Borowski: Ustawę o emeryturach górniczych trzeba będzie poprawić

Polska Agencja Prasowa SA
22-08-2005, 19:20

Zdaniem kandydata Socjaldemokracji Polskiej na prezydenta Marka Borowskiego dobrze się stało, że Sejm przyjął, a prezydent podpisał ustawę o emeryturach górniczych. Borowski podkreślił jednak, że ustawę trzeba będzie poprawić.

Zdaniem kandydata Socjaldemokracji Polskiej na prezydenta Marka Borowskiego dobrze się stało, że Sejm przyjął, a prezydent podpisał ustawę o emeryturach górniczych. Borowski podkreślił jednak, że ustawę trzeba będzie poprawić.

    Borowski, który w poniedziałek spotkał się z mieszkańcami Sosnowca, przypomniał w rozmowie z dziennikarzami, że głosował za przyjęciem ustawy o górniczych emeryturach i nie zmienił na ten temat zdania.

    "Uważam, że tę ustawę trzeba było przyjąć. Źle się tylko stało, że była przyjęta w takich okolicznościach, jak była przyjmowana - powiedział Borowski. "Niestety wtedy, kiedy można było to półtora miesiąca wcześniej bardziej kompromisowo załatwić, marszałek Cimoszewicz był bardziej nieugięty. Zdecydował się późno i niestety wyszło na to, że stało się to pod wpływem demonstracji górniczych, częściowo zresztą, jak wiadomo, niezbyt +uczesanych+" - dodał.

    Zaznaczył, że nie jest wobec ustawy bezkrytyczny. "To prawda, że wszystkie zakłady, które zatrudniają pracowników w szczególnych warunkach, którzy będą korzystali z wcześniejszych emerytur, powinny płacić wyższą składkę, ale to jest sprawa do poprawienia" - podkreślił Borowski. Przypomniał, że ustawa ma wejść w życie w 2007 roku, dlatego jest dużo czasu na wprowadzenie zmian.

    Borowski ocenił, że zamieszanie wokół ustawy o górniczych emeryturach jest "trochę nieprzyzwoite". "Jakaś część polityków chce na tej ustawie zrobić interes, ponieważ została uchwalona, a jakaś część - ponieważ są przeciw jej uchwaleniu" - powiedział. 

Prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał w ubiegłym tygodniu  nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, która przedłuża prawo górników do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę po przepracowaniu 25 lat pod ziemią, bez względu na wiek.

    Według ostatnich wyliczeń Ministerstwa Polityki Społecznej, łączne koszty wprowadzenia znowelizowanej ustawy wyniosą 93 mld zł w ciągu 15 lat. Ponadto - zdaniem resortu - powstanie odrębny system emerytalny dla górników, w którym będą otrzymywać oni pełną emeryturę z FUS oraz dodatkowo z Otwartych Funduszy Emerytalnych, co nie przysługuje innym ubezpieczonym.

    Z tymi wyliczeniami nie zgadza się Związek Zawodowy Górników w Polsce i zamierza zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa m.in. przez premiera Marka Belkę oraz kandydatów na prezydenta: Donalda Tuska i Henrykę Bochniarz. Związkowcy uważają, że podawane przez nich informacje o finansowych skutkach górniczej ustawy emerytalnej to pomówienia.        

    Sami związkowcy przyznają, że nie mają precyzyjnego wyliczenia, jakie będą koszty górniczych rozwiązań emerytalnych, z całą pewnością jednak dane przedstawiane przez przeciwników ustawy są - jak mówią - zawyżone. Związkowcy wyliczyli, że gdyby dziś wszyscy czynni górnicy przeszli na emeryturę i pobierali ją przez 20 lat, kosztowałoby to ok. 30 mld zł. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Borowski: Ustawę o emeryturach górniczych trzeba będzie poprawić