Czytasz dzięki

Currie: przejście na wideokonferencje może zmniejszyć popyt na ropę

opublikowano: 07-05-2020, 19:48

Pandemia koronawirusa może skutkować w przyszłości częściowym odejściem od podróży biznesowych na rzecz wideokonferencji, co znajdzie odbicie w popycie na ropę, twierdzi Jeff Currie, szef analizy rynków surowców w Goldman Sachs.

- Myślę, że zniknie duża część popytu na loty związane z podróżami biznesowymi. Nasz bazowy scenariusz, to spadek popytu na ropę o 2 do 3 mln baryłek dziennie – powiedział Currie. 

Międzynarodowa Agencja Energii prognozowała, że w tym roku globalny popyt na ropę spadnie o 9,3 mln baryłek dziennie.

Currie spodziewa się szybkiego powrotu popytu na ropę w miarę wygasania pandemii, ale zwraca uwagę, że podaż może potrzebować więcej czasu na powrót do normalności.

- Uważamy, że odbicie popytu będzie miało kształt litery „V”, ale ścieżka podaży będzie raczej przypominała literę „L” – powiedział.

Argumentował, że ponowne uruchomienie instalacji wydobywczych musi potrwać trochę czasu, a firmy potrzebują go na zwiększenie inwestycji. To może oznaczać, że popyt będzie wyższy niż podaż nawet już 1 czerwca.

Currie zaznaczył, że kiedy popyt wróci do normalności, będzie niższy z racji mniejszego zainteresowanie podróżami biznesowymi.

- Zwróćcie uwagę, na trasy, które linie lotnicze planują po wznowieniu działalności. Nie będzie ich tyle co poprzednio – podkreślił. 

Currie uważa, że gospodarka USA będzie wracała do normalności podobnie jak gospodarka Chin. Jego zdaniem, powrót do poziomu sprzed pandemii nastąpi najwcześniej w trzecim kwartale 2022 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, MarketWatch

Polecane