Egipski prom z 1400 osobami na pokładzie zatonął na Morzu Czerwonym

Polska Agencja Prasowa SA
03-02-2006, 17:40

Egipski prom "Salaam 98" z około 1400 osobami na pokładzie zatonął w nocy z czwartku na piątek na Morzu Czerwonym. Z informacji, które dotarły w piątek wieczorem wynika, że katastrofę przeżyło ok. 100 ludzi.

Egipski prom "Salaam 98" z około 1400 osobami na pokładzie zatonął w nocy z czwartku na piątek na Morzu Czerwonym. Z informacji, które dotarły w piątek wieczorem wynika, że katastrofę przeżyło ok. 100 ludzi.

    Na pokładzie znajdowało się około 1300 pasażerów - głównie egipskich robotników, powracających z Arabii Saudyjskiej, ale także 99 Saudyjczyków, trzech Syryjczyków, dwóch Sudańczyków i jeden Kanadyjczyk - oraz 100 członków załogi. Takie informacje przekazał, zastrzegając sobie anonimowość, pracownik egipskiego urzędu morskiego w Suezie.

    Z informacji ambasady RP w Kairze wynika, że brak jakichkolwiek sygnałów, by promem płynęli Polacy.

    Do zatonięcia - z wciąż niewyjaśnionych przyczyn - doszło na wodach egipskich na wysokości Hurghady. Prom, płynący z Duby w Arabii Saudyjskiej do egipskiego portu Safadża (Safaga) zniknął w nocy z ekranów radarów służb morskich. Nie dotarł do Safadży, gdzie powinien był pojawić się nad ranem w piątek.

    Duba i Safadża leżą w odległości około stu kilometrów na przeciwległych brzegach w północnej części Morza Czerwonego.

    Egipskie i saudyjskie służby ratownicze prowadzą poszukiwania na morzu i z powietrza. Do piątku wieczorem z morza wydobyto "dziesiątki" ciał. Setka uratowanych znajdowała się w pięciu szalupach ratunkowych.

    Brytyjska marynarka wojenna zawróciła jeden ze swych okrętów, skierowany wcześniej w rejon katastrofy i spodziewany tam w sobotę. Nie poinformowano, co było powodem tej decyzji.

    W Bahrajnie przedstawiciel Piątej Floty USA poinformował, że władze egipskie nie skorzystały z amerykańskiej oferty skierowania w rejon katastrofy samolotu patrolowego P3-Orion.

    W nocy z czwartku na piątek w tej części akwenu Morza Czerwonego panowały trudne warunki atmosferyczne - padał deszcz i wiał silny wiatr. 

    W październiku zeszłego roku na Morzu Czerwonym zatonęła po zderzeniu ze statkiem cypryjskim  siostrzana jednostka "Salaam 98" - "Salaam 95". Niemal wszystkich ludzi wówczas uratowano - zginęły tylko dwie osoby a 40 zostało rannych, przede wszystkim z powodu paniki.

    Prom "Salaam 98" pływał przez 35 lat, lecz zdaniem armatora był w doskonałym stanie. Była to jednostka typu ro-ro; pojazdy (samochody, naczepy z kontenerami) wjeżdżają wprost do jego wnętrza przez wrota i rampę rufową. Według saudyjskiego agenta morskiego, na statku było ok. 220 pojazdów.

    "Salaam 98" należał do egipskiej firmy El-Salaam Maritime Transport Co., ale pływał pod banderą Panamy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Egipski prom z 1400 osobami na pokładzie zatonął na Morzu Czerwonym