FAP i Ciech zaostrzyły walkę o Kędzierzyn

Anna Bytniewska
15-06-2001, 00:00

FAP i Ciech zaostrzyły walkę o Kędzierzyn

Farm Agro Planta i Ciech — firmy zabiegające o ZA Kędzierzyn — nie przebierają w środkach. FAP zaproponował blisko 20 mln zł więcej niż Ciech. Przedstawiciele FAP twierdzą, że konkurent, nie mogąc podwyższyć oferty, zabiega w MSP o unieważnienie przetargu. Ciech zaprzecza.

Dzisiaj ma być znana decyzja resortu skarbu dotycząca wyboru inwestora dla Zakładów Azotowych Kędzierzyn, z którym prowadzone będą negocjacje. Spośród czterech kandydatów wiążące oferty złożyli Ciech i Farm Agro Planta z Bielska Podlaskiego. Z udziału w przetargu wycofał się czeski Agrofert i PKN Orlen.

Twardy orzech

FAP złożył na Kędzierzyn najatrakcyjniejszą ofertę — wynosi ponad 70 mln zł. Ciech zaproponował ponad 50 mln zł. Tak twierdzą przedstawiciele Farm Agro. Ciech nie odniósł się do tych informacji.

— Za wcześnie na ujawnianie szczegółów oferty — mówi Paweł Miłobędzki, dyrektor biura nadzoru właścicielskiego i polityki kadrowej w Ciechu.

MSP musi zdecydować, czy sprzedać Azoty Ciechowi, największemu polskiemu eksporterowi i importerowi chemikaliów, czy też wpuścić do niej FAP — firmę o zdecydowanie mniejszym potencjale, ale działającą bardzo dynamicznie i efektywnie. Wzbudza ona jednak kontrowersje w branży chemicznej. FAP posądzany jest bowiem o powiązania z kapitałem rosyjskim. Mirosław Ciełuszecki, prezes spółki, dementuje jednak te informacje.

FAP obawia się, że resort skarbu może unieważnić przetarg. Inspiratorem takich działań miałby być Ciech, który w związku z tym, że nie może podwyższyć oferty, próbuje przekonać MSP do zerwania przetargu.

— Nie podejmujemy żadnych działań mających skłonić MSP do unieważnienia przetargu. Rozpowszechnienie takich pogłosek traktuję jako próbę zrzucenia na nas odpowiedzialności za decyzje MSP — mówi Paweł Miłobędzki.

Ciechowi i Farm Agro Plancie bardzo zależy na kupnie Kędzierzyna, jedynego w kraju producenta alkoholi OXO — 21 proc. udziału w sprzedaży spółki, nawozów azotowych — 30 proc., żywic klejowych — 33 proc. i plastyfikatorów PCW — 8 proc.

Wielki krok

Kupno Kędzierzyna umożliwiłoby FAP wejście do grona najpoważniejszych w kraju producentów chemicznych. O tych planach Mirosław Ciełuszecki informował już blisko dwa lata temu i konsekwentnie dąży do ich realizacji.

Zarząd spółki pozyskał dla swoich projektów wsparcie finansowe — fundusze Renaissance Partners z ABN Amro Bank oraz Enterprise Investors. Mają się one stać większościowymi akcjonariuszami FAP. Umowa z jednym z tych funduszy lub z oboma zostanie jednak podpisana dopiero po uzyskaniu przez FAP wyłączności w negocjacjach. Wtedy spółka zostanie dokapitalizowana na kwotę 20-25 mln USD. Środki te mają zresztą zostać przeznaczone na inwestycje w Kędzierzyn.

Spółka z Bielska Podlaskiego — pod warunkiem że wygra rywalizację — chce też w przyszłości nawiązać współpracę z firmą, która kupi ZCh Police. Następnym krokiem byłby natomiast zakup 10 proc. akcji Zakładów Azotowych Puławy.

Bez rozgłosu

Ciech też podkreśla, że może sfinansować inwestycję w Kędzierzynie oraz dysponuje gotową strategią rozwoju tej spółki. Nie chce jednak ujawniać żadnych szczegółów.

Rozmowy, jakie Ciech prowadzi z Orlenem i Anwilem w sprawie utworzenia konsorcjum, które będzie zabiegać o kupno ZCh Police, to też punkt na jego korzyść. Wówczas wygrana Ciechu w prywatyzacji Kędzierzyna pozwoliłaby wprowadzić w życie pomysł konsolidacji branży chemicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / FAP i Ciech zaostrzyły walkę o Kędzierzyn