Fed podbije stawkę?

  • Marek Rogalski
opublikowano: 14-06-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Decydenci w USA najpewniej zostaną zmuszeni do tego, aby w środę, 15 czerwca, podnieść stopy procentowe bardziej, niż sądzili jeszcze kilka tygodni temu. Po tym, jak inflacja CPI okazała się być w maju najwyższa od 40-lat oczekiwania rynku przesunęły się w stronę ruchu o 75 pkt baz.

Niewykluczone, że analogiczne posunięcie zobaczymy też w lipcu, wskutek czego na koniec roku przedział stopy funduszy federalnych sięgnie 3,50-3,75 proc. wobec 0,75-1,00 proc. obecnie. To oznaczałoby zacieśnienie o 275 pkt baz. w ciągu zaledwie pół roku! Nie dziwi, zatem to, że dolar zaliczył w ostatnich dniach kolejną falę wzrostu, a na ryzykownych aktywach wybuchła panika.

W tym środowisku złoty nie miał szans się obronić. Zaszkodziły mu też ostatnie słowa prezesa Adama Glapińskiego, które wybrzmiały gołębio. Rynki coraz bardziej zwracają też uwagę na szybujące w górę rentowności polskich obligacji oraz niemałą wartość polskiego długu. Za jakiś czas to może być kluczowe kryterium oceny, jeżeli strefa euro wpadnie w problem defragmentacji. Włochy to obecnie jej najsłabsze ogniwo, co zauważyli już globalni spekulanci. Zapowiedź zakończenia przez Europejski Bank Centralny skupu aktywów doprowadziła do znacznego przyspieszenia zwyżek rentowności włoskich obligacji. Wprawdzie nie są one jeszcze na krytycznych poziomach, ale zaczynają wracać wspomnienia kryzysu PIIGS sprzed dziesięciu lat. Technicznie złoty zdaje się mieć przestrzeń do dalszego osłabienia – bariera 4,50 zł za dolara może pęknąć jeszcze w tym tygodniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane