Bułgaria w ciągu roku może wejść do „poczekalni euro”

aktualizacja: 26-04-2018, 18:42

Władze Bułgarii sygnalizują, że w ciągu roku mogą przystąpić do ERM-2, trwającej dwa lata tzw. poczekalni euro, donosi Reuters.

Bułgaria dąży do przyjęcia euro, bo jej władze obawiają się, że minie korzystny moment na mocniejszą integrację i kiedy dojdzie do powstania „Europy dwóch prędkości” kraj zostanie peryferią. Plan przewiduje wystąpienie do końca czerwca o członkostwo w ERM-2. Premier Bojko Borisow go jednak nie potwierdził, ale zaznaczył, że jego kraj przystąpi do unii bankowej „jeden dzień po” przystąpieniu do ERM-2 pomimo tego iż Komisja Europejska wolałaby, aby przystąpienie do unii bankowej poprzedzało wejście do „poczekalni euro”.

- Jestem optymistą, że w ciągu roku będziemy mogli sobie pogratulować – powiedział Borisow podczas forum gospodarczego.

Premier Bułgarii poinformował, że Bruksela przekaże jego krajowi szczegółową mapę przyjęcia euro z jasnymi kryteriami i harmonogramem. 

- W tym momencie pracujemy z Komisją Europejską nad przygotowaniem dokumentów, aby je przekazać i otrzymać mapę drogową w ciągu miesiąca – oświadczył.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Bułgaria w ciągu roku może wejść do „poczekalni euro”