DSS chce budować drogi w Azji i na Ukrainie

Katarzyna Kapczyńska
10-05-2011, 00:00

Firma szuka za granicą kopalni z tytanem. "Przy okazji" chce też budować drogi: w Azji czy na Ukrainie.

Firma szuka za granicą kopalni z tytanem. "Przy okazji" chce też budować drogi: w Azji czy na Ukrainie.

Dolnośląskie Surowce Skalne (DSS), dostawca kruszyw do budowy dróg, wchodzi na nowe rynki i szuka inwestycyjnych okazji. Za granicą.

— Niedawno w naszych złożach w kopalni Piława Górna odkryliśmy tytan i chcemy go wydobywać. Tona tytanu kosztuje 50 tys. USD, a tona kruszywa 70 zł — opowiada Jan Łuczak, prezes DSS.

Chcąc efektywnie wykorzystać polskie złoże, spółka musi szukać nowych za granicą.

— Wydobywając kruszywo w polskiej kopalni, będziemy mieli tytan, ale kiedy inwestycje drogowe w naszym kraju zwolnią tempo, zmniejszy się jego wydobycie. Nie będziemy na tym rynku wiarygodni. Dlatego też musimy szukać nowych kopalni z kruszywem i tytanem. W Polsce takich nie ma — mówi Jan Łuczak.

W grę wchodzą poszukiwania w Skandynawii i Azji Środkowej.

Budowa przy okazji

Jeśli DSS miałby w tych rejonach inwestować w kopalnie kruszyw drogowych i przy okazji wydobywać tytan, to chce też wejść tam w układanie nawierzchni. Za kilka dni Jan Łuczak wybiera się na kongres do Mongolii i tam będzie szukać inwestycyjnych okazji zarówno na rynku wydobycia, jak i budowy dróg. Jeśli znajdzie ciekawy kontrakt, poszuka partnerów, bo przy układaniu nawierzchni zawsze pozostanie podwykonawcą.

DSS — także jako podwykonawca — przymierza się do budowy autostrad w modelu publiczno-prywatnego partnerstwa na Ukrainie.

Pierwsze kroki

W Polsce spółka ma pozycję lidera w dostawie kruszyw, ale na rynku układania nawierzchni dopiero stawia pierwsze kroki — na budowie autostrady A2 między Łodzią a Warszawą. Pracuje dla chińskiego konsorcjum COVEC oraz Polimeksu-Mostostalu. Konrad Jaskółka, prezes giełdowej spółki, nie narzeka na współpracę, natomiast Marek Frydrych, reprezentujący chińskie konsorcjum, kręci na DSS nosem i mówi, że COVEC wciąż nie ma zapewnionych dostaw asfaltu, a budowa nawierzchni, która wkrótce powinna ruszyć, jest dużym problemem.

— Nic podobnego. Współpracujemy bezpośrednio z dyrektorem generalnym COVEC w Polsce. Współpraca układa nam się bardzo dobrze. Jeszcze kilka miesięcy temu obawiałem się o budowę tej trasy, ale teraz wierzę, że uda się ją skończyć na czas — mówi Jan Łuczak.

W przygotowanie się do realizacji podwykonawczych kontraktów na A2 DSS zainwestował 40 mln zł. Zbudował wytwórnię mas bitumicznych w Dzierzgowie w pobliżu A2. Teraz stawia kolejną. Ma również trzy betoniarnie, które zapewniają materiał do budowy trasy między Łodzią a Warszawą. A ludzi?

— Zatrudniliśmy Grzegorza Owczarskiego, byłego wiceprezesa Mostostalu Warszawa, a wraz z nim przechodzą do nas inni pracownicy tej spółki. Przejęliśmy też sporą część kadry Pavimentalu. Mamy już około stu osób — dodaje prezes DSS.

To firma wykonawcza Stalexsportu Autostrady, który miał być koncesjonariuszem A2, ale rozmowy z rządowymi instytucjami zakończyły się fiaskiem

Dla Polimeksu i Irlandczyków

DSS ostrzy sobie zęby na nowe kontrakty w Polsce.

— Rozmawiamy z Polimeksem-Mostostalem na temat współpracy przy budowie odcinka autostrady A1 Stryków — Tuszyn oraz na A4 w okolicach Rzeszowa. W przypadku tej trasy — biegnącej na Ukrainę — prowadzimy także rozmowy o dostawie materiałów i budowie nawierzchni dla irlandzkiej firmy SIAC Construction — informuje Jan Łuczak.

— DSS nie jest jedynym partnerem, z którym rozmawiamy, ale bierzemy pod uwagę tę współpracę — mówi Konrad Jaskóła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / DSS chce budować drogi w Azji i na Ukrainie