Fundusze dały zarobić

Jagoda Fryc
opublikowano: 2012-12-06 00:00

Ranking PB: W listopadzie najlepszy zarządzający powiększył portfele o 9,4 proc. Najgorszy stracił 9 proc.

To był kolejny dobry miesiąc dla klientów TFI. W listopadzie ponad 70 proc. funduszy dało zarobić — wyliczyły Analizy Online. WIG i mWIG40 wzrosły w ubiegłym miesiącu o 4,1, a WIG20 o 4,5 proc. Gorzej radziły sobie maluchy i średniaki. SWIG80 zyskał zaledwie 1,5 proc. Fundusze akcji uniwersalne zarobiły średnio 2,6 proc., a małych i średnich spółek 2,4 proc. Listopad był też najlepszym od czterech lat miesiącem na rynku polskich papierów skarbowych.

None
None

W rytm hossy

W listopadzie najwyższą nominalną stopę zwrotu w wysokości 9,4 proc. wypracował Quercus lev. Fundusz ten zajmuje długą pozycję na kontraktach terminowych na indeks WIG20. Tuż za nim z wynikiem 5,9 proc. uplasował się Alior Stabilnych Spółek ze stajni Ipopema TFI.

— Kluczem do sukcesu było przeważenie udziału w spółkach paliwowych, sektorze chemicznym i mediach, a także brak spółek ukraińskich i minimalny udział spółek telekomunikacyjnych w portfelu — ujawnia Paweł Jackowski, zarządzający funduszami Ipopema TFI.

Portfel Aliora jest jednak mały (8,2 mln zł) w porównaniu z konkurencyjnym Skarbcem Akcja, który zarządza ponad 370 mln zł. Fundusz ten zarobił we wrześniu 4,9 proc. i zasłużył na tytuł bohatera miesiąca (czytaj obok). W grupie „misiów” prym wiodły KBC Portfel Akcji Średnich Spółek i KBC Akcji Małych i Średnich Spółek, które zarobiły odpowiednio 3,9 proc. i 3,8 proc.

— Postawiliśmy na wybrane spółki z sektora handlu detalicznego. Dodatkowo pomogły spółki przemysłowe oraz gra „pod przejęcia”— zdradza Dariusz Kuśmider, zarządzający portfelami w KBC TFI. Dobrze poradził sobie także listopadowy debiutant — Ipopema Małych i Średnich Spółek, który powiększył portfele o 5,5 proc. Na drugim biegunie znalazł się natomiast Aviva Investors Małych Spółek, który zyskał zaledwie 0,8 proc.

Obligacyjny szał

Już od dłuższego czasu trwa hossa na rynku papierów skarbowych, ale listopad okazał się najlepszym miesiącem od blisko czterech lat. Rentowności obligacji dziesięcioletnich spadły poniżej 4 proc., a dwuletnich poniżej 3,5 proc. Fundusze dłużne skarbowe zyskały średnio 1,9 proc., a najlepszy — KBC Delta zarobił więcej niż większość funduszy z rynku akcji (3,5 proc.). Fundusze dłużne uniwersalne zyskały średnio 1,8 proc., a liderem w grupie został PZU Papierów Dłużnych Polonez z wynikiem 3,3 proc. Na skutek przeceny papierów PBG 1-procentową stratę zanotowała jedynie Idea Obligacji. Dobra koniunktura na polskim rynku akcji i obligacji sprzyjała funduszom mieszanym, które powoli odchodzą w zapomnienie.

W listopadzie liderem zostały Skarbiec Waga i Skarbiec III Filar z wynikami odpowiednio 3,8 proc. i 3,7 proc. Pozytywnie zaskoczyły również fundusze japońskie. ING Japonia zyskał 4,8 proc., a PKO Rynku Japońskiego 4,8 proc. Dobre wyniki to konsekwencja zwyżek na japońskiej giełdzie. Indeks Nikkei zyskał 5,8 proc., a Topix 5,3 proc. W listopadzie powodów do zadowolenia nie mieli klienci Superfund TFI. Wszystkie fundusze ze stajni tego towarzystwa były pod kreską, a najgorszy— Superfund C stracił 9 proc.

CO DALEJ

Zwyżki na horyzoncie

JERZY KASPRZAK

zarządzający funduszami Ipopema TFI

Grudzień zaczął się bardzo dobrze dla posiadaczy akcji. Mocny wzrost i wybicie powyżej oporów w okolicach 2400 pkt na WIG20 podsyciły nadzieje na świąteczną minihossę zwaną rajdem św. Mikołaja. Czy te oczekiwania nie są przedwczesne? Obserwując rynek w ostatnich dniach i słuchając komentarzy uczestników, uważam, że nie. Wszyscy, z którymi rozmawiałem, czekają na korektę, żeby dokupić akcji do portfeli w ramach napływu świeżychpieniędzy do funduszy akcyjnych.

W takim otoczeniu rynkowym korekty, jeśli w ogóle występują, są bardzo płytkie i charakteryzują się małymi obrotami. To, w połączeniu z poprawiającymi się fundamentami i powrotem pozytywnego sentymentu (patrz: zakończenie z sukcesem IPO Alior Banku) może świadczyć, że zaczynamy średnioterminowy trend wzrostowy. Jego krótkoterminowy zasięg na WIG szacowałbym na 48 tys. pkt, a patrząc w przyszłość, widziałbym naszą giełdę znacząco powyżej szczytów z 2011 r.