Giganci czują chemię do państwowej chemii

Kamil Koprowicz
opublikowano: 09-05-2012, 00:00

Miliarder Michał Sołowow i Acron, rosyjski potentat chemiczny, analizują możliwość zakupu spółek od skarbu. Ten liczy na wezwanie

Michał Sołowow, właściciel czterech giełdowych spółek i jeden z najbogatszych Polaków, analizuje możliwość zakupu udziałów skarbu państwa w jednej ze spółek chemicznych — wynika z nieoficjalnych informacji „Pulsu Biznesu”. Według naszego informatora, najbardziej interesują go Zakłady Azotowe Puławy, ale przygląda się też grupie Tarnów, a za najmniej atrakcyjną uznaje Ciech. Kielecki inwestor nie odpowiedział na nasze pytania. Nie jest jednak tajemnicą, że od dawna przygląda się państwowym firmom. W 2009 r. jego fundusz pobrał memoranda informacyjne w procesach prywatyzacji: Azotów Tarnów, Ciechu i ZAK. Jeśli zdecyduje się złożyć ofertę, może mieć solidnego rywala. Według naszych ustaleń, udziałem w prywatyzacji sektora chemicznego bardzo poważnie zainteresowany jest też Acron, rosyjski potentat na rynku nawozów mineralnych, notowany na londyńskiej giełdzie. Analizuje wszystkie spółki z portfela skarbu. Podobnie jak polski miliarder, Rosjanie pozostawili nasze pytanie bez odpowiedzi. Komentować zainteresowania ze strony konkretnych inwestorów nie chciał również resort skarbu, ale od pewnego czasu wysyła sygnały, że chętnych na chemiczne spółki nie brakuje. W marcu Rafał Baniak, wiceminister skarbu, informował, że resort czeka do końca wakacji na wezwanie ze strony inwestorów, zainteresowanych przejęciem Ciechu oraz Zakładów Azotowych w Puławach i Tarnowie, dodając, że ma sygnały, że tacy chętni mogą się pojawić.

— Sondujemy rynek, jeśli chodzi o potencjalnych nabywców strategicznych dla sektora chemicznego. Analizujemy sytuację, być może prywatyzacja będzie przeprowadzana przez sprzedaż na giełdzie — mówił pod koniec kwietnia na Sejmowej Komisji Skarbu Paweł Tamborski, wiceminister skarbu.

Pasują do układanki…

To zwiastuje, że do prywatyzacji przez giełdę może dojść w ciągu najbliższych miesięcy. Skarb kontroluje 50,67 proc. akcji Puław wycenianych na 925 mln zł, 32 proc. akcji Tarnowa wartych 705 mln zł i 38,7 proc. akcji Ciechu wycenionych na 366 mln zł. Nie byłaby to pierwsza spółka z sektora chemicznego w portfelu Michała Sołowowa. Ma już 64 proc. akcji Synthosu, producenta kauczuków. Teraz mógłby kupić od skarbu pakiet niedający większości, ale kontrolę (ze względu na rozwodniony akcjonariat), a po ten mechanizm inwestor sięga chętnie — w ten sposób kontroluje Barlinek, Rovese czy Echo Investment. Z kolei Rosjanom wszystkie państwowe spółki znakomicie pasują do biznesu, a wyłożenie oczekiwanych przez skarb kwot dla firmy, która w 2011 r. miała 65 mld RUB (6,5 mld zł) obrotów i 18 mld RUB (1,8 mld zł) zysku netto, nie byłoby problemem.

…i są tanie

Co tak przyciąga inwestorów? Tarnów i Puławy mają atrakcyjne wyceny: za 1 zł zysku netto Puław inwestor musi obecnie zapłacić 3,30 zł, w przypadku Azotów Tarnów — 4,8 zł. Dla porównania: wartość wskaźnika cena/zysk dla indeksu WIG wynosi ponad 8. Analitycy chwalą bilanse spółek.

— Zarówno ZA Tarnów, jak i ZA Puławy są w bardzo dobrej kondycji finansowej. Puławy zakończyły flagową inwestycję w moce do produkcji mocznika, a grupa Tarnów dokonała serii akwizycji po korzystnych cenach — mówi Konrad Anuszkiewicz, analityk Ipopema Securities.

— ZA Puławy praktycznie nie mają długu, wypracowują gotówkę z działalności operacyjnej. Ponadto oczekuję, że spółka zanotuje rekordowe wyniki w pierwszym kwartale. Puławy wykazują dużą efektywność w zakresie konsumpcji gazu do produkcji amoniaku, która należy do najniższych na świecie — dodaje Tomasz Kasowicz, analityk Erste Securities.

Według prognoz analityków Erste Securities, zysk netto Puław za I kw. ma wzrosnąć o 18 proc.

— Szacujemy, że zysk wyniesie 208 mln zł. Wskaźnik cena/zysk spółki na rok 2012/2013 może wzrosnąć do wartości 7-8 — mówi Tomasz Kasowicz, analityk Erste Securities. W nieco gorszej kondycji jest Ciech, w którym wciąż trwa restrukturyzacja. W kolejnych kwartałach spółkom chemicznym będzie trudniej poprawić wyniki. Wszystko przez wzrost kosztów spowodowanych wysokimi cenami gazu.

— Zarówno Azoty Tarnów, jak i ZA Puławy są uzależnione od cen gazu taryfowanego, narzuconych przez PGNiG, co bardzo utrudnia zarządzanie i przewidywanie rentowności. Obecna wycena spółek na giełdzie uwzględnia perspektywy nieco słabszych wyników w najbliższych kwartałach — dodaje Konrad Anuszkiewicz.

 

Acron Group, potentat z Rosji

Udziałami w Puławach i grupie Tarnów jest zainteresowany również rosyjski potentat rynku nawozów mineralnych — grupa Acron. Spółka jest notowana na londyńskiej giełdzie. Acron Group działa na rynkach w Ameryce Północnej, Rosji, Chinach, Finlandii, a także w państwach bałtyckich. Od 2007 r. sprzedała ponad 1 mln ton nawozów rolniczych. Produkuje również amoniak i azot. Przychody grupy Acron w 2011 r. wyniosły 65 mln rubli, czyli około 8 mld zł.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu