Złoto w kolarstwie mamy jak w banku

Olimpiada w Rio de Janeiro rozpocznie się dopiero w sierpniu, ale inwestorom na rynku numizmatów wyniki będą znane już w lipcu.

26 lipca to co prawda święto kubańskiej rewolucji, ale tego dnia kolekcjonerów bardziej zainteresuje prawdopodobnie Brazylia, bo do obiegu wprowadzone zostaną złote i srebrne monety wybite na okoliczność igrzysk w Rio. Układ, jaki NBP proponuje, to złoto w kolarstwie górskim i srebro w rzucie młotem, przy czym 200-złotówek z sylwetką kolarza wyemitowanych będzie nie więcej niż 2 tys., a 10-złotówek z obracającym się zawodnikiem do 30 tys. — co nie pozostanie bez wpływu na ich ceny. Moneta rzadsza i złota dostępna będzie w ofercie emitenta za 3,1 tys. zł, natomiast srebrna i powszechniejsza — chociaż ze średnicą o pół centymetra większą — za 115 zł.

NASI W RIO:
Zobacz więcej

NASI W RIO:

W monety na okoliczność letniej olimpiady można zainwestować i 3,1 tys. zł, i 115 zł, w zależności od tego, czy obstawiamy złoto w kolarstwie, czy srebro w rzucie młotem. NBP

Na rynku pierwotnym, na podaży i wartości kruszcu czynniki wpływające na cenę właściwie się kończą, ale kiedy olimpijskie monety trafią do obiegu na dobre, o ich wartości decydował będzie też stan, w jakim uda się je zachować. Bez względu na dyscyplinę sportowcy przedstawieni zostali na nich w tzw. stemplu lustrzanym, co oznacza, że tło dla ich wyczynów jest idealnie wypolerowane, a wszystkie dodane elementy są matowe.

Stan, w którym na gładkiej powierzchni nie ma ani jednej, nawet najmniejszej ryski, nazywa się menniczym i określa jako naczelny czynnik podnoszący potencjał takiej inwestycji — dlatego właśnie wyjmowanie numizmatów ze specjalnych opakowań bez zachowania ostrożności zawsze naraża na pozostawienie chociażby śladów palców, których niewłaściwe czyszczenie może doprowadzić do uszkodzeń. W czasie, kiedy moneta ma dopiero trafić na rynek, jej nienaruszone lustro nie do końca robi wrażenie, ale wystarczy przejrzeć kilka dostępnych w internecie aukcyjnych katalogów, żeby się zorientować, że określenie „w idealnym stanie” rzeczywiście istotnie podnosi stawkę.

Eksperci branży są również zgodni co do tego, że cenę numizmatu podwyższa też jego mniej lub bardziej mierzalna ładność, która odnosi się i do sposobu opracowania detalu, i do urody samej kompozycji. Na okoliczność olimpiady w Rio kolekcjonerzy prawdopodobnie nie oderwą się od lupy, bo poza obowiązkowymi napisami i wizerunkiem orła obie strony obu monet zapełnia radosne bogactwo gatunków — od ludzi przez ukryte w zaroślach tukany i wyskakujące z wody delfiny po egzotyczne rośliny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoto w kolarstwie mamy jak w banku