Hossa na Wall Street nie jest zagrożona

Trwająca na giełdzie nowojorskiej korekta nie zagraża trwałości tendencji wzrostowej, ocenia Chris Verrone z  firmy inwestycyjnej Strategas.

Chris
Verrone, Strategas
Zobacz więcej

Chris Verrone, Strategas Bloomberg

Od szczytu z przełomu kwietnia i maja indeks S&P500 stracił w kategoriach intraday 3,5 proc., do czego walnie przyczynił się powrót obaw przed wojną handlową (Donald Trump zapowiedział podniesienie ceł na chiński import do 25 proc.). Zdaniem Chrisa Verrone’a, który gościł w telewizji Bloomberg, wciąż nie można odtrąbić końca korekty, jednak panująca od początku roku tendencja wzrostowa nie jest zagrożona, a to oznacza, że rynek utrzymuje się w stadium hossy.

- Obowiązuje tendencja wzrostowa, a ostatnie zniżki to normalna korekta w nowej hossie, rozwijającej się naszym zdaniem po trudnym 2018 r. – ocenia Chris Verrone, partner i szef strategii technicznej w Strategas.

Zdaniem drugiego uczestnika rozmowy, Chetana Ahya’i z Morgana Stanleya, inwestorzy za bardzo przejmują się faktem, że amerykańska gospodarka jest w końcowej fazie cyklu koniunkturalnego, a spółki zmagają się z mogącą mieć negatywny wpływ na wyniki finansowe presją kosztową. Jego zdaniem lepiej skupić się na pozytywnych tendencjach zachodzących w pozostałych regionach świata. Chiny coraz bardziej wspierały globalną gospodarkę, oczekiwano też poprawy w Europie i Japonii. Ten optymistyczny obraz nadchodzącego ożywienia zakłóciła jednak jedna sprawa – obawy, że podwyżki ceł wykoleją globalne ożywienie, zaznacza główny ekonomista Morgana Stanleya.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy