CF Cefarm wkrótce trafi pod młotek

Agnieszka Berger
opublikowano: 07-01-2009, 00:00

Hurtownik planuje zakupy i ma szansę na zielone światło od skarbu. Akwizycje nie opóźnią prywatyzacji, która ma ruszyć w I kwartale.

Hurtownik planuje zakupy i ma szansę na zielone światło od skarbu. Akwizycje nie opóźnią prywatyzacji, która ma ruszyć w I kwartale.

Zarząd warszawskiej Centrali Farmaceutycznej Cefarm (CF) chce przekonać właściciela, Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP), by pozwolił mu na przejęcia. Tegoroczne plany nie mają już takiego rozmachu jak w ubiegłym roku, kiedy spółka próbowała nawet startu w prywatyzacji państwowej perełki — Cefarmu Białystok. Stołeczna firma chce jednak nadal przejmować mniejsze podmioty.

— Mamy uzgodnione warunki z jedną z przeznaczonych na sprzedaż hurtowni i spółkami dysponującymi łącznie 10 aptekami. Przejęcie hurtownika chcielibyśmy zrealizować w kilku etapach, rozpoczynając od pakietu kontrolnego. Jeśli dostalibyśmy zgodę właściciela, w tym roku na akwizycje potrzebowalibyśmy około 20 mln zł — mówi Marek Zaczek, prezes Centrali Farmaceutycznej Cefarm.

Deklaruje, że w najbliższym czasie zarząd przedstawi radzie nadzorczej ostatnią analizę, od której będzie zależała decyzja właściciela. Resort skarbu nie ma nic przeciwko planom Cefarmu.

— Jeśli inwestycje będą prowadziły do wzrostu wartości, nie zamierzamy blokować spółce możliwości. Nie burzy to planów prywatyzacji CF Cefarm — mówi Marcin Zieliński, dyrektor Departamentu Nadzoru Właścicielskiego i Prywatyzacji II w MSP, odpowiedzialny za firmy farmaceutyczne.

Zaproszenie do rokowań w sprawie sprzedaży centrali resort chce ogłosić w I kwartale. Będzie musiał ponownie zaktualizować wycenę spółki. Doradca prywatyzacyjny uaktualniał ją w ubiegłym roku, opierał się jednak na wynikach firmy z 2007 r., a od tego czasu sytuacja CF poprawiła się.

— Mieliśmy blisko 10 mln zł zysku brutto przy przychodach na poziomie 710 mln zł. Nie udało się wprawdzie zrealizować planów w zakresie sprzedaży eksportowej, która osiągnęła tylko 32 mln zł wobec oczekiwanych 70 mln zł. Poprawiliśmy jednak znacząco przychody ze sprzedaży aptecznej i do szpitali, które wyniosły odpowiednio prawie 145 mln zł i ponad 80 mln zł. Jednocześnie sprzedaż do hurtowni spadła znacznie mniej, niż się obawialiśmy, bo tylko o 3 proc. w stosunku do ubiegłego roku — wylicza Marek Zaczek.

Prezes CF liczy, że przekona inwestorów, iż warszawska centrala to coś więcej niż tylko cenne nieruchomości zlokalizowane w sercu stolicy. Sprzedaż spółki nie będzie jednak z pewnością taką atrakcją, jak dobiegająca końca prywatyzacja Cefarmu Białystok, który — według nieoficjalnych informacji — zostanie sprzedany za ponad 90 mln zł. Do końca stycznia potrwa wyłączność negocjacyjna giełdowego Farmacolu. Jak informuje Marcin Zieliński, do uzgodnienia pozostał już tylko pakiet socjalny. Jeśli inwestor zakończy rozmowy wcześniej, w każdej chwili może dojść do zamknięcia transakcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu