Zyski są dobre, bo z Polski

Katarzyna Łasica
22-03-2006, 00:00

Gdyby nie polski oddział, wyniki właściciela Castoramy byłyby naprawdę kiepskie.

Brytyjski Kingfisher, właściciel sieci dyskontów budowlano-montażowych Castorama, Brico Depot i B&Q, zwiększył w ubiegłym roku sprzedaż detaliczną do ponad 8 mld GBP. W poprzednim roku wynik handlowej firmy był o 4,7 proc. gorszy.

Dobre wyniki sprzedaży nie przełożyły się jednak na wzrost zysków, które w ubiegłym roku wypadły marnie. W 2005 r. grupa wypracowała zysk wysokości 139 mln GBP. Było on niższy aż o 69 proc. w porównaniu z poprzednim okresem rozliczeniowym.

Kiepsko było też z wynikiem operacyjnym. Wyniósł on 270 mln GBP. W 2004 r. sięgał tymczasem 676 mln GBP. Jednym z głównych powodów pogorszenia wyników brytyjskiej spółki są wysokie koszty zamknięcia nierentownych sklepów i zwolnień pracowników w sieci B&Q.

Polski oddział spółki prezentuje się na tle fatalnych wyników wyjątkowo dobrze. W 2005 r. sprzedaż w polskich Castoramach wyniosła 417 mln GBP i była o blisko 30 proc. lepsza w stosunku do roku poprzedniego.

„Polska i Chiny zbilansowały straty poniesione przez koncern na rodzimym rynku brytyjskim oraz koszty związane z wkro- czeniem grupy na rynek rosyjski” — czytamy w komentarzu do wyników.

W 2006 r. grupa chce otworzyć w Polsce pierwszy sklep sieci Brico Depot (patrz tekst wyżej), której sprzedaż w ubiegłym roku po raz pierwszy w historii przekroczyła 1 mld GBP. Jej rozwój na rynku polskim może być obiecujący, zważywszy na 17-procentowy skok obrotów na bardziej nasyconych już rynkach francuskim i hiszpańskim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Łasica

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Zyski są dobre, bo z Polski