Duńczycy zaskoczeni, że mają memową spółkę, po tym jak zdrożała o 1400 proc.

opublikowano: 11-06-2021, 18:22

Duńscy analitycy i inwestorzy byli zaskoczeni, kiedy okazało się, że mała spółka biotechnologiczna z ich kraju zdrożała z czwartku na piątek o prawie 1400 proc.

Władze Orphazyme także nie miały pojęcia co spowodowało tak olbrzymi wzrost ceny kwitów depozytowych spółki notowanych w USA. W piątek w pierwszej części sesji na giełdzie w Kopenhadze kurs Orphazyme rósł o 76 proc. Kiedy ruszył handel za oceanem akcje spółki drożały o ponad 140 proc. Władze Orphazyme ostrzegły inwestorów, aby nie dali ponieść się emocjom.

- Inwestorzy, którzy kupują kwity depozytowe lub akcje mogą stracić znaczącą część swojej inwestycji kiedy cena tych papierów potem spadnie – głosi komunikat spółki.

fot. Reuters/Forum
fot. Reuters/Forum

Per Hansen z biura maklerskiego Nordnet w Kopenhadze uważa, że jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że Dania ma teraz swoją spółkę memową.

- Już nie tylko GameStop czy AMC dotyczą dziwne, nagłe i niewytłumaczalne zmiany kursów – napisał w raporcie. – Czasami nie ma logicznego wytłumaczenia tego co się dzieje na rynku akcji. To co wydarzyło się z kursem Orphazyme jest tego przykładem – dodał.

Spółki memowe to takie, których giełdowe notowania wynikają z uzgodnień uczestników internetowych forów inwestycyjnych w USA.

W piątek akcje spółki zdrożały na giełdzie w Kopenhadze o 137 proc. do 80,50 DKK. Jej kwity depozytowe taniały w tym czasie na Nasdaq o 52 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane