Czytasz dzięki

Jacek Ozdoba może zostać wiceministrem klimatu

AR
opublikowano: 13-01-2020, 15:35

Odwołanego w styczniu Sławomira Mazurka, który jako wiceminister klimatu odpowiadał za reformy rynku odpadów, może zastąpić poseł PiS - dowiedział się „PB”.

Do rządu może niedługo wejść Jacek Ozdoba, poseł PiS, były radny Warszawy - wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarł "PB". Jego nominacja jest prawdopodobnie rozważana przez premiera Mateusza Morawickiego. Jacek Ozdoba miałby zastąpić odwołanego na początku stycznia Sławomira Mazurka, wiceministra klimatu, który od 4 lat (wcześniej w Ministerstwie Środowiska) był w rządzie odpowiedzialny za reformy systemu gospodarki odpadami.

Podatek od opakowań

Odpady to od wielu miesięcy gorący temat w Polsce. Ministerstwo Klimatu, na czele którego stoi Michał Kurtyka, ma w tym roku przedstawić projekt ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta (RPO). Do tej pory pracowali nad nim Sławomir Mazurek, a wcześniej również Henryk Kowalczyk, były minister środowiska. ROP to, wymagany przez unijną dyrektywę o odpadach, mechanizm, który ma obciążyć producentów, wprowadzających na rynek opakowania (zwłaszcza opakowania plastikowe), większą odpowiedzialnością finansową za system gospodarki odpadami. Producenci będą płacić dodatkowe opłaty, które potencjalnie mogą m.in. wspierać samorządy, zajmujące się organizacją odbioru i zagospoddarowania odpadów na swoim terenie. Zwiększą się także wymagania zwiażane z materiałami, używanymi do produkcji opakowań. Dodatkowo, postulowane jest m.in. wprowadzenie systemu kaucji na butelki po napojach - taki system będzie poddany pod konsultacje społeczne.

Kontrowersyjne odpady

Tymczasem w całej Polsce rosną opłaty za odbiór odpadów. Skargę w tej sprawie do UOKiK złożył w grudniu Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, zarzucając loklanej splarnii, że zawyża stawki za przyjęcie odpadów. Wyższe stawki za odbiór smieci, płacone przez mieszkańców gmin, to także pokłosie reform wymierzonych w walkę z szarą strefą na rynku odpadów oraz mających zwiększyć poziomy recyklingu w Polsce. Polskie gminy powinny już w tym roku osiągnąć poziom recyklingu rzędu 50 proc. Jednocześnei branża alarmuje, że RIPOK-i (regionalne instlacje przetwarzania odpadów), kotrolowane przez marszałków województw, zawyżają stawki, a jednocześnie nie ma w Polsce odpowiedniej liczby instalacji do recyklingu - dlatego te, które są (na ogół prywantne) również windują stawki, co jest wkalkulowane w cenę odbioru odpadów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu