GetBack nie zaszkodził funduszom obligacji

Przecena papierów wysokodochodowych za granicą i rodzimych obligacji skarbowych to główne przyczyny słabszych wyników funduszy papierów dłużnych przedsiębiorstw

Średnio 0,2 proc. straciły w maju fundusze obligacji polskich przedsiębiorstw. Dwa razy więcej — fundusze inwestujące globalnie, które także w horyzoncie trzymiesięcznym mają stratę znacznie większą niż rozwiązania skupione na rodzimym rynku. Bankructwo GetBacku nie spustoszyło więc portfeli funduszy otwartych, a znacznie większe znaczenie miało to, co wydarzyło się na rynkach zagranicznych.

— Słabe wyniki funduszu obligacji korporacyjnych wynikają w dużej mierze ze słabości światowego rynku długu korporacyjnego. Zarówno obligacje wysokodochodowe high field, jak i obligacje rynków wschodzących przyniosły wręcz ujemną stopę zwrotu w tym roku. Poprawie sentymentu nie służą oczekiwania na dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. Rynki zaczynają już dyskontować scenariusz czterech podwyżek w bieżącym roku — mówi Karol Paczuski, zarządzający funduszami dłużnymi w AXA TFI.

Z dwóch funduszy AXA TFI gorzej w ostatnich miesiącach radzi sobie ten mniejszy (posiadający 27 mln zł aktywów) i młodszy (powstał w listopadzie 2017 r.) fundusz AXA Amerykańskich Obligacji Korporacyjnych. Strata za trzy miesiące to 0,7 proc., a od początku roku — 1,3 proc.

Odwrót od giganta

Nieudany start ma też fundusz Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych Globalny, który powstał na początku tego roku i każdy z miesięcy funkcjonowania zakończył pod kreską. Ma jednak mikroskopijne aktywa, w odróżnieniu od funduszu z prestiżem, ale bez globalności w nazwie. Paweł Pisarczyk, odpowiedzialny za fundusz, ma do rozdysponowania 4,3 mld zł.

— Pogorszenie wyników funduszu Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych w ostatnim czasie wynika w głównej mierze ze wzrostu premii za ryzyko na światowych rynkach obligacji — mówi Michał Hołda, kierownik rynku obligacji w BZ WBK TFI.

Jak zaznacza, według danych z końca 2017 r. fundusz 47 proc. aktywów ulokował na zagranicznych rynkach długu, zarówno poprzez obligacje, jak i dedykowane temu segmentowi rynku fundusze.

— Inwestycje funduszu koncentrują się głównie na obligacjach korporacyjnych, a w mniejszym stopniu również skarbowych krajów zaliczanych do rynków wschodzących. Oznacza to, że zmienność wyniku funduszu w główniej mierze wynika z koniunktury na światowych rynkach obligacji, szczególnie tych o wyższej rentowności. W ostatnich miesiącach mieliśmy do czynienia ze wzrostem awersji do ryzyka, spowodowanym przez splot kilku czynników, wśród których wymienić można choćby: ryzyko wojen handlowych, pogarszającą się sytuację finansową gospodarek wschodzących w wyniku umocnienia się dolara, zmieniającą się sytuację polityczną w znaczących gospodarkach czy tarcia geopolityczne. Wzrost percepcji tych rodzajów ryzyka nałożył się na obawy o spowolnienie światowej gospodarki, co spowodowało odpływ kapitału z segmentów rynku obligacji o wyższej rentowności. Sytuacja ta jest główną przyczyną słabszych wyników funduszu w ostatnim czasie. Nie jest nią natomiast w żaden sposób upadłość spółki GetBack ani w bezpośredni, ani w pośredni sposób — mówi Michał Hołda.

Z funduszu Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych klienci w maju wycofali 129 mln zł, a w sumie z funduszy obligacji korporacyjnych — 242 mln zł. Nie są to, co prawda, gigantyczne kwoty, jak na aktywa w tej kategorii, ale jeśli zła passa w wynikach potrwa, umorzenia mogą przybrać na sile. Słabsze rezultaty notuje m.in. Millennium Obligacje Korporacyjne, fundusz o aktywach wartych ponad 2 mld zł. Od początku roku jest 1,7 proc. pod kreską.

Drugi filar

O poprawę wyników będzie trudniej, jeśli utrzyma się utrzyma się niechęć do bardziej ryzykownych aktywów, która uderza w ceny polskich obligacji skarbowych. Stanowią one poduszkę płynnościową dla funduszy obligacji korporacyjnych.

— Wzrost awersji do ryzyka dotknął również polskich aktywów — od początku kwartału do końca maja złoty stracił około 8 proc. względem dolara. W takich warunkach przecenie uległy również polskie obligacje skarbowe. Warto zwrócić uwagę, że najpłynniejszą poza gotówką część portfela funduszu stanowią właśnie polskie obligacje skarbowe o zmiennym kuponie (około 26 proc. na koniec 2017 r.) których ostatnia przecena również w pewnym stopniu zaciążyła na wynikach — dodaje Michał Hołda.

O problemach z powodu GetBacku zarządzający nie wspominają (straty liczą fundusze zamknięte i inwestorzy indywidualni), choć nie wykluczają, że mogą się pojawić jakieś efekty drugiego rzędu.

— W związku z upadłością GetBacku nie zaobserwowaliśmy odpływów z naszego funduszu. Sądzę, że większy problem mogą mieć emitenci obligacji korporacyjnych, którzy znaczną część emisji kierowali do inwestorów detalicznych. Ich skłonność do rolowania pozycji może być znacznie niższa niż jeszcze kilka miesięcy temu — mówi Karol Paczuski z AXA TFI.

Przetasowanie

W rankingu „PB” na pierwszą pozycję wysforował się fundusz Ipopema Obligacji Korporacyjnych, którego jednak premiują, względem konkurentów, stosunkowo niewielkie rozmiary (63 mln zł aktywów na koniec maja) i młody wiek (fundusz powstał pod koniec 2017 r.). W każdym z miesięcy funkcjonowania zanotował stopę zwrotu dającą pozycję w pierwszym kwartylu grupy. Zysk od początku roku to 2,07 proc. Dobre, powtarzalne wyniki notują też BGŻ Lokata Kapitału (1,22 proc. od początku roku), a także Aviva Investors SFIO Lokacyjny, uzupełniający podium zestawienia. Pierwszą dziesiątkę zamyka Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych, którego roczna stopa zwrotu zmalała na koniec maja do około 1,8 proc., wobec 4,1 proc. odnotowanych w 2017 r.

— Należy jednak pamiętać, że poprzedni rok był dla rynków obligacji bardzo udany, gdyż zaczynaliśmy go w warunkach wysokich rentowności na rynku obligacji skarbowych oraz atrakcyjnych poziomów premii za ryzyko kredytowe na rynku obligacji korporacyjnych, których spadek stanowił właśnie źródło ponadprzeciętnych stóp zwrotu funduszu w 2017 r. Dlatego też osiągnięcie w bieżącym roku podobnych stóp zwrotu wydawało się mało prawdopodobne, na co zwracaliśmy uwagę — mówi Michał Hołda, który unika prognoz na kolejne 12 miesięcy, choć zwraca uwagę, że w niektórych segmentach rynku długu (np. europejski dług korporacyjny o wysokiej rentowności) premie za ryzyko kredytowe są na poziomach z początku 2017 roku, więc perspektywy są lepsze niż jeszcze kilka miesięcy temu — uważa zarządzający.

Poprawę rezultatów w ostatnich miesiącach notują natomiast fundusze Uniona — UniLokata i UniWIBID Plus. Ten pierwszy zanotował w maju napływy netto na poziomie 170 mln zl.

— Fundusz UniLokata w ciągu roku wypracował stopę zwrotu na poziomie 2,5 proc. Jest to wynik wyższy niż mediana rynkowa (2,22 proc.), stąd fundusz jest słusznie postrzegany przez klientów jako bardzo efektywny na tle konkurencji. Taki wynik w obecnych warunkach rynkowych można uznać za zadowalający. W perspektywie kolejnych 12 miesięcy fundusz powinien konsekwentnie dostarczać porównywalne do obecnie uzyskiwanych stopy zwrotu — uważa Andrzej Czarnecki, zarządzający funduszami w Union Investment TFI.

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GetBack nie zaszkodził funduszom obligacji