Czego nam brakuje bardziej niż pieniędzy

Zdaniem uczestników debaty z cyklu „Czas na patriotyzm gospodarczy”, kapitał na budowę Polski 4.0 się znajdzie. Prywatny, ale uruchomienie go w dużej mierze zależy od państwa

„Rewolucję niosą ludzie, a nie pieniądze” — pisaliśmy po gali inaugurującej 8. edycję cyklu „Czas na patriotyzm gospodarczy”. Jednak podczas pierwszej z debat towarzyszących cyklowi narracja rozszerzyła się o stwierdzenie, że jednak to ludzie niosą pieniądze i pomysły potrzebne do rewolucji, w której ogniu wykuje się Polska 4.0. Fundusze z UE tymczasem się kończą.

Zobacz więcej

ZADANIE DLA PAŃSTWA: Polskie firmy mają potencjał do inwestowania, w końcu w kasie trzymają 200 mld zł. Zdaniem uczestników debaty „Czas na patriotyzm gospodarczy”, państwo ma jednak sporo do zrobienia, by ten potencjał w pełni wykorzystać i zaprząc do pracy na polu rozwoju innowacji. Fot. Marek Wiśniewski

— Czy polska gospodarka musi znaleźć nowe źródła finansowania i jak ma to zrobić? — zapytał Eugeniusz Twaróg, dziennikarz „PB”, prowadzący dyskusję. Ilona Wołyniec, dyrektor pionu relacji z klientami strategicznymi i finansowania projektów w PKO BP, przyznała, że kończąca się fala unijnego wsparcia to bez wątpienia wielkie wyzwanie dla biało-czerwonej gospodarki.

— Trzeba skupić się na oszczędnościach firm i osób fizycznych, zaprząc je do rozwoju gospodarczego. Oczywiście, skoro część przedsięwzięć będzie miała element podwyższonego ryzyka, to i państwo musi zapewnić inwestorom odpowiedni bufor. To m.in. długofalowe finansowanie, stabilizacja pod znakiem PFR czy BGK, dających wsparcie także przy inwestycjach długoterminowych — zaznaczyła Ilona Wołyniec.

Czy rządowi decydenci będą w stanie stworzyć mechanizmy uwalniające kilkanaście miliardów złotych z rachunków oszczędnościowych Polaków? Dr Katarzyna Iwuć, prezes i dyrektor finansowy Netii, odwróciła tę tezę, przekierowując uwagę z osób indywidualnych na firmy i ich potencjał finansowy.

— Codziennie rano, jeszcze przed lekturą porannych wiadomości, zastanawiam się, czym dzień mnie zaskoczy. Tempo zmian w systemie fiskalnym, np. projekt zmian w składkach ZUS, powoduje, że przedsiębiorcy mają mało czasu na generowanie oszczędności pokrywających wyższe koszty, ale też na zmiany w systemie bezpieczeństwa. Biznes oczekuje od państwa ochrony, klarownych interpretacji, stabilności w dłuższej perspektywie. Łatwiej wtedy o odważne decyzje, odblokowujące gotówkę na inwestycje — uważa prezes Netii.

Edukacja i obligacje

Konrad Kąkolewski, prezes GetBacku, zadeklarował, że w kwestii paliwa do wzrostu 4.0 jest zdecydowanym optymistą. Duża część dyskutantów, zebranych w sali notowań GPW, przyklasnęła tej ocenie.

— Mamy potencjał do uruchomienia płynności inwestycyjnej u osób fizycznych. Przecież Polacy już teraz na potęgę inwestują np. w mieszkania. Nasi współobywatele nie boją się ryzyka, inwestują, ale tę nadpłynność warto ująć w odpowiednie ramy. Mam odczucie, że obecny rząd jest jednym z pierwszych, który to rozumie i działa na tym polu. Warto wrócić do dobrych idei, jakie przyświecały np. działalności GPW w latach 90. Giełda powstała dla osób fizycznych, trzeba więc edukować Polaków z poziomu państwa i firm, zachęcać ich do inwestowania na rynku kapitałowym — powiedział Krzysztof Kąkolewski, przypominając, że GetBack finansuje kilka projektów edukacyjnych. Jak giełda, to wywołany do tablicy został Jacek Fotek, wiceprezes GPW.

— Obecnie rynek kapitałowy w finansowaniu rozwoju pod postacią obligacji korporacyjnychdostarcza jedynie 18 proc. kapitału. 82 proc. to kredyty bankowe. W Stanach proporcje są odwrotne i do tego powinniśmy dążyć, rynek kapitałowy jest w tym finansowaniu efektywniejszy — podkreślił Jacek Fotek, dodając, że to nie kwestia konkurencji między sektorami, ale odpowiednich proporcji i synergii między nimi.

Ludzie i hamulce

Skoro pieniędzy na finansowanie 4.0 nie zabraknie, zastanówmy się, co możemy zrobić z obecną nadpłynnością. To konstatacja Michała Stępniewskiego, członka zarządu KDPW i KDPW CCP. Jego zdaniem, problem polega na tym, że nad Wisłą dobrych pomysłów jest mniej niż pieniędzy — a za pomysłami i ich realizacją stoją ludzie.

— Jedna rzecz to biznesowe podejście urzędników i stabilność prawa. Obserwuję jednak, że przy rozwoju inwestycji w Polsce zaczyna realnie brakować ludzi do wykorzystania tego potencjału. Musimy uruchomić dodatkowe zasoby, np. z Ukrainy i Białorusi — zaznaczał Michał Stępniewski. Marcin Obroniecki, zastępca dyrektora departamentu rozwoju rynku finansowego Ministerstwa Finansów, dodał, że dobre pomysły dotyczą także stricte rynku kapitałowego, który wciąż ma braki.

— W kontekście Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju pracujemy z EBOR nad strategią dla rynku kapitałowego. Chcemy zidentyfikować bariery hamujące rozwój rynku i je znieść, by wrócił na właściwe sobie miejsce i stał się rynkiem docelowym dla finansowaniainnowacyjności — niezależnie od duszących go regulacji, płynących z Brukseli — zadeklarował bliski współpracownik wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Czempioni i aniołowie

Właśnie — finansowanie innowacji. Skoro kapitału ma być pod dostatkiem, to jak zaprząc go do pracy w możliwe inteligentny sposób, by za kilka lat nie mówić o „przepalonych miliardach”? Eugeniusz Twaróg dociekał, czy pracują już w Polsce efektywne publiczne mechanizmy finansowania innowacji i start-upów i jaką rolę w tym procesie mogą odegrać największe polskie firmy? Bogdan Pukowiec, członek zarządu Totalizatora Sportowego, przyznał, że Totalizator bardzo poważnie podchodzi do inwestycji w innowacje i jasno określa pomysł na ich finansowanie.

— Pracujemy nad korporacyjnym funduszem inwestycyjnym typu CVC. Mamy przed sobą wyzwania cyfryzacji i zmieniających się wymogów ustawowych. Obserwujemy, jak do finansowania podchodzi państwo, i wobec kiepskich doświadczeń z projektami, np. programu operacyjnego 8.1, obecna idea Polskiego Funduszu Rozwoju dowodzi, że wyciągnięto wnioski z przeszłych niepowodzeń. Połączenie funduszy skarbu państwa, kapitału typu venture i aniołów biznesu, mentorów to dobra mieszanka — uważa Bogdan Pukowiec. Kusząco brzmi narracja, w której narodowi czempioni w realiach gospodarki 4.0 nad produkcję dywidendy stawiają kreowanie ścieżek i kapitału dla innowacji.

To cykl debat z udziałem najważniejszych przedstawicieli administracji i biznesu organizowany od czterech lat przez „PB”. Tegoroczną edycję zainaugurowaliśmy 23 października w Centrum Olimpijskim w Warszawie. Relacje ze wszystkich debat do przeczytania i obejrzenia na patriotyzm.pb.pl/debaty

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Patronat honorowy

Partnerzy

Partnerzy debaty tematycznej Finansowanie 4.0

Partnerzy debaty tematycznej Przemysł 4.0

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Dziękujemy za rejestrację / Czego nam brakuje bardziej niż pieniędzy