Elektrim chce unieważnić dwie umowy z Klesch & Co.

Marcin Goralewski
02-05-2002, 00:00

Elektrim z Klesch &C o. wiąże nie jedna, lecz dwie umowy doradcze. Rada nadzorcza chce ich rozwiązania, podobnie jak innych porozumień zawartych przez poprzednie zarządy. Spółka zdecydowała się też złożyć zażalenie na decyzję sądu, umarzającą postępowanie układowe.

Władze Elektrimu zastanawiają się, jak unieważnić umowy podpisane przez poprzedni zarząd z londyńskim doradcą Garym Kleschem. Chodzi nie tylko o pierwsze porozumienie zawarte 19 grudnia, ale i o drugą umowę, której istnienie wczoraj udało się nam potwierdzić.

— Niespełna miesiąc po podpisaniu pierwszej umowy, 13 stycznia, zarząd Elektrimu, a właściwie jednoosobowo Waldemar Siwak, zdecydował się rozszerzyć zakres umowy — mówi nasz informator.

Elektrim winien jest doradcy 12 mln zł. Kwota ta pojawiła się na liście wierzytelności w niedawnym postępowaniu układowym. Później jednak została z niej zdjęta.

— Chodziło o to, aby nie legalizować tej wierzytelności. Trwają przecież prace nad jej unieważnieniem — dodaje nasz rozmówca.

Podstawowym argumentem obecnych władz holdingu jest fakt, że umowa nie była zaakceptowana przez uchwałę dwuosobowego wówczas zarządu. Obowiązki wiceprezesa pełnił Jacek Walczykowski.

— Jeśli okaże się, że umowa została podpisana z wadą prawną, będzie to podstawą do jej unieważnienia i wyciągnięcia konsekwencji wobec osoby, która ją zawarła — kończy nasz informator.

Nie udało się nam skontaktować z Waldemarem Siwakiem.

Umowy z Klesch & Co. nie są jedynymi, jakie spędzają sen z powiek władz holdingu. Zgodnie z wczorajszymi informacjami „PB”, poprzednie zarządy podpisały kilkanaście umów —m.in. na zlecanie kontroli, czy banki odpowiednio naliczały odsetki od spłaconych kredytów. Wspomina się też o umowie wynajmu powierzchni biurowych. Kontrakty mają być rozwiązywane, niektóre zostały już zerwane. Płatności, na jakie opiewały, nie przekraczały w skali miesiąca 50 tys. zł. Gdyby było inaczej, na ich podpisanie musiałby wyrazić zgodę nadzorca sądowy.

Problemem dla Elektrimu może być rozwiązanie umów z kancelariami prawnymi. Jeden z prawników miał za to otrzymać 250 tys. USD.

Klesch & Co. miał pomóc przy restrukturyzacji finansowej holdingu. Chodziło przede wszystkim o zawarcie porozumienia z obligatariuszami w ramach trwającego postępowania układowego. Negocjacje zakończyły się fiaskiem. Tydzień temu obligatariusze odrzucili warunki postępowania układowego. We wtorek, czyli w ostatnim dniu uprawomocnienia się decyzji sądu o umorzeniu postępowania, zarząd Elektrimu złożył zażalenie. Gdyby tego wniosku zabrakło, każdy z wierzycieli mógłby już od dziś złożyć wniosek o upadłość Elektrimu. W ciągu 14 dni, czyli do 14 maja, taki wniosek musiałby złożyć sam zarząd holdingu. Według naszych informacji jest on już gotowy. Teraz cała procedura się przeciągnie, być może o kilka tygodni.

W przyszłym tygodniu rada nadzorcza spotka się na kolejnym posiedzeniu. Podczas wczorajszego czasu starczyło jedynie na zapoznanie się ze stanem negocjacji z wierzycielami. Konkretów nie było.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Elektrim chce unieważnić dwie umowy z Klesch & Co.