10 podobieństw i różnic w ofertach PZU, PGE i PKO BP

Kamil Zatoński
26-04-2010, 00:19

Bank odniósł sukces na GPW, energetyczny gigant rozczarował. A co z PZU?

1. Zainteresowanie
w przypadku oferty PZU jest chyba nawet większe niż w przypadku PKO BP i PGE. W piątek rząd, w trybie obiegowym, wyraził zgodę na sprzedaż dodatkowych 5 proc. akcji PZU i zejście poniżej 50 proc., o co wnioskował Aleksander Grad, minister skarbu państwa. Zniknęła więc ostatnia przeszkoda na drodze do zwiększenia puli akcji PZU skierowanych do inwestorów indywidualnych. Jeśli resort skarbu się na to zdecyduje do inwestorów trafi 25,9 mln akcji, z czego 30 proc. skierowane będzie do inwestorów indywidualnych. Na ostateczną decyzję w sprawie sprzedaży dodatkowej puli akcji resort ma czas do 29 kwietnia. Uzależnione jest to od popytu na akcje.


2. Koniunktura na GPW
W dniu debiutu PZU (14 maja) trudno ją przewidzieć. Jeśli będzie kiepska, kurs i tak może rosnąć, choć z pewnością nie tak mocno, jak przy sprzyjających okolicznościach. PKO BP trafiło na dobry moment (hossa nabierała rozpędu), PGE — nieco gorszy, bo dopiero dzień przed wejściem spółki na giełdę zakończyła się blisko 10-procentowa fala spadku WIG20. W dłuższym horyzoncie zmiany kursu PZU powinny być zbliżone do zmian indeksu blue chipów. Pod tym względem ubezpieczycielowi bliżej do PKO BP, niż do PGE, którego notowania chodzą raczej własnymi ścieżkami.


3. Brak lewarów,
czyli kredytów na zakup akcji przy okazji oferty PZU, odróżnia ją od ofert PGE i PKO BP, choć w tej drugiej spora część drobnych inwestorów dostała akcje bez redukcji w ramach lokaty prywatyzacyjnej. Brak konieczności spłaty drogiego kredytu może zachęcić drobnych do niepozbywania się akcji tuż po debiucie.


4. Lock-up,
czyli blokada założona na akcje PZU przez kluczowych akcjonariuszy: skarb państwa (do 2012 r.) i Eureko (pół roku), daje gwarancję, że nie będzie presji podaży akcji, takiej jaka zdusiła kurs PGE wkrótce po debiucie. Przy okazji PKO BP blokada sprzedaży akcji przez MSP obowiązywała rok.


5. Wycena PZU
Analitycy przekonują, że jest atrakcyjna. Dlaczego? Resort skarbu (podobnie jak w przypadku oferty PKO BP) zapewnia, że od wpływów do budżetu ważniejsze jest zadowolenie kupujących z osiągniętej stopy zwrotu. Porównanie ceny maksymalnej akcji PZU do zagranicznych ubezpieczycieli nie wskazuje jednak na istnienie dyskonta. Podobnie było z PGE, co nie przeszkodziło we wzrostach kursu na pierwszych sesjach. Później było już gorzej (patrz wykresy poniżej).


6. Wyniki PZU
w tym roku będą gorsze niż w 2009 r., a spółkę (podobnie jak PKO BP sześć lat temu) czeka restrukturyzacja, m.in. zmniejszenie zatrudnienia. Już drugie półrocze ubiegłego roku było słabsze w wykonaniu ubezpieczyciela. Pod tym względem ubezpieczyciel bardziej przypomina PGE (które według słów prezesa Tomasza Zadrogi "musi walczyć o wynik w 2010 r."), niż PKO BP, kiedy bank wchodził na GPW.


7. Konstrukcja oferty
W transzy dla drobnych inwestorów konstrukcja oferty jest wyjątkowa. Z jednej strony, brak lewarów zwiększa szanse na przydział większej puli inwestorom indywidualnym, z drugiej — może się okazać, że przy ograniczeniu wysokości zapisu dostaną oni akcje najwyżej za kilka tysięcy złotych. Nawet jeśli kurs wzrośnie o oczekiwane 15 proc., stopa zwrotu w złotych będzie od kilkuset do tysiąca złotych (brutto). Majątku na akcjach PZU raczej się nie zbije.


8. Przez 45 dni od debiutu
ubezpieczyciela na GPW tzw. menedżer stabilizujący będzie mógł (ale nie będzie do tego formalnie zobowiązany) kupować akcje w celu stabilizacji kursu. Nie będzie mógł płacić więcej, niż wyniesie cena sprzedaży w IPO w transzy inwestorów instytucjonalnych. Podobna opcja obowiązywała przy okazji pierwszej oferty publicznej PKO BP. W ofercie PGE jej nie zawarto, ale i tak nie byłaby wykonana. Kurs spadł poniżej ceny emisyjnej 4 miesiące po debiucie (patrz wykres poniżej).


9. Indeks WIG20
PZU może trafić do indeksu największych spółek GPW w trybie nadzwyczajnym, nie czekając na korektę składu w czerwcu. Duża liczba akcji w wolnym obrocie (tzw. free float) spowoduje, że akcje ubezpieczyciela będą mieć w indeksie spory udział — nawet ponad 10 proc.). Wpływ PGE spadnie do około 5 proc., a PKO BP razem z Pekao wciąż będzie znaczyć najwięcej (po 15 proc.).


10. Notowania PZU po debiucie
Zdecydowana większość specjalistów i inwestorów spodziewa się wzrostu w debiucie. Analitycy twierdzą, że cena jest atrakcyjna. Inwestorzy też, bo zainteresowanie ofertą jest spore. Oby tak było. Specjaliści oczekują też, że po hucznym debiucie kurs ustabilizuje się. Oby notowania PZU wyglądały tak jak PKO BP (systematyczne wzrosty przez blisko 3 lata), a nie jak PGE (patrz wykres poniżej). Dziś kurs energetycznej spółki jest wyraźnie niższy od ceny emisyjnej.


Więcej na temat oferty znajdziesz w poniedziałkowym „PB” – KUP ONLINE >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 10 podobieństw i różnic w ofertach PZU, PGE i PKO BP