Europejskie banki na bocznym torze

opublikowano: 15-10-2019, 22:00

W pokryzysowej dekadzie tylko dwa razy banki ze strefy euro przyniosły wyższe stopy zwrotu niż amerykańskie. Polskie — trzy razy.

Bank JPMorgan Chase zainaugurował sezon wyników kwartalnych banków za oceanem. Zysk netto wyniósł 9,08 mld USD (2,68 USD na akcję) i był lepszy od ubiegłorocznego (8,38 mld USD) i oczekiwań analityków (2,45 USD). Bank mógł się pochwalić wzrostem przychodów w trzech z czterech głównych obszarów działalności. Jedynym segmentem, który odnotował spadek, była bankowość komercyjna, co w dużej mierze jest rezultatem niskich stóp procentowych ograniczających zyski.

Następne w kolejce do publikacji sprawozdań są Goldman Sachs Group, Wells Fargo i Citigroup. Wiele wskazuje na to, że rezultaty będą na tyle dobre, by inwestorzy nie mieli powodu do zmiany preferencji i przeniesienia kapitału na stary kontynent. Po kryzysie subprime amerykańskie banki zdołały się podnieść, podczas gdy ich europejscy rywale od lat muszą działać w otoczeniu niskich stóp procentowych, charakteryzują się słabą zyskownością i słabymi bilansami, zwraca uwagę agencja Bloomberg. Liczbowywymiar tych różnic jest nieubłagany: tylko w 2009 r. i w 2012 (w tym roku minimalnie) odzwierciedlający notowania europejskich banków Stoxx600 Banks przyniósł wyższą stopę zwrotu niż amerykański S&P500 Banks.

Prognozy analityków dla europejskich banków nie są co prawda złe ( JPMorgan oczekuje wzrostu zysku na akcję w 2020 r. o 3 proc., a w 2021 r. o 4,2 proc.), ale względny optymizm opiera się na założeniu, że w globalnej gospodarce nie dojdzie do kryzysu. W takim wypadku banki ze Starego Kontynentu będą pod zwiększoną presją ze względu na przeciętnie gorsze bilanse (więcej złych kredytów), co przekłada się na mniejszą zdolność do generowanie zysków i tym samym absorpcji skutków kryzysu. Analitycy, których opinie cytuje Bloomberg, dostrzegają co prawda okazje w Europie, ale jedna z nich to brytyjskie banki — eksperci Jefferies uważają, że zyskają one na podwyżce stóp procentowych przez Bank Anglii i sfinalizowaniu brexitu.

W porównaniu z amerykańskimi bankami akcje europejskich są pod wieloma względami tańsze, ale dla inwestorów nie ma to większego znaczenia. Podobnie rzecz się ma z polskimi bankami. WIG-Banki notowany jest ze wskaźnikiem cena/zysk prognozowanym na 2019 r. na poziomie 11. Dla prognoz na 2020 r. wskaźnik wynosi nieco ponad 10, a cena do wartości księgowej ledwo przekracza 1. Cóż z tego, jeśli rentowność kapitału własnego (ROE) daleka jest od rekordowej z lat 2007-08 (sięgała wówczas 20, obecnie to 10), a wypłata dywidend stoi pod znakiem zapytania w obliczu możliwej fali pozwów od zadłużonych we franku.

Przez ostatnią dekadę liczona w dolarze stopa zwrotu z indeksu WIG-Banki tylko trzy razy była wyższa od osiągniętej przez S&P500 Banks. Po raz ostatni stało się to w 2017 r., kiedy zwyżkę indeksu spotęgowało osłabienie dolara do złotego.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu