Agenci kontra PKO BP

Trwający od trzech lat spór między bankiem a agentami prowadzącymi placówki wkroczył w decydującą fazę. Emocje buzują

2018 r. w bankowości upłynie pod znakiem wielu zmian w prawie i transformacji cyfrowej, za co sektor zapłaci słony rachunek. Duże nakłady finansowe pochłoną systemy informatyczne, specjaliści od IT oraz prawnicy.

Zobacz więcej

Jan Emeryk Rościszewski, wiceprezes PKO Banku Polskiego [FOT. ARC]

Banki będą szukać oszczędności, m.in. redukując liczbę oddziałów stacjonarnych. Takie prognozy dla branży przedstawiliśmy na łamach „PB” na początku stycznia. Na realizację scenariusza nie trzeba było długo czekać — w największym polskim banku ważą się losy sześciuset agentów, którzy prowadzą 750 placówek PKO BP w ramach umów agencyjnych. Otrzymali oni od banku propozycję — aneks do umowy lub jej wypowiedzenie ze skutkiem na koniec kwietnia.

— Na nowych warunkach moje wynagrodzenie obniży się o około 30 proc. Nie będzie mnie stać na minimalne wynagrodzenie dla pracowników, których według zapisu w umowie muszę zatrudnić co najmniej dwóch — mówi Grzegorz Kozub, prezes Izby Gospodarczej Pośrednictwa Finansowego (IGPF), która reprezentuje interesy osób prowadzących placówki PKO BP.

Agenci obawiają się, że bank robi krok w kierunku wygaszenia sieci placówek zewnętrznych. PKO BP w e-mailu przesłanym do redakcji odpowiada zdawkowo, tłumacząc, że transformacja cyfrowa jest jednym z kluczowych elementów strategii rozwoju banku. W związku z przechodzeniem klientów do zdalnych kanałów obsługi bank modyfikuje również model współpracy z agentami. — Podpisanie aneksów to ostatni element tego procesu. Każdy przedsiębiorca miał czas na analizę jego zapisów. Mógł również dokonać kalkulacji ekonomicznej proponowanego systemu wynagradzania — tłumaczy Aneta Styrnik-Chaber z biura prasowego banku.

Jej zdaniem, bank o zmianach informuje wszystkich agentów, również przedstawicieli IGPF. Izba została powołana do życia w grudniu 2014 r. To mniej więcej wtedy wybuchł konflikt interesów na linii agenci — bank. Wówczas PKO BP testował na kilkudziesięcioosobowej grupie nowy projekt „Wzrost Efektywności Sieci Sprzedaży Agencyjnej”, który według osób uczestniczących w eksperymencie zakończył się fiaskiem — dochody placówek znacznie spadły, a agenci otrzymali wynagrodzenie wyrównawcze.

Jak bumerang

Sprawa nabrała tempa pod koniec 2017 r., kiedy bank poinformował w e-mailu przesłanymdo właścicieli placówek, że osoby, które nie podpiszą aneksów zmieniających warunki umowy, otrzymają w styczniu wypowiedzenia w trybie 3-miesięcznym. Straszak zadziałał. Według ustaleń izby, na współpracę z bankiem nadal nie zdecydowało się tylko około 130 osób, które prowadzą w sumie blisko 200 agencji.

Część z nich rozmawia z konkurencją. Nie będzie to jednak łatwe zdanie, bo problem redukcji stacjonarnych placówek dotyczy znacznej części sektora bankowego. Bank natomiast nie odpuszcza. Jak nieoficjalnie dowiedział się „PB”, Jan Emeryk Rościszewski, wiceprezes banku, spotkał się 12 stycznia z 18 agentami. Przekonywał ich do dalszej współpracy. Według naszego

informatora, żadna z tych osób nie podpisała aneksu. Dlaczego bankowi zależy na dalszej współpracy z właścicielami placówek? Zdaniem wiceprezes IGPF, menedżerowie odpowiedzialni za zmiany zdali sobie sprawę z tego, że bez nich bank nie wypracuje planu budżetowego. Bank odmówił odpowiedzi na pytanie redakcji, czy topniejąca liczba agencji odbije się na wynikach finansowych — tłumaczy, że są to dane niepubliczne. Rozgoryczenie agentów potęgują też kredyty, które zaciągnęli na prowadzenie placówek.

Z ich relacji wynika, że znaczna część zaciągnęła dług na modernizację placówek, ponieważ bank wielokrotnie zmieniał koncepcję wyglądu oddziałów, do czego się nie dokładał. Wydatki na remont leżały w gestii właściciela placówki. Przedstawicieli izby niepokoi również zapis w aneksie do umów, który odbiera im możliwość wystąpienia o wypłatę jakiegokolwiek roszczenia po zerwaniu kontraktu. IGPF ostrzega, że właściciele agencji będą zmuszeni zwalniać pracowników. Według szacunków agentów, około 2 tys. rodzin może zostać pozbawionych źródła dochodu.

Zmiana postawy

Od nowego roku zdrożały niektóre usługi banku świadczone w agencjach— jak na przykład prowizja pobierana za wpłaty gotówkowe na rachunki w innych bankach. Bank nie odpowiada na pytanie redakcji, dlaczego wprowadził opłatę. Zdaniem Grzegorza Kozuba, prezesa izby, podwyżka rzędu jednego złotego na usłudze zniechęci klientów do odwiedzania placówek PKO BP.

— Szacuję, że wartość operacji kasowych spadnie o 20–30 proc. Automatycznie spadnie również sprzedaż kredytów gotówkowych czy drobnych pożyczek, bowiem konsumentów nierzadko wyłuskiwało się z kolejki — tłumaczy prezes. Plan modernizacji współpracy z agentami, m.in. obniżający wynagrodzenia agentów, nie został zaakceptowany przez Jacka Obłękowskiego, byłego wiceprezesa banku (złożył rezygnację w marcu 2016 r.). W trakcie autoryzacji protokołu wiceprezes banku zadeklarował, że do momentu, kiedy proponowany model współpracy nie zostanie przetestowany w sposób akceptowalny przez obie strony, nie zostanie wprowadzony w życie — swoje stanowisko odnotował w protokole, którym dysponuje izba.

— Kiedy były prezes odpowiadał za sieć agencji zewnętrznych, między nami a bankiem, był dialog. Od kiedy zastąpił go wiceprezes Rościszewski, skończyły się rozmowy — podkreśla prezes IGPF.

Po objęciu stanowiska nowy wiceprezes spotkał się z członkami izby tylko raz, aby poinformować ich o zamiarze wprowadzenia do oferty sieci agencyjnych ubezpieczeń. Nie udało się nam ustalić, jakie jest obecnie główne źródło przychodów agentów. Natomiast, jak twierdzi bank, stara się zachęcać swoich klientów do korzystania z elektronicznych kanałów dostępu do usług bankowych — np. poprzez serwis transakcyjny czy aplikację mobilną, a także urządzeń samoobsługowych, takich jak wpłatomaty.

Walka z wiatrakami

IGPF nie składa broni. Po wielu nieskutecznych prośbach o wsparcie, skierowanych między innymi do zarządu PKO BP, Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), Związku Banków Polskich (ZBP), prezydenta Andrzeja Dudy czy premiera Mateusza Morawieckiego, teraz zbiera podpisy pod wnioskiem o spotkanie z prezesem banku Zbigniewem Jagiełłą. Pismo w tej sprawie zostanie przekazane do banku jeszcze w tym tygodniu. — Chcemy, aby ktoś opowiedział nam na podstawowe pytanie: czy bank planuje wygasić sieć, wprowadzając tak drastyczne obniżenie podstawowego źródła dochodów agentów — mówią przedstawiciele IGPF. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Banki grają nie fair

WITOLD PRZYTOCKI, radca prawny

Banki w Polsce nie przestrzegają podstawowych praw agentów, wynikających z bezwzględnie wiążących i semiimperatywnych przepisów Kodeksu cywilnego, stanowiących implementację Dyrektywy Rady 86/653/EWG z 18.12.1986 r. W szczególności banki nie wypłacają świadczeń wyrównawczych należnych agentom po zakończeniu współpracy między stronami. Maksymalna wysokość takiego świadczenia to średnie roczne przychody agenta wyliczone na podstawie faktur z ostatnich pięciu lat. Świadczenie wyrównawcze przysługuje agentowi, który pozyskał dla banku nowych klientów lub znacząco zwiększył obroty z dotychczasowymi. Do tej pory banki w Polsce nie tworzyły odpowiednich rezerw na wypłaty świadczeń wyrównawczych, czemu sprzyjało m.in. labilne orzecznictwo sądowe. Dlatego PKO BP, nie planując wypłaty świadczeń wyrównawczych, nie obawia się także próby narzucenia swoim agentom niekorzystnego dla nich, i w mojej ocenie, sprzecznego w wielu punktach z prawem projektu nowej umowy agencyjnej. Nie jest to pierwszy tego typu przypadek w Polsce — w podobnej atmosferze swoją sieć agencyjną wygasił w 2016 r. BGŻ BNP Paribas. Kluczem do rozwiązania konfliktu na linii agenci — PKO BP jest ścisłe przestrzeganie standardów unijnych, które zobowiązują strony do lojalnej współpracy w duchu win-win oraz chronią interes słabszej strony, tj. agenta, m.in. przez obowiązek wypłaty świadczeń wyrównawczych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Agenci kontra PKO BP