Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar policzył, bazując na danych Eurostatu dotyczących zarobków, ile czasu muszą pracować mieszkańcy Europy na nowy samochód osobowy. Oczywiście przy założeniu, że całość zarobionych pieniędzy przeznaczą na auto. Jako cenę nowego samochodu przyjęto 25 tys. EUR. Założono również, że w każdym kraju cena jest taka sama.

Na koniec 2019 r. średnie miesięczne zarobki netto w UE (dane obejmują jeszcze Wielką Brytanię) wynosiły 2,1 tys. EUR. Oznacza to, że statystyczny mieszkaniec Unii Europejskiej musi pracować na statystyczny nowy samochód niespełna rok (11,9 miesiąca).
Jak to wygląda w poszczególnych krajach? Najkrócej — tylko 6 miesięcy — na nowe auto musi pracować mieszkaniec Islandii (średnie miesięczne zarobki to 4165 EUR). Nieco dłużej — 6,6 miesiąca — mieszkaniec Norwegii (zarobki 3780 EUR) i Luksemburga — 7 miesięcy (zarobki 3548 EUR). Polska w zestawieniu, które obejmuje 30 państw, zajmuje 22. miejsce. Na nowy samochód Kowalski musi pracować ponad dwa razy dłużej, niż wynosi unijna średnia — musi odkładać całą pensję przez 29 miesięcy (zarobki 863 EUR). Na końcu rankingu jest Bułgaria z zarobkami na poziomie 503 EUR. Mniej niż w Polsce zarabia się jeszcze w: Rumunii (633 EUR), na Węgrzech (758 EUR), na Litwie (766 EUR), na Łotwie (773 EUR), Chorwacji (758 EUR) i na Słowacji (834 EUR). Lepiej jest w Czechach (995 EUR) czy Słowenii (1123) EUR.