Indie atakują nie tylko polską stal

Małgorzata Grzegorczyk
03-02-2006, 00:00

Co łączy centrum usług, fabrykę opakowań i zakład telewizorów? Hinduskie pochodzenie. Ruszył desant firm z tego kraju.

Okazuje się, że indyjskie koncerny nie interesują się wyłącznie polskimi hutami. Zanosi się na kilka inwestycji w zupełnie innych branżach.

Tubki do pasty

Arista Tubes, brytyjska spółka należąca w 100 proc. do hinduskiego producenta opakowań Effel Propack, rozważa budowę nawet trzech fabryk w Polsce.

— Nie komentujemy informacji o planowanych przedsięwzięciach — mówi Peter Roberts, rzecznik Arista Tubes.

Producent opakowań z tworzyw sztucznych da pracę 300 osobom. Jedna z rozważanych lokalizacji to Międzyrzecze w Lubuskiem. Niewykluczone, że dla tego inwestora zostanie stworzona podstrefa w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

Kolejny inwestor z Indii — KPIT Cummings — już niedługo może zawitać w Łodzi lub Wrocławiu. Chodzi o centrum usług IT oraz centrum księgowe, które ma ruszyć już w kwietniu i zatrudnić około 500 osób. Przypomnijmy, że Tata Consultancy Services, firma świadcząca usługi outsourcingowe w zakresie rozwiązań informatycznych oraz procesów biznesowych, w której pracuje 35 tys. konsultantów, zamierza otworzyć w pobliżu Krakowa centrum outsourcingowe o powierzchni 20 tys. mkw., zatrudniające 1500 osób. Oba projekty outsourcingowe obsługuje Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

Jest jeszcze BPL, koncern produkujący telewizory, lodówki, pralki itp., który rozważa przeniesienie produkcji ze Słowenii do Polski ze względu na niższe koszty pracy. Na razie o planach BPL nie wie ani ambasada Indii, ani Polsko-Indyjska Izba Handlowa, ani PAIIZ. W słoweńskiej fabryce firma produkuje 200 tys. sztuk telewizorów o rozmiarach do 29 cali.

Punkt widzenia

Czy to zapowiedź powodzi hinduskich firm?

— Faktycznie mamy projekty z tego kraju, ale to na pewno nie fala — ocenia Sebastian Mikosz, wiceprezes PAIIZ.

Inaczej postrzegają sytuację władze samorządowe.

— W związku ze zwiększonym zainteresowaniem inwestorów hinduskich prezydent Wrocławia udaje się z wizytą do Indii. Na zaproszenie koncernu Hewlett-Packard prezydent zwiedzi centrum rozliczeniowe firmy w Bangalore, odwiedzi również inne centra IT w tym kraju — mówi Paweł Panczyj, szef departamentu wspierania inwestorów zagranicznych w Urzędzie Miasta Wrocław.

Najwięksi hinduscy inwestorzy to Mittal czy Videocon (Thompson). Hinduskie firmy są też aktywne w sektorze farmaceutycznym — wejście do Polski rozważają Torrent, Strides Arcolab czy Ranbaxy.

Okiem eksperta

Polska jest na fali

Polska jest jednym z największych partnerów handlowych Indii w Europie Środkowej i Wschodniej. Wymiana zbliżyła się w ubiegłym roku do 500 mln USD. Polską interesuje się coraz więcej hinduskich firm i coraz więcej będzie się ich pojawiać. Ten trend rozpoczął się 3-4 lata temu. Oprócz dużych korporacji Polską zainteresowane są również małe firmy, a nawet drobni przedsiębiorcy. Dziennie odpowiadamy mniej więcej na cztery zapytania od firm zainteresowanych eksportem towarów do Polski.

Srikumar Menon, sekretarz ambasady Indii ds. handlowych

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Indie atakują nie tylko polską stal