastosowanie niesie ze sobą szereg korzyści nie tylko środowiskowych, ale też ekonomicznych i społecznych – np. wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła pozwala na zaoszczędzenie do 20 proc. energii cieplnej zużywanej przez budynek, co przełoży się na oszczędność na rachunkach za ogrzewanie, a także na jakość powietrza, jego odpowiednią wymianę, a w rezultacie na zdrowie i komfort użytkowników.

W budownictwie jednorodzinnym pojawiają się także dualne instalacje wodne pozwalające na oddzielne dostarczanie do domu wody pitnej z wodociągu oraz wody deszczowej gromadzonej w zbiorniku retencyjnym do zasilania toalety. Przy deficycie wody w Polsce wykorzystanie deszczówki do podlewania roślin i spłukiwania wody w toaletach to zdaniem ekspertów PLGBC ważny krok w dobrym kierunku.

Uczyć się, uczyć

Według Doroty Bartosz w budownictwie wielorodzinnym trudnością w stosowaniu zielonych rozwiązań jest fakt, że deweloperzy często nie decydują się na zastosowanie ekologicznych rozwiązań, które są nieco droższe niż standardowe, ponieważ dla klientów podstawowym kryterium zakupu pozostaje nadal jak najniższa cena nieruchomości. Ponadto, oszczędności płynące z zastosowania np. instalacji fotowoltaicznych czy wentylacji mechanicznej łatwo jest określić dla domów jednorodzinnych, a trudno podzielić między wielu lokatorów budynków wielorodzinnych. Szansą na wdrażanie zielonych rozwiązań i innowacji w tym segmencie jest jednak rosnąca z roku na rok świadomość zarówno deweloperów jak i nabywców nieruchomości mieszkalnych.

W przypadku deweloperów od 2020 r. dużo pomysłów edukacyjnych pojawiło się w ramach PZFD. W 2020 r. w Związku powstała inicjatywa Eco Avengers, w ramach której spisano Ekoprzewodnik dla deweloperów (do pobrania na stronie internetowej PZFD). Organizowane są akcje „Do Nasadzenia” (m.in. zasadzono 120 tys. sadzonek drzew w woj. pomorskim), kampanie informacyjne na „Dzień Drzewa”, „Dzień Ptaków”, prelekcje podczas konferencji. Na Dzień Różnorodności Biologicznej – 22 maja deweloperzy postanowili zbudować największy dom dla owadów na świecie, złożony ze 150 mniejszych domków. Wydarzenie miało też swój wymiar edukacyjny.

– Dzielimy się również tzw. ekowtopami – czyli wiedzą o rozwiązaniach, które z jakiegoś powodu nie były strzałem w dziesiątkę (np. zielone ściany zewnętrzne, które nam przemarzały). Analizujemy co poszło nie tak, dzięki czemu możemy je doskonalić – mówi Ewa Andrzejewska, zastępca dyrektora generalnego PZFD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Patron honorowy

Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii

Polecane