Idzie fala podwyżek słodyczy

opublikowano: 31-08-2022, 14:59
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wzrost rynku wyrobów czekoladowych przyspieszy z powodu inflacji. Lotte Wedel zapowiada dwucyfrową podwyżkę, która i tak nie zrekompensuje kosztów.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak wysokich i częstych podwyżek spodziewa się Lotte Wedel w porównaniu z poprzednich lat
  • dlaczego planowana podwyżka i tak nie zrekompensuje wzrostu kosztów
  • jak zmienia się wartość polskiego rynku słodyczy czekoladowych i ich spożycie
  • dlaczego Wedel nie spodziewa się spadku konsumpcji słodyczy mimo wzrostu cen
  • jaki jest udział Polski w światowym eksporcie czekolady

87 proc. badanych Polaków najmocniej odczuwa wzrost cen w przypadku żywności — wynika z najnowszego badania Payback Opinion Poll. Lubiący czekoladowe wyroby muszą liczyć się z jeszcze większym wydatkiem już podczas tegorocznych świąt.

— Negocjacje z sieciami trwają zazwyczaj dwa-trzy miesiące. Część producentów już podniosła ceny, ale fala podwyżek dopiero przed nami. W IV kw. należy spodziewać się dużego wzrostu cen żywności, nie tylko słodyczy — uważa Maciej Herman, dyrektor zarządzający Lotte Wedel.

Wzrost kosztów większy niż podwyżki

Spółka przyznaje, że jej rozmowy z klientami nigdy nie są łatwe, ale trudno znaleźć producenta, który nie liczy się z podniesieniem cen. W takiej sytuacji trudno oczekiwać, by sieci handlowe — Biedronka czy Lidl — zachowały się standardowo i wstrzymywały przed podwyżką, bo nie będą miały co sprzedawać.

— W poprzednich latach podnosiliśmy ceny co roku średnio o 5-6 proc. Jesienią — w zależności od kategorii — podniesiemy ceny nawet o 20 proc. Nie mamy wpływu na ceny detaliczne, niemniej spodziewam się, że podwyżka dla konsumentów będzie podobna lub nieco niższa. Na rynku detalicznym konkurencja jest duża, ale sieci też liczą się m.in. z inflacyjną presją na podwyżki płac. Niektórzy nasi klienci chwalą się bardzo dobrymi wynikami, więc mają przestrzeń, by trochę obniżyć marżę — mówi Maciej Herman.

Podkreśla, że w celu zrekompensowania wzrostu kosztów Wedel musiałby podnieść ceny o połowę, co jest nierealne. Wylicza m.in., że w ciągu roku mleko podrożało o połowę, mleko w proszku o 65 proc., masło prawie o 80 proc. Dwucyfrowo względem złotego podrożał też funt brytyjski, w którym spółka płaci na londyńskiej giełdzie za kakao — kluczowy surowiec. W przypadku energii wciąż negocjuje ceny na przyszły rok, ale spodziewa się kilkakrotnego wzrostu — w poprzednich latach za prąd w zakładzie płaciła prawie 10 mln zł rocznie.

— Rozmawiam regularnie z przedstawicielami branży FMCG [dóbr szybkozbywalnych, m.in. jedzenia i kosmetyków — red.] i żaden z nich nie przyznał, że zrealizuje w tym roku założony rok wcześniej zysk EBITDA, mimo że ze wzrostem sprzedaży nie ma problemu. Stale przyglądamy się możliwościom optymalizacji kosztów i np. ciągle automatyzujemy fabrykę. Krytycznymi obszarami dla nas jest utrzymanie jakości produktów oraz zespołu, nie planujemy masowych zwolnień — mówi menedżer.

Przyznaje, że w następnym roku trzeba spodziewać się kolejnych podwyżek. Trudno mówić o szczegółach, bo w obecnych warunkach nie można przewidzieć cen surowców nawet w następnym miesiącu.

— Mamy kilka scenariuszy uwzględniających m.in. podniesienie cen w styczniu, kwietniu lub w lipcu. Będziemy reagować na bieżąco — twierdzi Maciej Herman.

Większe moce w produkcji i innowacjach:
Większe moce w produkcji i innowacjach:
Lotte Wedel, którym kieruje Maciej Herman, stawia na inwestycje. Większość z wartego 300 mln zł planu pochłonie nowa fabryka przy warszawskiej siedzibie. Firma znalazła na jej terenie jeszcze miejsce pod wart około 20 mln zł budynek, zwiększający przestrzeń B+R, by rozwijać ofertę. Jego budowa ruszy we wrześniu. Oba obiekty będą gotowe mniej więcej za rok.
Marek Wiśniewski

Polacy nie rezygnują z czekolady

Branża słodyczy czekoladowych rozwija się szybciej, niż się spodziewano. Euromonitor International prognozował rok temu, że jego wartość na świecie w 2021 r. wyniesie 111,6 mld USD, skończyło się na 115 mld USD. W okresie lipiec 2021-czerwiec 2022 polski rynek urósł r/r o 10,9 proc., do 8,5 mld zł (rok wcześniej dynamika wyniosła +0,5 proc.) — wynika z danych NielsenIQ zawartych w raporcie Wedla „Światowy i polski rynek czekolady”. Wolumen sprzedanych produktów wzrósł w tym czasie o 5,6 proc., do 200,6 tys. ton.

— W następnych latach rynek ma rosnąć szybciej niż wcześniej. Istotnym czynnikiem wpływającym na prognozy – i w Polsce, i na świecie — jest wysoka inflacja — komentuje Maciej Herman.

Do 2019 r. Polak jadł przez lata około 5 kg słodyczy czekoladowych w ciągu roku. W 2020 r. było to już 5,5 kg, a w 2021 5,6 kg. Euromonitor prognozuje regularny wzrost do 6,2 kg w 2026 r. To oznacza, że Polacy nie zrezygnują ze słodyczy mimo chudszych portfeli.

— Nie czujemy, że Polacy ograniczyli spożycie słodyczy i nie zakładamy takiego scenariusza. Poprzedni kryzys finansowy z lat 2008-09 w ogóle nie odbił się na naszej branży. Z późniejszych badań — nie tylko naszych — wynikało, że w trudnych warunkach konsumenci chcą zapewnić sobie choć drobną przyjemność, a kosztująca kilka złotych czekolada jest w zasięgu większości z nas — mówi dyrektor zarządzający Lotte Wedel.

Firma jest w gronie trzech największych graczy na polskim rynku, mających w nim łączny udział na poziome około 45 proc. Każdy z nich — obok Wedla to Mondelez (jedna z jego marek to Milka) i Ferrero (m.in. produkty Kinder) — ma kilkanaście procent udziału.

Polska czekolada idzie w świat
2,3mld USD

Tyle wyniosła w 2021 r. wartość polskiego eksportu czekolady…

7,2proc.

…co zapewniło taki udział w jej światowym eksporcie…

4

…i takie miejsce, za Niemcami, Belgią i Włochami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane