Gazprom liczy na porozumienie gazowe z Azerbejdżanem

PAP
opublikowano: 26-06-2009, 12:32

Gazprom liczy na to, że w przyszłym tygodniu wynegocjuje w Baku porozumienie gazowe z Azerbejdżanem - oświadczył w  piątek prezes rosyjskiego koncernu Aleksiej Miller. Miller przemawiał podczas dorocznego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Gazpromu w Moskwie.

"Dobrze układają się nasze stosunki z Azerbejdżanem. Mamy nadzieję, że w toku przyszłotygodniowej podróży do Baku uda nam się osiągnąć nowe ważne porozumienia" - powiedział szef gazowego monopolisty. Miller nie ujawnił szczegółów.

Według nieoficjalnych informacji, prezes Gazpromu ma w przyszłym tygodniu towarzyszyć rosyjskiemu prezydentowi Dmitrijowi Miedwiediewowi podczas wizyty w Azerbejdżanie.

Rosja od kilku miesięcy intensywnie zabiega o sfinalizowanie umowy, na mocy której Gazprom od 2010 roku miałby kupować całość gazu ziemnego, wydobywanego ze złoża Szah Deniz, w Azerbejdżanie.

Wstępne porozumienie w sprawie przejęcia przez rosyjski koncern surowca z Szah Deniz strony podpisały w marcu. Umowa miała być podpisana w kwietniu w czasie wizyty prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa w Moskwie. Jednak strony nie doszły wówczas do porozumienia.

Złoże Szah Deniz, położone na szelfie w południowej części Morza Kaspijskiego, szacowane jest na co najmniej 620 mld metrów sześciennych gazu i 750 mln baryłek kondensatu.

Zakładano, że będzie ono źródłem surowca dla omijającej Rosję i stanowiącej konkurencję dla rosyjskiego South Stream (Gazociągu Południowego) magistrali Nabucco, której budowę forsuje Unia Europejska, wspierana przez USA.

Przejęcie azerbejdżańskiego gazu przez Gazprom postawiłoby unijny projekt pod znakiem zapytania. Przynajmniej do czasu, aż włączy się do niego Turkmenistan lub Iran.

Odnosząc się do relacji Gazpromu z ukraińskim Naftohazem, Miller oświadczył, że jego koncern "rozumie obecne trudności ukraińskich kolegów, jednak kontrakty powinny być wykonywane i nie będą renegocjowane".

Renegocjacji kontraktów Naftohazu z Gazpromem domaga się prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, argumentując, że są one niekorzystne i niebezpieczne dla jego kraju.

Szef rosyjskiego koncernu wyraził też przekonanie, że Ukraina w terminie opłaci rachunki za dostawy gazu w czerwcu. Zapowiedział również, że w przerwie WZA spotka się z szefem Naftohazu Ołehem Dubyną.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

"Generalnie sytuacja jest nadzwyczaj trudna. Liczymy na to, że Unia Europejska oraz międzynarodowe organizacje finansowo-kredytowe podejmą właściwą decyzję i razem z Rosją zdołają zapewnić sfinansowanie kredytowych zakupów rosyjskiego gazu przez Ukrainę" - powiedział Miedwiediew.

Ukraina zakontraktowała na ten rok 40 mld metrów sześciennych surowca. Teraz zabiega o zmniejszenie zamówienia o 17,5 proc. - do 33 mld metrów sześciennych, bez płacenia kar.

Gazprom nie zgadza się na zmianę warunków porozumień. Deklaruje jedynie, że nie będzie egzekwował od strony ukraińskiej kar za nieodebrane paliwo.

Zgodnie z umową z Gazpromem w I kwartale Naftohaz był zobowiązany kupić 5 mld metrów sześciennych gazu, a odebrał tylko 2,6 mld. Jeśli Gazprom nałożyłby karę, to złamanie kontraktu kosztowałoby Kijów 1080 dolarów za każde 1000 metrów sześciennych nieodebranego paliwa, czyli 1,5 mld USD za cały I kwartał.

W II kwartale sytuacja jest dla Ukrainy jeszcze trudniejsza, gdyż w kwietniu zaczął się sezon napełniania podziemnych magazynów. Do końca września Naftohaz powinien dodatkowo, poza gazem na bieżące potrzeby przemysłu, kupić i wtłoczyć do podziemnych zbiorników 21 mld metrów sześciennych surowca za ok. 4,8 mld dolarów.

Strona ukraińska starała się w Rosji o kredyt na ten cel, jednak Moskwa odmówiła, uzasadniając to obawami o wypłacalność Naftohazu. Ukraina zwróciła się też o pożyczkę do Unii Europejskiej, jednak i ta odmówiła.

Moskwa ostrzega, że jeśli Kijów w najbliższych miesiącach nie zapełni swoich podziemnych magazynów, to w sezonie zimowym nie będzie w stanie tego zrobić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane