Bryk nigdy nie zastąpi oryginału

opublikowano: 04-02-2021, 20:00

Bardzo długo odkładana i wreszcie podjęta 2 lutego przez Radę Ministrów (RM) uchwała w sprawie „Polityki energetycznej Polski do 2040 r.” z oczywistych powodów wzbudza od wtorku ogromne zainteresowanie nie tylko szeroko rozumianej branży energetycznej.

Na razie upowszechniona została tylko informacja o głównych ustaleniach uchwały, czyli używając terminologii szkolnej – bryk. Co prawda uproszczone streszczenie utworu umożliwia napisanie schematycznego wypracowania, ale nigdy nie zastąpi lektury oryginalnej. W przypadku tak strategicznej i perspektywicznej uchwały RM z 2 lutego diabeł oczywiście tkwi w szczegółach, zatem konieczne jest pilne upowszechnienie jej pełnej wersji, po zakończeniu formalności, czyli nadaniu przez KPRM numeru oraz elektronicznym podpisaniu przez premiera.

Z niemałym zdumieniem słyszę od wtorku głosy oczekiwania na jej publikację w… Dzienniku Ustaw. Ależ to nie ten nośnik, przecież uchwały RM konstytucyjnie nie są źródłami prawa obowiązującego w Polsce powszechnie, do tej grupy należą tylko – poza samą Konstytucją RP – ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia wydane na postawie szczegółowych delegacji ustawowych. Uchwały RM, podobnie jak zarządzenia premiera i ministrów, mają natomiast charakter wewnętrzny i obowiązują tylko jednostki organizacyjnie podległe organowi wydającemu dany akt. Mimo zawężonego umocowania takie akty rzecz jasna powinny być również publikowane, ale w Monitorze Polskim – to nie dziennik prawodawczy, lecz słup ogłoszeniowy z rozmaitymi państwowymi informacjami – oraz w dziennikach urzędowych ministrów i innych centralnych organów. Ustawa z 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów skierowała uchwały RM generalnie do wspomnianego Monitora Polskiego, ale tylko niektóre, wydane na podstawie ustaw. Już sama okoliczność, że polski rząd może cokolwiek uchwalać bez podstawy i wtedy… w ogóle nie musi tego publikować to systemowa paranoja. Ale bez przerwy się zdarza, przykładem świeżym i grubym gatunkowo jest uchwała RM nr 187/2020 z 15 grudnia 2020 r. w sprawie przyjęcia „Narodowego Programu Szczepień przeciw COVID-19” – jako akt nie została opublikowana nigdzie (upowszechniono tylko sam załącznik), można było uzyskać ją z KPRM dopiero po złożeniu konkretnego wniosku.

Budowę niedoszłej elektrowni jądrowej w Żarnowcu także regulowały uchwały Rady Ministrów – z 1982 r. o rozpoczęciu, zaś z 1990 r. o przerwaniu.
Lukasz Dejnarowicz / Forum

Podobny los spotyka wiele innych uchwał RM, na podstawie których wydawane są budżetowe miliardy. W szczególności dotyczy to ustanawiania tzw. programów wieloletnich, zgodnie z którymi realizowane są ogromne inwestycje – choćby Centralny Port Komunikacyjny czy przekop Mierzei Wiślanej. Władcy kraju przyjęli doktrynę, że opinii publicznej muszą wystarczyć bryki, czyli komunikaty z omówieniami. Pełne treści szczegółowych i często bardzo obszernych dokumentów trzeba wyrywać, co czynią np. zainteresowani posłowie, dziennikarze etc. W Monitorze Polskim czasem trafiają się uchwały RM, ale przypomina to rozrzut losowy – trudno pojąć, czemu jedna zasługuje na informacyjne upowszechnienie, natomiast innej (chociaż wydanej na podstawie ustawowej) nie ma choćby w ogólnodostępnym Biuletynie Informacji Publicznej KPRM. W tym kontekście publikacyjne losy bardzo ważnej uchwały energetycznej RM z 2 lutego, która bezwzględnie musi być czytana w oryginale, zapowiadają się ciekawie. W najbliższych dniach rząd PiS rozstrzygnie, czy rzuci ją na rynek powszechny, czy jednak potraktuje niczym dobro dostępne na kartki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane