"Ziemia dla chłopów!" - zawiłości reformy rolnej

Chociaż termin "reforma rolna" kojarzy się nam przede wszystkim z powojennym wywłaszczaniem właścicieli ziemskich. Idea podziału wielkich majątków pojawiła się już wcześniej i nie była wymysłem komunistów.

Zacznę od niezwykłego przypadku, w którym reforma rolna (żadna z trzech podejmowanych w Polsce) nie została dokonana. Jest nim folwark Pentowo na Podlasiu, w okolicach Tykocina, w którym majątek ze względu na wielkość nie podlegał formalnie podziałowi, a z tajemniczych względów komuniści go oszczędzili w latach powojennych. Mieszkająca tam rodzina Toczyłowskich herbu Samson do dziś zamieszkuje dębowy dwór niczym z Pana tadeusza kultywując tradycje i prowadząc pokoje gościnne w ponad stuletnich ścianach. Miejsce to jest obecnie Mekką ornitologów, bowiem folwark zasiedliło ponad 30 rodzin bocianich, a Pentowo otrzymało oficjalny tytuł Europejskiej Wioski Bocianiej.

Dwór w Pentowie
Zobacz więcej

Dwór w Pentowie

Pentowo to jedyny chyba w Polsce przypadek dworu, który uniknął parcelacji w ramach dekretu PKWN http://www.pentowo.pl/

Jeżeli znają Państwo więcej takich przypadków, w którym udało się uratować folwark przed wywłaszczeniem - prosimy o kontakt: m.dobrowolski@pb.pl

Bieda i głód wśród chłopów zaborów galicyjskiego i rosyjskiego stanowiły jedno z najważniejszych wyzwań stojących przed odrodzoną w 1918 r. Rzeczpospolitą. Dwory w Berlinie, Wiedniu i Petersburgu doskonale zdawały sobie z tego sprawę, dlatego podczas zaborów grały kartą chłopską chcąc uniemożliwić powszechny udział włościan w powstaniach narodowowyzwoleńczych. Znoszono więc pańszczyznę i przeprowadzano uwłaszczanie chłopów, co jednak doprowadzało często do jeszcze gorszego położenia tej grupy społecznej. Przekazywano im bowiem niewielkie tereny, z których musieli płacić czynsz, na którego spłatę nie mieli wystarczających środków. Do tego otrzymali prawo do handlu ziemią, stąd często dzielili ją miedzy spadkobierców doprowadzając do rozdrobnienia majątku. Pod koniec XIX wieku w Galicji 75% chłopów uprawiało gospodarstwa poniżej 5 ha.

Warto zaznaczyć, że kwestia uwłaszczenia chłopów znajdowała się wśród postulatów wszystkich środowisk niepodległościowych. Różnice pojawiały się w kwestiach dotyczących parcelacji ziemi wielkich majątków. Dominował jednak pogląd, że wobec postępu industrializacji i zmiany punktów ciężkości rozwoju gospodarczego kraju konieczne będzie po odzyskaniu niepodległości "jakieś rozwiązanie tego problemu".

Pierwsza wojna światowa doprowadziła do poważnego kryzysu gospodarczego w 1917 i 1918 r. Wieś obciążona była olbrzymimi dostawami obowiązkowymi, coraz częstsze (szczególnie na wschodzie) były napady na dwory i przypadki zawłaszczania ziemi pańskiej przez głodnych chłopów. W tej sytuacji Ignacy Daszyński, jeden z przywódców PPS, zapowiedział parcelację średnich i wielkich majątków i przekazanie jej po podziale państwowym w ręce włościan. 

10. lipca 1919 r. Sejm przyjął uchwałę o reformie rolnej. Maksimum posiadania ziemi określono na 60 do 180 ha w zależności od warunków lokalnych, z podniesieniem limitu do 400 ha na Kresach Wschodnich. Uchwała nie była ustawą i jedynie wytyczyła kierunek reformy rolnej. Właściwa ustawa została uchwalona 15. lipca 1920 r. Warto zwrócić uwagę, że głosowanie nastąpiło w czasie załamania frontu wojny polsko-bolszewickiej, władze chciały zmobilizować chłopów do walki. 

Reguły ustawy z 1920 r. były proste:
- parcelacji podlegała cała ziemia państwowa oraz ta wykupywana od właścicieli ziemskich (powyżej stanu posiadania ustalonego w uchwale rok wcześniejszej);
- parcelacji podlegały również dobra kościelne;
- właścicielom ziemskim, którym ziemia jest odbierana przysługiwało odszkodowanie w wysokości połowy wartości rynkowej;
- państwo obiecywało akcję kredytową dla wykupujących ziemię od państwa chłopów w wysokości do 75% wartości gruntu;
- darmowe przyznanie ziemi chłopom małorolnym, a przede wszystkim inwalidom wojennym i bezrolnym robotnikom wiejskim;
- prawa do wykupu ziemi pozbawieni zostali chłopi, którzy uczestniczyli w napadach na folwarki.

Już na jesieni 1920 r. po odrzuceniu frontu, przystąpiono do realizacji ustawy, ale w kolejnym roku, po uchwaleniu Konstytucji Marcowej, okazało się to niemożliwe. Wcześniejsza od ustawy zasadniczej ustawa o reformie rolnej była z nią bowiem sprzeczna. Konstytucja gwarantowała nienaruszalność prawa własności. Niemniej, w latach 1919-1920 rozparcelowano 19 tys. ha ziem, głównie należących do rodzin panujących i instytucji państwowych państw zaborczych.

Kolejną ustawę, dostosowaną do zapisów Konstytucji, uchwalono w 1925 r. Do 1939 r. rozparcelowano ok. 58% gruntów podlegających ustawie i jednocześnie 1/5 własności majątków ziemskich.

Do reformy powrócili w 1944 r. komuniści z Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. W dekrecie PKWN z 6. września czytamy, że reformie podlegają:
- wszystkie nieruchomości stanowiące własność Skarbu Państwa;
- ziemie będące własnością obywateli III Rzeszy i obywateli polskich narodowości niemieckiej;
- będące własnością zdrajców narodu skazanych prawomocnie przez sądy polskie za zdradę stanu, pomoc udzieloną okupantowi i inne podobne przestępstwa;
- wszystkie nieruchomości ziemskie o ogólnej powierzchni ponad 50 ha użytków rolnych, z wyłączeniem województwa poznańskiego, pomorskiego i śląskiego gdzie limit podwyższono do 100 ha, niezależnie od wielkości użytków rolnych.

Warto zauważyć, że reformie nie podlegały ziemie należące do Kościoła, co było podobno zasługą Stalina. Przywódca Związku Radzieckiego odradzał podległej sobie nowej władzy w Polsce walkę z klerem w początkowym etapie budowania państwa.

Teoretycznie w zamian za przejmowaną ziemię jej dotychczasowi właściciele otrzymywać mieli dożywotnią pensję urzędniczą. W praktyce zamienioną ją wkrótce na rentę wypłacaną tylko niezdolnym do pracy i inwalidom. W latach 1944-1948, na cele reformy rolnej zostało przejętych 9707 majątków ziemskich (ok. 3,49 mln hektarów). Z liczby tej rozparcelowaniu uległo 1,2 mln hektarów pomiędzy 387 000 rodzin chłopskich. Nierozparcelowane ziemie włączono do Państwowych Nieruchomości Ziemskich lub Lasów Państwowych. W praktyce dotychczasowym właścicielom nie tylko odbierano grunty rolne i lasy, ale również zabierano domy i prywatny majątek ruchomy. W ten sposób w ciągu kilku lat zlikwidowano w Polsce istniejącą od dziewięciu stuleci warstwę ziemiańską. Przedstawicielom wywłaszczonych de facto rodzin zabroniono przebywania w powiecie dotychczasowego zamieszkania (w tzw. "promieniu 50 kilometrów").

Za przydzieloną chłopom ziemię dekret ustalał zapłatę w wysokości rocznych zbiorów rozłożoną na 10-20 lat. Do końca 1944 roku rozparcelowano ponad 212 tys. ha ziemi między 110 tys. rodzin. W marcu 1945 roku przyjęto zasadę tworzenia większych gospodarstw do 5 ha. Natomiast na ziemiach poniemieckich nadziały ziemi wynosiły od 7 do 15 ha.

Kwestię ziem Kościoła i związków wyznaniowych uregulowano ustawą Sejmu z 20 marca 1950 r. Wtedy też Państwo przejęło tzw. dobra martwej ręki (nazywane tak, ponieważ mienie kościelne, przynajmniej teoretycznie, nie podlegało obrotowi, a także ze względu na częstą praktykę przekazywania gruntów Kościołowi w testamencie przez osoby prywatne). jako formę rekompensaty utworzono Fundusz Kościelny.

Reforma rolna z 1944 r. doprowadziła do prawdziwej rewolucji społecznej. Do 1949 r. powstało 747 tys. nowych gospodarstw rolnych o przyzwoitym (z punktu widzenia opłacalności) areale, choć możliwość obrotu ziemi doprowadziła w kolejnych latach do podziałów między potomków. Najkorzystniej ekonomicznie dla chłopów sytuacja wyglądała na Ziemiach Odzyskanych, gdzie przydziały były największe. Najgorzej było na Kielecczyźnie, gdzie majątków ziemskich było niewiele i słabej kategorii, stąd do dziś tamtejsze gospodarstwa znajdują się w najgorszej w całej Polsce sytuacji ekonomicznej.

Liberalna w zapisach, brutalna w praktyce reforma doprowadziła również do likwidacji instytucji dworu szlacheckiego. Dziesiątki tysięcy rodzin zmuszonych było do opuszczenia zajmowanych od setek lat siedzib i przeniesienia się do miast, tworząc zupełnie nową, nieznaną wcześniej w Polsce na taką skalę, grupę byłych posiadaczy ziemskich, tzw. bezetów. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Historii / "Ziemia dla chłopów!" - zawiłości reformy rolnej