Złoty w marcu raczej nie będzie stabilny

Marek Knitter
04-03-2003, 00:00

Kurs złotego w marcu nie będzie stabilny. Wojna w Iraku wisi w powietrzu, a koalicja rządząca się rozpadła. Nie można też wykluczyć rynkowych interwencji resortu finansów.

Luty zapamiętają chyba wszyscy przedsiębiorcy, którzy mają bezpośredni kontakt z rynkiem walutowym. Nic bowiem nie zapowiadało, że w ostatni dzień miesiąca złoty tak się osłabi. Główną przyczyną spadku rodzimej waluty były spekulacje dotyczące ewentualnego rozpadu koalicji rządzącej.

Głównym sprawcą zamieszania na rynku walutowym w lutym była polityka. W tej sytuacji nikt ze specjalistów biorących udział w naszej ankiecie przed miesiącem nie trafił z prognozami. W ostatnim dniu notowań za euro płacono na zamknięciu 4,21 zł, a za dolara 3,91 zł. Najbliżej obu tych poziomów była Iwona Pugacewicz-Kowalska z CA IB, która prognozowała, że 28 lutego za euro trzeba będzie zapłacić 4,16 zł, a za dolara 3,90 zł.

Dopiero w poniedziałek rynek walutowy miał szansę reakcji na fakty zamiast na spekulacje. Złoty był jeszcze słabszy niż w piątek. Po godzinie 15.00 za dolara płacono nawet 3,93 zł, a za euro 4,245 zł. Zdaniem Arkadiusza Krześniaka, głównego ekonomisty Deutsche Bank Polska, sytuacja wróci do normy, gdy rynek zorientuje się, że rząd poradzi sobie z tym kryzysem.

— Dane makroekonomiczne w tej sytuacji zeszły na drugi plan. Najważniejsze jest teraz poparcie PSL dla Unii Europejskiej i dalsze losy reformy finansów publicznych — dodaje z kolei Jacek Wiśniewski, szef działu analitycznego w Pekao SA.

Analitycy podkreślają, że rządzące koalicje w Polsce rozpadały się nie raz, a inwestorzy są przyzwyczajeni do takich napięć politycznych.

— Kiedy poprzednia koalicja rządząca się rozpadała, złoty osłabił się o blisko 10 groszy i to na 10 dni. Później złoty znów zaczął się umacniać. Teraz może być podobnie. Tym bardziej, że w związku z rozpadem koalicji pojawiają się nowe możliwości — mówi Mateusz Szczurek.

Do nowych możliwości ekonomiści zaliczają m.in. możliwość bliższej współpracy koalicji SLD- -UP z Platformą Obywatelską.

— Jednak ryzyko związane z rządem mniejszościowym będzie miało przełożenie na wycenę złotego. Będzie ona nieco niższa niż przed rozpadem koalicji, a kurs polskiej waluty może być mniej stabilny — dodaje Arkadiusz Krześniak.

Kolejnym czynnikiem, który będzie miał wpływ na rynek walutowy, to ewentualne interwencje Ministerstwa Finansów. Resort dał do zrozumienia, że będzie skupował walutę z rynku, by osłabić złotego. Płatności odsetkowe z tytułu zadłużenia zagranicznego przypadają na przełom marca i lutego.

— Pod koniec miesiąca Ministerstwo Finansów może przeprowadzać zapowiadane interwencje na rynku walutowym, skupując walutę. Trudno jednak ocenić, jaki wpływ na kurs będą miały takie transakcje — mówi Przemysław Magda, analityk Amerbanku.

Zdaniem Marcina Mroza, analityka z Societe Generale już same spekulacje inwestorów dotyczące ewentualnej interwencji mogą spowodować silne wahania na rynku.

Analitycy są zgodni, że wojna w Iraku jest przesądzona. Jednak ich prognozy dotyczące wyceny walut w chwili wybuchu konfliktu są bardzo zróżnicowane.

— Zakładam, że wojna wybuchnie w marcu, co przełoży się na spadek wartości dolara. Za euro trzeba będzie zapłacić nawet 1,09 USD. To z kolei przełoży się na polski rynek walutowy — mówi Richard Mbewe, główny ekonomista Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej.

Innego zdania są analitycy z TMS, którzy sądzą, że wybuch wojny został już zdyskontowany w obecnych poziomach kursu euro-dolara na rynku międzynarodowym.

— Wybuch wojny nie wpłynie na dalsze osłabienie dolara w stosunku do euro. Prognozujemy, że za euro pod koniec miesiąca będzie trzeba zapłacić 1,05 USD — twierdzi Mariusz Potaczała.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty w marcu raczej nie będzie stabilny