Goldman Sachs największym beneficjentem „hossy Trumpa”

Aż za jedną trzecią zwyżki indeksu Dow Jones od wyborów prezydenckich w USA odpowiada jedna spółka – bank inwestycyjny Goldman Sachs – zauważa Art Cashin z UBS.

Goldman Sachs, fot.:Bloomberg
Zobacz więcej

Goldman Sachs, fot.:Bloomberg

Z 1363 punktów, które Dow Jones zyskał od wyborów, aż 441 punktów było wynikiem zwyżki notowań banku Goldman Sachs o 57 USD, zauważył w środowym komentarzu Art Cashin, odpowiedzialny za trading w UBS. W środę ceny akcji Goldman Sachs rosną na giełdzie nowojorskiej o 1,5 proc., poprawiając historyczny rekord. Inwestorzy liczą, że nowa administracja w Białym Domu zniesie lub co najmniej znowelizuje ustawę Dodda-Franka, która uderzyła w zyski instytucji finansowych.

Co ciekawe, przed wyborami w Goldman Sachs wprowadzono zakaz finansowania przez wyższych menedżerów kampanii Donalda Trumpa, podczas gdy podobnym zakazem nie objęto kampanii Hillary Clinton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, bankingnews.gr

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Goldman Sachs największym beneficjentem „hossy Trumpa”