Agencja żeglugi powietrznej podwyższa stawki

opublikowano: 06-07-2016, 22:00

Polskie niebo jest prawie najtańsze w Europie. Przez konflikt na Ukrainie agencja żeglugi notuje straty. Rząd chce to zmienić.

Samoloty z Kopenhagi do Monachium latają nad Polską. Dziwne? Nie, po prostu Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) ma jedne z najniższych stawek bazowych w Europie: 33 EUR przy średniej na poziomie 57 EUR. To się zmieni.

W górę, nie w dół

— Dziś do ambasady RP przy UE zostanie przekazany podpisany przez ministerstwo infrastruktury i budownictwa wniosek Polski o rewizję Planu Skuteczności Działania PAŻP na lata 2015-19. Zostanie niezwłocznie złożony w Komisji Europejskiej. Rewizja przewiduje wzrost stawek od stycznia 2017 r. — by w 2019 r. były nieco wyższe niż obecnie, choć w obowiązującym planie miały spaść do 26 EUR. Liczę, że na koniec roku będziemy mieć pozytywną decyzję KE — mówi Magdalena Jaworska, której ostatnio ministerstwo infrastruktury kolejny raz przedłużyło kadencję na stanowisku p.o. prezesa (tym razem do końca tego roku). Niskimi stawkami chlubili się poprzedni prezesi PAŻP, ale obecne kierownictwo ma na ten temat inne zdanie.

Więcej za mniej

— Konieczne jest podniesienie stawek, choć nie zamierzam wykonać ruchu, który przesunąłby Polskę w górę tabeli. Pozostaniemy jednymi z najtańszych. Chodzi o takie poziomy, które pozwolą bezpiecznie i bez opóźnień obsługiwać rosnący ruch w Polsce przy zachowaniu jednego z najwyższych poziomów produktywności pracy kontrolerów. Zamknięta przestrzeń nad Ukrainą powoduje, że Polskę omijają duże i ciężkie samoloty, jak Jumbo Jet czy Airbus 380, które przynoszą PAŻP największe przychody.

Ruch mniejszych samolotówrośnie natomiast ponad najbardziej optymistyczne prognozy. W efekcie mamy więcej pracy, niż zakładaliśmy, i dużo mniej przychodów. Firma przynosi straty i brakuje pieniędzy na inwestycje — mówi Magdalena Jaworska. Z informacji „PB” wynika, że PAŻP straciła w ubiegłym roku około 70 mln zł. Stawki unit rate, opłaty dokonywanej przez przewoźników za wlot w przestrzeń powietrzną (w zależności od masy i długości samolotu), są jedyną formą finansowania PAŻP.

Tymczasem w planach są inwestycje, które w pięć lat wyniosą 1,2 mld zł — budowa wież w Krakowie, Poznaniu i Modlinie, radiostacje, radary i system zarządzania ruchem lotniczym. Ruch na polskim niebie wzrósł do najwyższego w historii poziomu ponad 2,5 tys. operacji na dobę. Najbardziej zatłoczona w Europie przestrzeń w Maastricht ma 5,5 tys. operacji na dobę. W związku ze szczytem NATO w Polsce będzie o 100 operacji więcej. Kontrolerzy mają zawsze więcej pracy w wakacje (rośnie liczba połączeń lotniczych), a warunki pogodowe są wymagające (w trakcie przechodzenia frontu burzowego samoloty zmieniają trasy).

Więcej zmian

Zmiana Planu Skuteczności Działania ma też dotyczyć liczby pracowników PAŻP.

— Do 130 kontrolerów obszarowych potrzeba jeszcze 50-60 osób, czyli mniej, niż planowano wcześniej — wyjaśnia Magdalena Jaworska. PAŻP czeka też zmiana formy prawnej z państwowej osoby prawnej w jednoosobową spółkę skarbu państwa. Umożliwi to m.in. wydzielenie jednostek biznesowych, które by zarabiały, np. ośrodka szkoleniowego, uczestniczenie w międzynarodowych przedsięwzięciach czy świadczenie usług. — Projekt ustawy o przekształceniu PAŻP jest na końcowym etapie. Wkrótce wpłynie do Sejmu — zapowiada Jerzy Schmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy