Ciech pozostaje pupilkiem analityków

Mateusz C. Wojtala
opublikowano: 11-06-2019, 22:00

Notowania chemicznego potentata od trzech miesięcy konsekwentnie spadają, choć zdaniem analityków to świetna inwestycja.

Po wybiciu się z wieloletnich minimów w listopadzie zeszłego roku wydawało się, że sentyment do spółki uległ poprawie, a notowania wróciły na wzrostową ścieżkę. Jednak wraz z początkiem marca trend się odwrócił, a akcje potaniały o prawie 30 proc. Wyprzedaż była następstwem słabych wyników za 2018 r. Kolejne sprawozdanie, tym razem za pierwszy kwartał 2019 r., nie poprawiło nastrojów inwestorów.

— Rynek wystraszył się wyników za pierwszy kwartał. Inwestorzy chcieli widzieć poprawę rok do roku już w pierwszym sprawozdaniu. Jednak z różnych przyczyn jej nie dostali. Złożyło się na to wiele czynników, m.in. nie wprowadzono jeszcze wszystkich podwyżek cen, w zakładach w Rumunii jednorazowo poniesiono bardzo wysokie koszty, a ceny węgla również nie były wsparciem — uważa Jakub Szkopek, analityk w Domu Maklerskim mBanku.

Plusy i minusy

Również Dominik Niszcz, analityk w Raiffeisen, jest zdania, że wyniki były lekko negatywną niespodzianką. Dynamiki nie zachwyciły, zwłaszcza w segmencie sody. Rynek mógł liczyć, że jej ceny pozytywnie wpłyną na rezultaty. Zawiodły jednak wolumeny, które są bardzo istotne dla Ciechu ze względu na wysokie koszty stałe.

— Inwestorzy mogą się obawiać rosnących kosztów w spółce. W dużej mierze zależą one od kosztów CO 2, które na razie nie chcą spadać. Na wyniki Ciechu przekłada się to jednak z opóźnieniem, bo spółka się przed tym zabezpiecza.Obiecująco wygląda za to kwestia cen gazu. Również rynek sody może napawać optymizmem. Podaż tureckiej sody została rozdysponowana, a popyt zdaje się cały czas rosnąć. Otwierane są nowe huty szkła w Polsce, więc w średnim terminie w Europie jeśli nie nadejdzie recesja, jest małe prawdopodobieństwo istotnego spadku popytu na sodę produkowaną przez Ciech — tłumaczy Dominik Niszcz.

— W Polsce dwóch dużych producentów, czyli Guardian i Euroglass, praktycznie podwoi swoje moce produkcyjne w nadchodzących kwartałach. Dane rynkowe mówią, że produkcja szkła w naszym regionie wzrośnie o 40 proc. w 2020 r. względem poziomów z 2017 r. Zapewni to popyt na sodę kalcynowaną, produkowaną przez Ciech. Globalnie nadwyżki na rynku zostały zasymilowane, nowych mocy produkcyjnych na razie się nie uruchamia. Natomiast w Europie mamy deficyt. Firma analityczna IHS mówi o 7-procentowym wzroście cen na zachodzie kontynentu, ale dla Ciechu był on wyższy. Jest więc nadzieja na poprawę w kolejnych kwartałach — mówi Jakub Szkopek.

Ulubiona spółka

Z dziesięciu ostatnich rekomendacji dla akcji spółki, widniejących w serwisie Bloomberg, aż 8 brzmi „kupuj”, a tylko 2 „trzymaj”. Mało która spółka z indeksu mWIG40 cieszy się takim zainteresowaniem i uznaniem wśród analityków. Można jednak zauważyć pewne ochłodzenie nastrojów, bo jeszcze trzy miesiące temu wszyscy jak jeden mąż rekomendowali nabywanie walorów spółki. Obecnie średnia cena docelowa dla Ciechu wynosi 61,39 zł, co daje około 40-procentowy potencjał wzrostu. Według Jakuba Szkopka przesłanek do poprawy wyników, i to już za drugi kwartał, jest sporo: konsolidacja Proplanu,spadające ceny gazu w Niemczech czy nowe moce produkcyjne sody oczyszczonej uruchomione tam w kwietniu. Jego zdaniem można spodziewać się wzrostu wyników rok do roku już w kolejnym sprawozdaniu. Drugi kwartał będzie więc testem, bo jeśli poprawa nie nastąpi, to przy obecnym sentymencie rynkowym notowania mogą zanurkować. Zwłaszcza że rynek wydaje się niepokoić faktem braku dywidendy w tym roku, co zarząd ogłosił w maju.

— Brak dywidendy pewnie trochę wystraszył inwestorów. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, jak zachowywał się zarząd w przeszłości. W 2017 r. nie wypłacono dywidendy, bo obawiano się podaży sody z Turcji, która miała zalać rynek europejski. Natomiast rok później, kiedy ryzyko się nie zmaterializowało, podzielono się z akcjonariuszami zyskiem z dwóch lat. Teraz pojawia się niepewność dotycząca światowej gospodarki. Ekspozycja na cykliczne sektory i wysokie zadłużenie sprawiły, że zarząd i rada nadzorcza wolały nie rekomendować dywidendy. Być może jest to dobry ruch, a zakładając brak spowolnienia, obecnie realizowane inwestycje pozytywnie wpłyną na sytuację spółki w przyszłości — dodaje Dominik Niszcz.

— Spodziewałem się wypłaty dywidendy, chociaż niewielkiej. Spółka jasno komunikuje, że w długim terminie jest zainteresowana dzieleniem się zyskiem z akcjonariuszami. Wychodzi na to, że w lepszym otoczeniu rynkowym, z jakim mamy obecnie do czynienia, Ciech chce zainwestować w łańcuch energetyczny w zakładach produkcyjnych. Bloki energetyczne są lekko przestarzałe i pozbawiają spółkę kilkudziesięciu ton produkcji rocznie — mówi Jakub Szkopek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz C. Wojtala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu