Elimen jedzie po inwestorów

Szymon Maj
opublikowano: 21-10-2019, 22:00

Samochód wyścigowy na prąd to jeden z projektów spółki, której do przyspieszenia rozwoju brakuje 4 mln zł z crowdfundingu

Elektromobilność to technologia przyszłości, nie mają wątpliwości menedżerowie spółki Elimen, która przez podmioty zależne oferuje elektryczny mały samochód dostawczy (na razie to prototyp) i elektryczne samochody rajdowe. Prowadzi też badania nad prototypem wielopaliwowego generatora prądu. Rozpędu chce nabrać dzięki wsparciu inwestorów, od których na jednej z platform crowdfundingowych zbiera kapitał. Cel to 4 mln zł, a tzw. wycena pre-money biznesu sięga 36 mln zł. Pieniądze nie są jednak jedynym celem kampanii.

Menedżerowie wielu spółek z platform crowdfundingowych podkreślaja,
że w kampaniach chodzi nie tylko o pieniądze. W przypadku Elimenu, kierowanego
przez Łukasza Blichewicza, celem jest też wypromowanie ligi elektrycznego
rallycrossu.ligi elektrycznego rallycrossu.
Zobacz więcej

DWIE PIECZENIE:

Menedżerowie wielu spółek z platform crowdfundingowych podkreślaja, że w kampaniach chodzi nie tylko o pieniądze. W przypadku Elimenu, kierowanego przez Łukasza Blichewicza, celem jest też wypromowanie ligi elektrycznego rallycrossu.ligi elektrycznego rallycrossu. Fot. ARC

— W ramach spółki Elimen Racing w przyszłym roku startujemy z pierwszą w Europie oficjalną, akredytowaną ligą elektrycznego ralycrossu. Sam rallycross jest w Polsce jeszcze dość mało popularny, więc decydując się na crowdfunding, braliśmy również pod uwagę duże plusy marketingowe takiego rozwiązania. Liczymy, że wielu z naszych akcjonariuszy stanie się po prostu ambasadorami projektu, ligi i elektromobilności — mówi Łukasz Blichewicz, członek zarządu Elimenu.

Spółka duże nadzieje wiąże z prawnymi regulacjami, które sprzyjają branży. Program Rozwoju Elektromobilności, czyli jeden z głównych filarów Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, zakłada upowszechnienie infrastruktury ładowania. Promuje także zakup pojazdów elektrycznych i rozwój przemysłu w obszarze elektromobilności.

Ostatnia mila

Jednym z modeli oferowanych przez spółkę jest samochód dostawczy Elimen E-VN1.

— Van Elimena jest na etapie prototypu. Planowaliśmy rozpoczęcie sprzedaży jeszcze w tym roku, ale ze względu na przesunięcie wejścia w życia wymogów ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych podjęliśmy decyzję o skupieniu się na dopracowaniu technologii. Dla wszystkich naszych podmiotów największe szanse widzimy w segmencie B2B. Wejście w życie ustawy bardzo pomoże w marketingowo niedrogim rozkręceniu sprzedaży vanów — dodaje Łukasz Blichewicz.

W skład Elimen Group wchodzą cztery spółki. Elimen City to producent lekkiego samochodu dostawczego E-VN1, Elimen Racing zajmuje się samochodami rajdowymi, Geecogen to firma odpowiadająca za rozwój technologii, natomiast City El to producent trójkołowego pojazdu elektrycznego.

— Całościowe dotychczasowe wpływy w ramach holdingu sięgają 9 mln zł. Trwająca emisja pozwoli na przeskalowanie produkcji i umożliwi realizowanie znacznie większych przychodów, sięgających w przyszłym roku kilkunastu, a w kolejnych latach kilkudziesięciu milionów złotych — uważa Łukasz Blichewicz.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Obecni akcjonariusze grupy to Przemysław Rozmysłowicz (32 proc.), Daniel Śliwka (32 proc.) i Assay Investment (36 proc.). Nowi inwestorzy mają objąć w sumie nieco ponad 11 proc. akcji. Inwestorzy mogą liczyć na kilka opcji wyjścia. To poprzez giełdę planowane jest najwcześniej za pięć lat. Wcześniej będzie się można wycofać tylko poprzez sprzedaż akcji „na własną rękę”, chyba że na horyzoncie pojawi się jakiś możny inwestor, np. koncern branżowy lub fundusz.

— Trudno na tym etapie podać konkretnego nabywcę. Przez lata przygotowań udało nam się opracować konkurencyjną i zaawansowaną technologię, która jest rzeczywistą wartością nawet dla największych branżowych graczy. Obecnie jesteśmy na etapie, który pozwala już mówić o znacznej eksportowej sprzedaży, co w połączeniu z wypracowaną własnością intelektualną staje się przedmiotem zainteresowania największych firm — mówi Łukasz Blichewicz.

Wyzwania

Polski rynek elektromobilności daleko jednak jeszcze nie zajechał, a sytuacji nie ułatwiają też tendencje zakupowe.

— Zdajemy sobie sprawę z największych trudności, takich jak bardzo mało zaawansowana infrastruktura ładowania, które spowalniają rozwój elektromobilności w Polsce. Same samochody elektryczne rzeczywiście są w Polsce odbierane jeszcze jako gadżety i pewnego rodzaju ekstrawagancja — mówi Łukasz Blichewicz.

Jak podkreśla, największą zaletą elektryków są potencjalne oszczędności dla klientów indywidualnych, a nawet firm transportowych.

— Przejechanie 100 km naszym vanem to koszt około 7-8 zł, a cena nie jest wyższa od spalinowych konkurentów o podobnych parametrach praktycznych. Trudno wyobrazić sobie dostawczy samochód spalinowych, który pali 1,5 litra na 100 km. Dopiero wówczas byłby to zbliżony koszt. Dodatkowo elektryki to znacznie prostszy serwis i utrzymanie — jest po prostu mniej elementów, które mogłyby się popsuć — wyjaśnia Łukasz Blichewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu