DM BOŚ: WIG to indeks bez potencjału

Polskie akcje nie są szczególnie atrakcyjną okazją inwestycyjną, uważają analitycy DM BOŚ.

Fundamentalna wartość WIG to około 48 tys. pkt., oszacowali eksperci warszawskiego brokera. To 4,5 proc. mniej, niż wynosi obecna wartość indeksu szerokiego rynku. Analitycy — mimo słabego zachowania indeksu w ostatnich dwóch latach — nie postrzegają go jako ciekawej okazji inwestycyjnej. Spodziewają się co prawda dodatniej dynamiki zysków spółek w 2017 r., ale prognozowane 12 proc. wzrostu oceniają jako umiarkowane.

Oczekiwany przez nich spadek zysków w 2016 r. sięga natomiast 7 proc., głównie za sprawą dużych spółek. Ich relatywna słabość ma się także utrzymać w przyszłym roku, choć odpowiedź na pytanie „duże czy małe i średnie” jest zdaniem DM BOŚ dużo trudniejsza niż przez ostatnie trzy lata ze względu na to, że wyceny wielu „misiów” zostały już wyśrubowane. Blue chipy, choć w ocenie brokera wciąż strukturalnie raczej nieatrakcyjne, są wyceniane z dyskontem do historycznych wartości. Ciąży im jednak brzemię ryzyka politycznego, w tym w szczególności ryzyka nierównego traktowania akcjonariuszy mniejszościowych przez skarb państwa. W WIG20 po przejęciu kontroli nad Pekao przez PZU spółki kontrolowane przez państwo mają około 75-procentowy udział.

Do zestawu czynników, które każą być dalekim od entuzjazmu wobec polskich akcji, DM BOŚ dodaje raczej optymistyczne założenia budżetu państwa na 2017 r. oraz brak znaczącej poprawy nastawienia inwestorów zagranicznych. Nierozstrzygnięta pozostaje też kwestia tego, co stanie się z aktywami otwartych funduszy emerytalnych. Niewiadomą pozostaje na przykład to, czy nowe plany kapitałowe będą lokować aktywa w akcje giełdowych spółek. Ostrożność w prognozach DM BOŚ dotyczy też szerszej perspektywy.

Choć analitycy uważają, że w pozytywnym scenariuszu(a więc takim, w którym giełda w USA nie ugnie się pod presją sprzedających i przy korzystnych cenach surowców) rynki wschodzące mają szanse rosnąć w ślad za rynkami dojrzałymi, to w przypadku gorszej koniunktury przed spadkami się nie uchronią. Zwłaszcza że dodatkowo nie sprzyja im rosnący w siłę dolar. Specjaliści DM BOŚ po raz pierwszy od 2007 r. (a więc roku poprzedzającego krach na rynkach) nie czują się przekonani co do zasadności wycen akcji w Stanach Zjednoczonych. „Oczywiście poziom naszej niepewności jest daleko mniejszy od tego sprzed dekady, niemniej jednak czujemy w kościach, że wyceny stają się problematyczne” — głosi raport brokera.

Zdaniem analityków, jeśli wyniki amerykańskich przedsiębiorstw nie rozczarują (a tak było w tym i zeszłym roku), to indeks S&P500 zanotuje od zera do pięciu procent wzrostu w 2017 i 2018 r. W scenariuszu, w którym zyski będą niższe od oczekiwań, indeks może zakończyć przyszły rok pod kreską. DM BOŚ przewiduje ponadto, że zapowiedziane przez Donalda Trumpa obniżki podatków i zwiększenie wydatków na infrastrukturę i obronność dadzą krótkoterminowy impuls wzrostowi gospodarczemu w USA, ale w średnim terminie zakończą się stagflacją, czyli sytuacją, w której gospodarka nie rośnie, rośnie natomiast wskaźnik cen. A to będzie zła wiadomość dla akcji.

Faworyci na 2017 r.

Akcje, polecane przez DM BOŚ na 2017 r.

  • Mercator Medical
  • 11bit Studios
  • Trakcja
  • Robyg
  • Marvipol
  • Medicalgorithmics
  • OEX
  • Emperia
  • Celon Pharma
  • Neuca
  • Vistula
  • Alior
  • Vindexus
  • Lotos
  • Synthos
  • JSW
  • Unibep
  • GTC
  • Rafako
  • ASEE
  • LSI Software

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM BOŚ: WIG to indeks bez potencjału