Dirlango dolewa paliwa iTaxi

opublikowano: 28-09-2017, 22:00
aktualizacja: 29-09-2017, 08:51

Fundusz Łukasza Wejcherta stawia na kolejny etap ekspansji i rywalizacji z mytaxi czy Uberem. Stawką jest rynek wart ponad 4 mld zł

Choć firmy zarzekają się, że przesadnie ze sobą nie rywalizują, to wujek Google wie swoje: przy wyszukiwaniu mytaxi lub iTaxi podpowiada hasło: „iTaxi czy mytaxi”. To pytanie stawiają taksówkarze, pasażerowie, ale także inwestorzy. Ci ostatni właśnie odpowiedzieli „tak” dla finansowania dalszej ekspansji iTaxi.

Łukasz Wejchert (z prawej) i Maciej Żak wierzą, że pierwsza inwestycja Dirlango ma przed sobą lata szybkiego rozwoju, dlatego nie zamierzają skąpić kapitału na rozwój iTaxi.
Zobacz więcej

WIARA W PORTFELU:

Łukasz Wejchert (z prawej) i Maciej Żak wierzą, że pierwsza inwestycja Dirlango ma przed sobą lata szybkiego rozwoju, dlatego nie zamierzają skąpić kapitału na rozwój iTaxi. [FOT. ARC]

— Jako lider rundy zebraliśmy dla iTaxi 10 mln zł. Ponadto do zespołu dołącza kilkoro znanych menedżerów. Plany są ofensywne, rynek przewozów taksówkarskich w Polsce jest ogromny i rosnący. W tym torcie chcemy opanować jak największą część, oferując produkt na światowym poziomie — mówi Łukasz Wejchert, zarządzający w Dirlango, największym udziałowcu iTaxi, finansującym spółkę już od 2012 r. Łukasz Wejchert wraz z Maciejem Żakiem, biznesowym partnerem, stawiają duże pieniądze na dalszy pojedynek z mytaxi i z Uberem w walce o rynek, który tylko w Warszawie wart jest ponad 2 mld zł. Według informacji „PB”, wartość iTaxi w oczach inwestorów w ostatnich kilkunastu miesiącach się podwoiła.

Fala z Allegro

— Mamy absolutną obsesję produktu, nasz produkt ma dawać jakość, a nie rywalizować ceną. Zależy nam na budowie spółki, która będzie w stanie generować stabilne zyski. Pieniądze z nowej rundy zostaną przeznaczone m.in. na rozwój elementów machine learningu i pracy na wysublimowanych danych. Pole do popisu jest duże o tyle, że wszystkie platformy do zamawiania taksówek w Polsce mają łącznie, według moich szacunków, około 7 proc. udziałów w rynku — podkreśla Maciej Żak.

W ślad za nową falą kapitału (w obecnej rundzie uczestniczyło też m.in. kilka znanych nazwisk ze świata konsultingu) do spółki trafili m.in. Tomasz Nowak, wieloletni dyrektor operacyjny Allegro, jeden z najbardziej doświadczonych ludzi na rynku online w Polsce, i Renata Bardecka, była szefowa finansów w Netsprincie.

— Tomasz będzie aktywnym operacyjnie szefem rady nadzorczej, wspierającym Lecha Kaniuka, prezesa spółki — tłumaczy Maciej Żak. To właśnie Lech Kaniuk, od ponad roku prezes iTaxi, wcześniej twórca m.in. Pizza Portalu, ma za zadanie przeskalować spółkę i docelowo wprowadzić jej rozwiązania i markę także na rynki zagraniczne.

Tempo i reguły

Największą siłą warszawskiej spółki, która już nie chce nazywać się start-upem, lecz scale-upem, jest rynek usług dla biznesu. To właśnie dlatego spółka wciąż utrzymuje podbijające koszty call center, ale obsługujące 45 proc. wszystkich zamówień.

— Obecnie skupiamy się nad Polską, żeby zwiększyć tempo wzrostu. Chciałbym, żeby spółka rosła rok do roku nawet trzykrotnie. Jestem przekonany, że jest ku temu przestrzeń i z obecnym zespołem zaczynamy ją eksploatować. Stąd nasze kolejne wygrane w przetargach na obsługę lotnisk. Jesteśmy już obecni na lotniskach w Lublinie i Poznaniu — mówi Lech Kaniuk. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom spółka księgowo nie wykaże w tym roku zysków. Zbyt wiele jest do stracenia, cała gotówka idzie na technologie, marketing i zespół w Polsce. Konkurencja nie śpi.

— W tym roku nasz wzrost przekroczy 200 proc. Adekwatnie rośnie nam flota — podkreśla Krzysztof Urban, zarządzający mytaxi, spółką kontrolowaną przez Daimlera. Mytaxi nad Wisłą zainwestowało w masowy marketing znacznie więcej niż iTaxi, choć i tak nie powstrzymało to ekspansji Ubera. Ten wygrywa ceną i dostępnością usługi, ale ostatnie propozycje legislacyjne stawiają znak zapytania przed modelem biznesowym amerykańskiego lidera. W Polsce, według nieoficjalnych szacunków, generuje on nawet ponad 200 mln zł obrotu.

— Spełniamy już wszystkie wymogi opisane w projekcie nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, więc jesteśmy pozytywnie nastawieni. Uregulowanie branży oznaczałoby, że każdy gra na takich samych warunkach. I o to chodzi. Uber i jemu podobne podmioty będą miały bardzo trudno na drodze dostosowywania się do tak skonstruowanych przepisów — uważa Lech Kaniuk.

Od big data po komórki

Dirlango, finansowane głównie przez Łukasza Wejcherta, przygodę na rynku inwestycyjnym zaczęło w 2012 r. od inwestycji w iTaxi. Przedsiębiorcy kierują się zasadą, według której muszą mieć decydujący głos w każdej z portfelowych spółek. Jest wśród nich m.in. Grupa Netsprint, Justtag, Justwifi. Dirlango ma też mniejszościowy pakiet akcji w polskim operatorze MVNO Virgin Mobile.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dirlango dolewa paliwa iTaxi