AIB PRZEPŁACI ZA BANK ZACHODNI

Michał Kobosko, Paweł Zielewski, Jarosław Sroka
opublikowano: 21-05-1999, 00:00

AIB PRZEPŁACI ZA BANK ZACHODNI

Irlandczycy zaoferowali 500 mln USD za akcje i 250 mln USD na inwestycje w BZ

BĘDĄ RAZEM: Analitycy są zgodni, że fuzja WBK (na zdjęciu z lewej prezes Jacek Kseń) i Banku Zachodniego (z prawej prezes Tadeusz Głuszczuk) jest nieunikniona i pomoże giełdowemu bankowi z Poznania. fot. ARC

Wraz z przejęciem Banku Zachodniego grupa Allied Irish Banks zacznie zarządzać drugim dużym polskim bankiem sieciowym, ale cena, jaką za to zapłaci, jest niezwykle wygórowana. Societe Generale, którego wycena Zachodniego była bliższa realiom, straciło na kilka lat szansę na wejście do polskich banków.

Resort skarbu (MSP) potwierdził nasze informacje o udzieleniu AIB wyłączności na negocjowanie zakupu do 80 proc. akcji Banku Zachodniego. Jeśli negocjacje pójdą sprawnie, umowa powinna zostać podpisana w czerwcu.

Irlandzka szczodrość

Irlandczycy zaoferowali podobno za 80 proc. akcji około 500 mln USD (2 mld zł). Następne 250 mln USD (1 mld zł) pójdzie na dokapitalizowanie banku i konieczne inwestycje.

Jeśli rzeczywiście AIB wycenia cały BZ na 2,5 mld zł, to ocenia go znacznie wyżej niż duże banki notowane na całej giełdzie. Przy tej cenie wskaźnik Cena/Wartość Księgowa sięga 3,5, czyli jest jeszcze wyższy niż w transakcji przejęcia krakowskiego Banku Przemysłowo-Handlowego przez Hypo-Vereinsbank (wówczas C/WK był nieznacznie wyższy od 3). Na giełdzie średni C/WK dla banków wynosi 1,5.

Patrząc na wskaźnik Cena/Zysk wycena jest jeszcze bardziej irracjonalna. C/Z przy uwzględnieniu ubiegłorocznych zysków BZ przekracza 36. Średnia dla banków giełdowych wynosi 13,5. Trzeba jednak pamiętać, że 1998 r. był dla wrocławskiego BZ fatalny. Prognoza na ten rok zakłada powrót do „zdrowego” zysku na poziomie 128,5 mln zł.

Dlaczego tak drogo

Zdaniem analityków, cena, jaką skłonni są zapłacić Irlandczycy, w niczym nie odzwierciedla rzeczywistej wartości Banku Zachodniego.

— Bank tej jakości jest wart dużo mniej — mówi Marek Juraś, analityk Erste Securities.

Jednak i on, i inni nasi rozmówcy przyznają, że takiej wyceny można się było spodziewać. Prywatyzacja Banku Zachodniego była bowiem ostatnią szansą na przejęcie dużego polskiego banku.

— Przeważyło to, że Zachodni jest ostatnim dużym bankiem przeznaczonym do prywatyzacji. Następny ma być PKO BP, ale nie wiadomo, kiedy i na jakich warunkach dojdzie do jego sprzedaży — tłumaczy Iwona Pugacewicz-Kowalska z CDM Pekao SA.

O cenie zdecydowały zatem nie tyle przymioty Zachodniego, co desperacja inwestorów. I wielkie apetyty budżetu państwa.

Wrocław z Poznaniem

AIB ma 60 proc. akcji Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Można się spodziewać, że przez pewien czas firmy z Poznania i Wrocławia będą funkcjonować oddzielnie.

— Akurat na tym WBK może nieco stracić. Irlandczycy będą musieli podzielić uwagę między bank w Poznaniu, który powoli poprawia jakość swojego portfela kredytowego, a Zachodni, w którym naprawa kredytów jest poważnym problemem — ocenia Iwona Pugacewicz-Kowalska.

— W dłuższej perspektywie fuzja z Zachodnim da poznańskiemu bankowi dostęp do południowo-zachodniej części kraju, gdzie WBK prawie nie był obecny — tłumaczy analityk CDM.

Gdyby WBK i BZ stanowiły już na koniec 1998 roku jedną instytucję, wówczas mielibyśmy do czynienia z piątym polskim bankiem pod względem wielkości aktywów i funduszy własnych. Jeszcze lepiej, bo na trzecim miejscu, połączony bank uplasowałby się pod względem wartości portfela kredytowego (dane na koniec 1998 r., odpowiednio: WBK — 4,6 mld zł, BZ —- 3,7 mld zł).

W przegranym polu

— Myślę, że o decyzji MSP decydowała nie tylko oferowana cena. Wygląda na to, że resort zmienił swoją strategię prywatyzowania sektora bankowego. O ile dotychczas rząd konsekwentnie „rozdrabniał” własność w bankach, o tyle teraz najwyraźniej chce ją konsolidować w kilku ośrodkach — ocenia analityk prywatnego biura maklerskiego.

Z dwóch przegranych w przetargu mniej stracili Austriacy z Raiffeisena. Ten bank jest od kilku lat obecny w Polsce i już kilka miesięcy temu zadeklarował chęć wpompowania 200 mln USD w rozwój własnej sieci detalicznej.

Wielkim przegranym jest francuskie Societe Generale.

— Francuzi podobno chcą oprotestować decyzję MSP, ale już stracili szansę. Myślę, że lobbowali nie tam gdzie trzeba i nie tak, jak było trzeba — powiedział nam finansista, który uczestniczył w przetargu.

SocGen nie próbowało wcześniej przejąć polskiego banku i jego działalność ogranicza się do bankowości korporacyjnej.

Analitycy są zgodni, że teraz SocGen musi uporać się na własnym rynku z fuzją z Paribas oraz z obroną przed przejęciem ze strony konkurencyjnego banku BNP. Potem jednak zacznie rozglądać się za celem do przejęcia na innych rynkach europejskich.

Fakt, że bank francuski przegrał w przetargu na Bank Zachodni, będzie miał różnorakie reperkusje. Zdaniem jednego z naszych rozmówców ta decyzja może pomóc francuskiej grupie AXA w kupnie 30-proc. pakietu akcji PZU.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kobosko, Paweł Zielewski, Jarosław Sroka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / AIB PRZEPŁACI ZA BANK ZACHODNI