Apartament za granicą w cenie kawalerki w Polsce

Agnieszka Zielińska
28-10-2011, 00:00

Domy wakacyjne i apartamenty na południu Europy to atrakcyjna alternatywa dla polskiego rynku nieruchomości.

Zainteresowani mogą przebierać w ofertach — apartament w Hiszpanii kosztuje tyle, ile małe mieszkanie w Warszawie. Atrakcyjne ceny mają również nieruchomości wakacyjne w Bułgarii.

Czas okazji

Rezultatem światowego kryzysu w 2008 r. był spadek cen nieruchomości na całym świecie. Do największych redukcji doszło m.in. w Hiszpanii. Z danych firmy Home Broker wynika, że w niektórych regionach mieszkania i domy potaniały nawet o 50 proc. Na Łotwie było jeszcze gorzej. W drugim kwartale 2009 r. średnia cena nieruchomości była niższa o ponad 60 proc. niż rok wcześniej. Dla porównania, przecena w Bułgarii wyniosła niemal 30 proc. W wielu krajach ceny już nie wzrosły — ich obecny niski poziom to rezultat przecen sprzed kilku lat. — Spadek cen nieruchomości na światowych rynkach powoduje, że coraz więcej Polaków interesuje się zagranicznymi nieruchomościami. Większość nie kupuje ich w celach inwestycyjnych, lecz na własne potrzeby — twierdzi Paweł Grząbka, prezes CEE Property Group. Jego zdaniem, obecnie za około 300 tys. zł można kupić w Hiszpanii 70-metrowy apartament zaledwie 100 metrów od brzegu morza. Dodatkową zaletą jest to, że można go kupić na kredyt. — Wiele nieruchomości jest własnością banków, które przejęły inwestycje, a teraz je wyprzedają i proponują kredyt na ich kupno — zauważa Paweł Grząbka.

Tanio w Bułgarii

Nieruchomości w Bułgarii są dużo tańsze niż w Hiszpanii. Za niecałe 100 tys. zł można zostać właścicielem kawalerki w kurorcie Burgas. Turcja jest nieco droższa. Dwupokojowe mieszkanie w nowym apartamentowcu nad morzem to wydatek średnio 150 tys. zł. Kryzys nie spowodował radykalnego spadku cen nieruchomości w Chorwacji. Mieszkanie w Dalmacji, w sąsiedztwie morza, kosztuje około 250 tys. zł. Ceny trzymają się mocno we Francji i Monako. Kupno apartamentu we Francji to wydatek prawie 10 tys. zł za mkw. Nieruchomości w innych krajach Europy, np. w Austrii i Szwajcarii, wręcz podrożały. Zdaniem Bartosza Turka z firmy Home Broker, najważniejszym czynnikiem decydującym o wysokości zysków jest położenie apartamentu. Warto wybierać nieruchomości w pierwszej linii od morza lub w centrach największych miast. — Kupując nieruchomość za granicą, nie można zapominać o ryzyku wynikającym z kursu walutowego — przypomina ekspert Home Broker. Wraz z umacnianiem się naszej waluty przeliczane na złote czynsz najmu i wartość nieruchomości maleją. Sytuacja wygląda odwrotnie, gdy wartość złotego spada. Kolejną ważną sprawą, na którą warto zwrócić uwagę, są koszty transakcyjne. Na przykład wydatki związane z nabyciem nieruchomości w Bułgarii nie powinny przekroczyć 4 do 6 proc. jej wartości. Nieco drożej jest w Hiszpanii i Grecji. W Hiszpanii koszty transakcyjne mogą wynieść nawet 10 proc., a w Grecji aż 16 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Apartament za granicą w cenie kawalerki w Polsce