Fiskus odbierze stalowym złodziejom 500 mln zł

Rząd zapowiada walkę z wyłudzeniami podatkowymi. Trudna sprawa, bo pomysłowość przestępców nie zna granic

Przez dwa lata przeprowadzono około 60 postępowań, których celem było wykrycie nieprawidłowości w handlu stalą budowlaną. Fiskus wykrył przestępstwa, na których budżet stracił grubo ponad 100 mln zł. Chodzi głównie o oszustwa związane z niepłaceniem VAT.

WSPÓLNY FRONT: Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo- -Handlowej, podkreśla, że jeszcze w 2010 r. nielegalny handel prętami dotyczył przede wszystkim kierunku łotewskiego. Ostatnio jednak mocno rozprzestrzenił się obrót ze Słowacją i Czechami. Dlatego też ich stalowe stowarzyszenia popierają polskie starania o zmiany podatkowe. [FOT. MP]
WSPÓLNY FRONT: Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo- -Handlowej, podkreśla, że jeszcze w 2010 r. nielegalny handel prętami dotyczył przede wszystkim kierunku łotewskiego. Ostatnio jednak mocno rozprzestrzenił się obrót ze Słowacją i Czechami. Dlatego też ich stalowe stowarzyszenia popierają polskie starania o zmiany podatkowe. [FOT. MP]
None
None

— Prowadzimy ponad 250 postępowań, które — jak szacujemy — pozwolą wykryć przestępcze nieprawidłowości sięgające około 550 mln zł — mówi Jacek Przypaśniak, szef Urzędu Kontroli Skarbowej w Katowicach.

Urzędnik kieruje powstałą trzy miesiące temu specjalną grupą, która ściga oszustów wyłudzających VAT na rynku prętów żebrowanych. W jej skład wchodzą nie tylko pracownicy fiskusa, ale także służb specjalnych i policji. Grupa powstała po alarmie wszczętym przez stalową branżę, która nie jest w stanie konkurować z przestępcami sprzedającymi tanie pręty i zarabiającymi na nieodprowadzaniu VAT oraz na odliczaniu podatku od fikcyjnych transakcji.

— To bezwzględni przestępcy. Ostatnio rejestrują firmy na osoby nieuleczalnie chore. Tych ostatnich nie możemy nawet przesłuchać — opowiada Jacek Przypaśniak. Takie podmioty krótko prowadzą przestępczy proceder, po czym są likwidowane, a na ich miejsce powstają kolejne, znów rejestrowane na chorych lub bezdomnych.

Znikająca stal

W konsekwencji rodzimi gracze tracą rynek.

— Sprzedaż krajowych dostawców na polski rynek spadła o 60 proc. Jeszcze w 2011 r. nasze huty sprzedały 774 tys. ton prętów w kraju, a w 2012 już tylko 312 tys. ton — szacuje Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH). Jego zdaniem, lukę wypełniają nielegalne dostawy. Przedstawiciel HIPH podkreśla także znaczące rozbieżności danych Eurostatu oraz państw unijnych dotyczące przywozu i wywozu prętów. W przypadku Polski w 2010 r. w statystykach „zgubiło się” 200 tys. ton prętów, ale w 2011 r. było to 500 tys. ton, a w 2012 r. 670 tys. ton. Różnice wynikają z tego, że przestępcy często przepuszczają przez granicę tylko fikcyjne faktury.

— I w efekcie Łotwa pokazuje, że do Polski wysłano setki tysięcy ton towaru, a my, że nic nie wjechało — mówi Romuald Talarek. Dane prezentowane przez izbę są ważne, bo resort finansów przygotowuje obecnie wniosek do Komisji Europejskiej o zgodę na objęcie polskich prętów tzw. odwróconym VAT (podatek płaci tylko finalny odbiorca).

Rozlicz VAT szybko

Adam Rapacki, szef Kancelarii Bezpieczeństwa Rapacki i Wspólnicy, podkreśla jednak, że to niejedyny mechanizm, który można wprowadzić, by przeciwdziałać podatkowym patologiom. Jego zdaniem, w grę wchodzi m.in. skrócenie czasu na rozliczenie podatku z trzech do miesiąca, co utrudni działalność złodziejom. Przedstawiciele branży już rozmawiali o wdrożeniu tego rozwiązania z resortem finansów, bo nielegalny proceder przybiera na sile i przenosi się na inne grupy produktów.

— Ostatnio podobne problemy obserwujemy na rynku walcówki [rodzaj prętów o małym przekroju, wytwarzany metodą walcowania — przyp. red.] — mówi Romuald Talarek.

— A przecież nie pójdziemy teraz prosić ministra Rostowskiego, by wprowadziłodwrócony VAT na walcówkę — dodaje Surojit Kumar Ghosh, wiceprezes ArcelorMittal Poland. Apeluje, by firmy stalowe przeprowadziły akcję informacyjną wśród kontrahentów, bo w przeciwnym razie przestępczy proceder ciągle będzie utrudniał działanie legalnym firmom. Wyłudzenie VAT to nie tylko specjalność stalowego rynku.

— Ostatnio hitem są ponoć złote pendrivy, na niby przewożone przez granicę tylko po to, by wyłudzić podatek — mówi Jacek Przypaśniak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane