Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkim zmianami tamtejszych indeksów. Nasdaq Composite wzrósł o 0,2 proc., S&P500 nie zmienił swej wartości, a DJIA spadł o 0,1 proc. Korespondowało to z brakiem zmian niemieckiego DAX-a i spadkiem o 0,2 proc. francuskiego indeksu CAC.
Na tym tle pozytywnie wyróżniła się tokijska giełda, rosnąc wczoraj o 2,1 proc. w reakcji na piątkowe silne osłabienie jena do głównych walut, co zachęcało do kupna eksporterów. Ponadto na rynku wciąż były żywe zeszłotygodniowe plotki, że Bank Japonii dodatkowo poluzuje politykę monetarną i być może będzie interweniował w celu osłabienia japońskiej waluty.
Pozytywnie wyróżniła się też warszawska giełda. Jakkolwiek przez większość dnia indeks WIG20 oscylował w pobliżu poziomów z piątkowego zamknięcia, to silny wzrost na końcowym fixingu zapewnił mu wzrost o 0,7 proc. do 2406,55 pkt. Była to siódma kolejna sesja zakończona wzrostem tego indeksu.
Wczorajsza, zakończona na poziomie 1,3704 dolara, nieudana próba wzrostu
EUR/USD, potwierdziła duże znacznie trendu bocznego w jakim od prawie miesiąca
znajduje się ta para. Dlatego też, pomimo czterech kolejnych szpulek, jakie
zostały wygenerowane na wykresie świecowym tej pary w kompresji tygodniowej, co
mogłoby zapowiadać szybkie wybicie z konsolidacji, ruch w bok pozostaje
scenariuszem bazowym dla EUR/USD. Szczególnie, że w tym tygodniu brakuje
istotnych publikacji makroekonomicznych, mogących sprowokować ewentualne wybicie
(niezależnie od jego kierunku).
Aktualnie kluczowym wsparciem dla EUR/USD
jest strefa 1,3463-1,3490. Tworzą je lutowe dołki na wykresie godzinowym i
dziennym. Sygnałem do mocniejszych wzrostów będzie natomiast trwałe pokonanie
bariery podażowej 1,3694-1,3740, tworzonej m.in. przez szczyt z 3 marca br. oraz
3-miesięczną linię trendu spadkowego na wykresie godzinowym.
Wtorek, podobnie jak poniedziałek, jest ubogi w publikacje ważnych danych z czołowych światowych gospodarek. Inwestorzy poznają jedynie lutowy raport o inflacji CPI w Szwajcarii (godz. 9:15; prognoza: 1 proc. r/r) oraz styczniowe dane o bilansie handlu zagranicznego Wielkiej Brytanii (godz. 10:30; prognoza: -7 mld GBP). Trochę ciekawiej pod tym względem będzie w kolejnych dniach. W środę światło dzienne ujrzą lutowe dane o bilansie handlowym Chin oraz produkcji przemysłowej na Wyspach. Dzień później, oprócz całej grupy raportów makroekonomicznych z Chin, w kalendarium jest posiedzenie Narodowego Banku Szwajcarii oraz styczniowe dane o bilansie handlowym USA W piątek natomiast zostaną opublikowane dane o sprzedaży detalicznej w USA oraz wstępny odczyt marcowego indeksu Uniwersytetu Michigan.
---
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade Brokers DM
S.A.