Było świetnie, jak będzie - zobaczymy

Wojciech Kowalczuk
15-12-2008, 00:00

Od kilku miesięcy nasza gospodarka zwalnia.

Ale lista rankingowa "Gazele Biznesu 2008" prezentuje wyniki z trzech pełnych lat dobrej koniunktury. Co można z niej wyczytać

o firmach średniej wielkości?

Lista już tradycyjnie urosła. W porównaniu z poprzednim rokiem o około 10 proc. Można to w równych częściach przypisać niedawnemu ożywieniu gospodarczemu i rosnącej popularności naszego rankingu.

Do tegorocznego zestawienia zakwalifikowało się 1936 firm notowanych w poprzednim, czyli niespełna połowa — to również tradycja. Rygo-rystyczne kryteria naszego rankingu sprawiają, że do każdego kolejnego zestawienia nie udaje się "przeskoczyć" mniej więcej co drugiej Gazeli z poprzedniego roku. Czyżby więc ożywienie gospodarcze nie pozostawiło w tegorocznym rankingu żadnych śladów?

Nie jest tak źle. O pozytywnym wpływie koniunktury gospodarczej na rozwój firm może świadczyć choćby to, że aż 743 tegoroczne Gazele Biznesu w rozpatrywanym przez nas trzyletnim okresie podwoiły lub jeszcze bardziej pomnożyły obroty. Rok temu takich firm było o blisko 200 mniej.

Nikt nie zbliżył się do rekordu ustanowionego przez zwycięzcę tegorocznego rankingu — firmę Trans-Kol Paliwa z Koła — która w trzy lata zwiększyła obroty trzydziestoczterokrotnie. Ale imponują wyniki wielu innych tegorocznych Gazel. Aż trzy powiększyły obroty więcej niż dziesięciokrotnie, co jeszcze dwa lata temu udało się tylko liderowi.

Tegorocznym zwycięzcą "konkursu potęgi skoku" okazała się spółka PH Center Cracow, która przeskoczyła aż 3596 pozycji! Z 3727. miejsca na 131.

Stały rytm w regionach

W regionach "gazelowe" statystyki zmieniają się nieznacznie. W tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, blisko połowa firm wywodzi się z Mazowsza, Śląska i Wielkopolski. Nic się także nie zmieniło, jeśli chodzi o województwa najmniej zasobne w Gazele Biznesu. Są nimi świętokrzyskie, lubuskie i podlaskie. To norma, ale nieco niepokoi, że w Lubuskiem już drugi rok z rzędu regionalna lista skraca się o kilka pozycji. Może to jednak nic poważnego? Wszak i na Mazowszu tegoroczny ranking liczy o 26 firm mniej niż przed rokiem.

Rzut oka w przyszłość

Tegoroczna lista Gazel Biznesu budzi optymizm. Z pewnością byłby on dużo większy, gdyby nie nastąpiło obserwowane od pewnego czasu spowolnienie gospodarcze. Dziś nikt nie potrafi jeszcze powiedzieć, jak długo potrwa, jaka będzie jego skala i jakie branże dotknie najmocniej. Ale nie jest tajemnicą, że każde zachwianie koniunktury najwcześniej odczuwają firmy mniejsze.

Czy zatem tegoroczne Gazele Biznesu są skazane na pogorszenie wyników? Niekoniecznie. Warto pamiętać, że to elita średnich przedsiębiorstw i już niejednokrotnie udowodniły, iż potrafią sobie radzić w każdych warunkach. A przecież nawet w kryzysie tkwią podobno szanse na sukces.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Kowalczuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Było świetnie, jak będzie - zobaczymy