Irak ustępuje, ropa tanieje, dolar drożeje, indeksy pozostają stabilne

Przemek Barankiewicz
13-11-2002, 22:13

Natłok istotnych dla rynku wydarzeń tym razem nie wywołał emocjonującej sesji za Atlantykiem. Po tradycyjnie enigmatycznym wystąpieniu szefa Fedu w Kongresie, popyt obudziła zgoda Iraku na przyjęcie inspektorów ONZ. Przecena koncernów naftowych i opinie analityków, którzy nadal oczekują wojny na początku 2003 r., doprowadziły wskaźniki do punktu wyjścia.

Saddam Husajn wie, że wojna oznaczać będzie jego koniec. Dlatego stara się oddalić jej rozpoczęcie. Nie dziwi więc zgoda na inspekcję ONZ. Cena baryłki ropy, która według pesymistycznych raportów może kosztować nawet 80 USD w okresie konfliktu w Iraku, spadła momentalnie do 25 USD wobec blisko 26 USD przed wieściami z Azji. Po początkowym oporze, zaczęły spadać kursy koncernów naftowych. Najbardziej ucierpieli udziałowcy Schlumbergera, Halliburtona i Baker Hughes, ale dostało się także (-3 proc.) akcjonariuszom Exxon Mobil, lidera branży.

To co martwi nafciarzy, cieszy operatorów linii lotniczych. Branżowy indeks Amex Airlines błyskawicznie odrobił blisko 3 proc. straty z otwarcia sesji i zamknął się 5 proc. „nad kreską”.

Kursy Delta Air Lines i AMR, właściciela linii American Airlines, wrosły po ponad 5 proc. Nieco mniej zyskali udziałowcy Southwest Airlines i United Airlines.

Informacje ze Środkowego Wschodu nadeszły w samą porę. Kilkanaście minut wcześniej szef Fedu powiedział, że jest „niewiele oznak ożywienia” w wydatkach biznesu, ale ostatnie cięcie „powinno okazać się pomocne”. Po tej typowej dla Alana Greenspana wypowiedzi, indeksy spadły.

Zła atmosfera panuje w sektorze farmaceutycznym. Mocno potaniały akcje koncernu farmaceutycznego Schering-Plough, który poinformował, że wniesiono przeciwko niemu dwie sprawy do sądu. W maju tego roku spółka zapłaciła 500 mln USD grzywny po zawarciu porozumienia z Federalnym Urzędem Kontroli Żywności i Leków. W trakcie sesji Merck, większy rywal Scheringam przyznał, że Departament Sprawiedliwości bada jego praktyki sprzedaży i marketingu. Drugi – po Pfizerze – producent leków na świecie potaniał o 4 proc.

Negatywnym bohaterem sesji był Citigroup, który zniżkował o 5 proc. Sandy Weill, prezes tego finansowego giganta, przyznał się bowiem, że rozmawiał w 1999 roku z Jackiem Grubmanem, analitykiem Salomon Smith Barney o jego rekomendacji akcji AT&T. Inwestorzy obawiają się, że prokuratura, która wcześniej zgłaszała swoje podejrzenia w tej sprawie, może postawić Weillowi konkretne oskarżenia, co wywołałoby zapewne kolejną falę wyprzedaży.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Irak ustępuje, ropa tanieje, dolar drożeje, indeksy pozostają stabilne