Elektrim może ustąpić w sporze o PAK

Agnieszka Berger
opublikowano: 14-01-2009, 00:00

Skarb zaproponował, żeby Elektrim zrezygnował z prawa pierwokupu akcji PAK. Dzięki temu w spółce może pojawić się nowy inwestor.

Spółka Solorza może podzielić się wpływami w elektrowni

Skarb zaproponował, żeby Elektrim zrezygnował z prawa pierwokupu akcji PAK. Dzięki temu w spółce może pojawić się nowy inwestor.

Wieloletni konflikt między Elektrimem a Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP) o Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) może doczekać się rozwiązania, zanim sprawę rozstrzygnie sąd. "Puls Biznesu" zapowiadał w ostatnich dniach ubiegłego roku, że resort Aleksandra Grada przygotował nową propozycję dla spółki Zygmunta Solorza-Żaka. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, pismo w tej sprawie wpłynęło do zarządcy Elektrimu. MSP proponuje, żeby obecny inwestor strategiczny w PAK zrezygnował z prawa pierwokupu kolejnych akcji elektrowni. Według naszych ustaleń, Elektrim jest skłonny się na to zgodzić.

— To rozwiązanie stwarza szansę na zakończenie ciągnącej się w nieskończoność wojny, która nikomu nie służy — powiedziała "Pulsowi Biznesu" osoba związana z PAK.

Dostanie prawa…

Zgoda Elektrimu rozwiązałaby skarbowi ręce i umożliwiła sprzedaż pozostałych 50 proc. akcji elektrowni innemu podmiotowi — prawdopodobnie jednemu z zabiegających od dawna o spółkę międzynarodowych koncernów branżowych. Skarb nie byłby jednak pod tym względem niezależny, bo warunkiem wejścia nowego inwestora do PAK byłoby jego porozumienie z Elektrimem w sprawie podziału kontroli nad spółką.

Obecnie, choć to MSP jest większościowym akcjonariuszem PAK, operacyjnie elektrownię kontroluje Elektrim. Nowy inwestor z pewnością nie zdecyduje się na zakup pakietu od skarbu na takich warunkach.

…i obowiązki

Wejście do PAK drugiego gracza, wybranego przez MSP, może zdjąć Elektrimowi z barków poważny ciężar. Po pierwsze, skończą się konflikty o węgiel dla elektrowni zespołu. Skarb z pewnością zaproponuje nabywcy akcji PAK zakup zaopatrujących go kopalni węgla brunatnego. W ramach jednej grupy kapitałowej łatwiej będzie ustalić ceny paliwa i pogodzić potrzeby inwestycyjne elektrowni i kopalni.

Po drugie, znad Elektrimu zniknie widmo niezrealizowanych zobowiązań inwestycyjnych podjętych w umowie prywatyzacyjnej PAK. Ich skala, liczona w miliardach złotych, już wcześniej zdawała się przerastać możliwości Elektrimu (wobec którego wciąż toczy się postępowanie upadłościowe) — nawet z Zygmuntem Solorzem-Żakiem za plecami. Teraz, w czasach kryzysu na rynku finansowym, pokrycie znaczącej części inwestycji długiem bankowym wydaje się nierealne. Już samo zamknięcie finansowania dla projektu Pątnów II, który PAK ostatecznie zrealizował, zajęło spółce kilka lat. Wprawdzie od tego czasu ceny energii w Polsce znacząco wzrosły, ale i tak — jak twierdzą przedstawiciele krajowych grup energetycznych (w których sytuacja jest bardziej stabilna niż w PAK) — banki są mniej skore do pożyczania pieniędzy i proponują bardziej wyśrubowane warunki. MSP i Elektrim liczą, że ciężar realizacji inwestycji w PAK weźmie na siebie nowy inwestor.

Agnieszka Berger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane