Integer.pl nie jest drogi

Grzegorz Hryniewicz
opublikowano: 11-10-2007, 00:00

Rynek IPO Nasza wycena akcji — 18,9 zł, zarządu spółki — 13-16 zł

Jutro ruszają zapisy na walory grupy kolportażowej Integer.pl. Spółka jest liderem branży dystrybucji bezadresowych materiałów reklamowych. W 2006 r. rozpoczęła działalność w komplementarnym segmencie — świadczeniu usług pocztowych. Częściowa liberalizacja tego rynku objęła przesyłki ważące powyżej 50 gramów (pozostała działalność jest zastrzeżona dla Poczty Polskiej) i właśnie w tym obszarze działa InPost, podmiot zależny. W tym roku Integer.pl uruchomi także świadczenie usług finansowych, jak opłaty za rachunki, przekazy pieniężne, pożyczki czy zakup ubezpieczeń.

Istotnym czynnikiem wpływającym na wyniki Integera było powołanie InPostu i wejście na tworzący się rynek niezależnych operatorów pocztowych. Emitent poniósł znaczne nakłady na budowę struktury organizacyjnej. InPost inwestował w otwieranie oraz wyposażenie własnych oddziałów i punktów oraz w transport. Rozwój nowych usług obarczony jest dużym ryzykiem. Doręczanie korespondencji utrudnia brak dostępu do skrzynek pocztowych, których właścicielem jest Poczta Polska. Listonosze InPostu muszą dotrzeć do adresata osobiście, co wydłuża czas obsługi. To ma się zmienić po obowiązkowej wymianie tradycyjnych skrzynek na euroskrzynki. Jej termin to sierpień 2008 r. Nowe skrzynki będą należeć do właścicieli lub współwłaścicieli nieruchomości. Nie będzie więc ograniczeń dla doręczycieli.

Zarząd oczekuje osiągnięcia miesięcznego progu rentowności z tej działalności w drugiej połowie 2007 r. i zysku netto InPostu w całym 2008 r. Pełne otwarcie rynku ma nastąpić w 2013 r. Wtedy nie będą wymagane zezwolenia czy też indywidualne koncesje na świadczenie usług. To szansa dla firmy, ale też zagrożenie, bo może pojawić się konkurencja. Zarząd nie widzi obecnie zagrożenia związanego z wejściem polskich podmiotów w ten segment działalności. Uwolnienie rynku może jednak zachęcić podmioty zagraniczne. Liberalizacja daje też szansę spółce. Przez najbliższe 5 lat

głównym rywalem Integera.pl

będzie Poczta Polska, a nie koncerny zagraniczne.

W dotychczasowej działalności spółka wykazywała wysoką dynamikę wzrostu sprzedaży. W 2006 r. wypracowała przychody 44,8 mln zł, czyli o 42 proc. wyższe niż rok wcześniej. W przyszłości chce ten trend utrzymać. W sprawozdaniu jednostkowym Integer.pl wykazuje progresję zysków. Wynik netto wyniósł 2,65 mln zł, czyli był prawie o 40 proc. wyższy niż w 2005 r. Kapitałochłonny start spółki InPost wpłynął jednak na spadek zysków grupy. Zysk operacyjny w 2006 r. wyniósł 1,8 mln zł (spadek o ponad 20 proc.), a zysk netto 1,6 mln zł (spadek o 17,5 proc.). Wynika to ze strat InPostu.

Akcje Integer.pl wyceniamy na 18,9 zł, czyli powyżej ceny emisyjnej (widełki ustalono na 13-16 zł. Nasza wycena nie zawiera jednak przyszłych inwestycji, gdyż ich wpływ jest trudny do oszacowania. Zarząd pochwalił się w prospekcie prognozami wyników na najbliższe dwa lata. Chce zwiększyć sprzedaż w tym roku prawie o 45 proc., zaś za dwa lata o kolejne 38 proc. Naszym zdaniem, może się to jednak nie udać. Szacujemy, że wzrost sprzedaży w 2007 r. wyniesie 29,4 proc., zaś w okresie do nieskończoności 3 proc. Emitent rozpoczął niedawno nową działalność (przesyłki pocztowe o wadze powyżej 50 g) i oczekuje, że wraz ze wzrostem skali działalności obniżeniu ulegną koszty jednostkowe świadczenia usług kolportażu oraz doręczania przesyłek pocztowych. Naszym zdaniem, spółka w obecnym roku nie uzyska jeszcze dodatniego wyniku z usług pocztowych, ale straty na niej będą znacznie niższe niż w roku poprzednim. Powinno się to przełożyć na wzrost rentowności. Prognozujemy, że marża operacyjna netto wzrośnie z 3,3 proc. do 5 proc. w 2007 r. i do 8,2 proc. w okresie do nieskończoności.

Dzięki giełdzie emitent chce uzyskać pieniądze na rozwój infrastruktury InPost oraz przejęcia. Plany spółki oceniamy pozytywnie. Wejście na rynek usług pocztowych obarczone jest jednak sporym ryzykiem. Nie wiadomo, ile firmie uda się zarabiać na tej działalności, biorąc pod uwagę duże koszty wejścia na rynek. Nie wiadomo także, ilu klientów Poczty Polskiej uda się pozyskać ani jak poczta zareaguje na nowego konkurenta. Jednak, naszym zdaniem, zarząd ustalił rozsądną cenę emisyjną, która daje szanse na udany debiut na warszawskim parkiecie.

Prezentowane analizy i wyceny są wyrazem poglądów autorów i nie mogą być traktowane jako rekomendacja czy zalecenie podjęcia działań inwestycyjnych.

Grzegorz Hryniewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Hryniewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu