Akwizycja Mittala niepokoi UOKiK

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Urząd antymonopolowy ma wątpliwości dotyczące przejęcia firmy Moris, planowanego przez koncern hutniczy. Ten jednak nie rezygnuje z transakcji

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • czego obawia się UOKiK
  • czy zgłoszenie zastrzeżeń przez urząd jest równoznaczne z blokadą transakcji

Arcelor Mittał Poland (AMP) zamierza przejąć firmę Moris, działającą na rynku zgrzewania szyn. Dzięki temu koncern umocniłby pozycję w segmencie dostaw np. dla kolei. Plan już rok temu niepokoił ekspertów i przedsiębiorców działających na rynku budownictwa kolejowego. Obawiali się połączenie obu firm otworzy furtkę do monopolizacji rynku. Teraz obawy przedsiębiorców podzielił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

- Z naszych analiz wynika, że utworzenie wspólnego przedsiębiorcy może wyeliminować presję konkurencyjną oraz z dużym prawdopodobieństwem skutkować podniesieniem cen dla odbiorców końcowych. Koncentracja może ograniczyć także możliwość wejścia na rynek nowych dostawców - twierdzi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

AMP nie zamierza jednak rezygnować w planów akwizycyjnych, przypominając, że sami przedstawiciele UOKiK podkreślają w komunikacie, że zastrzeżenia „nie przesądzają o końcowym rozstrzygnięciu postępowania”.

Poznaj program “XIV Kongres Prawo Konkurencji”, 29-30 listopada 2022, Warszawa >>

- Strony przedstawiły prezesowi UOKiK odpowiedzi i wyjaśnienia. Utworzenie joint venture stanowiące formalizację istniejących w łańcuchu dostaw relacji biznesowych między firmami przyniesie korzyści dla rynku oraz polskich klientów – twierdzi Monika Olech, z biura komunikacji AMP.

Nowy podmiot ma oferować szeroką gamę produktów szynowych w Polsce i za granicą.

- Planowana transakcja poszerzy możliwości eksportowe polskiego przemysłu metalowego w segmencie produktów szynowych, a tym samym pozwoli na zwiększenie zagranicznej wymiany handlowej z korzyścią dla bilansu płatniczego Polski oraz lokalnych miejsc pracy – twierdzi Monika Olech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane