Czytasz dzięki

Jedni są eko, innym… brakuje popiołu

Przejście na „zielony ład” skutkuje ograniczeniem spalania węgla kamiennego. Brakuje więc popiołów do produkcji cementu, betonu, czy kostki brukowej

Ten tekst powstał w ramach projektu ZIELONA GOSPODARKA. Więcej artykułów na temat odpowiedzialności ekologicznej w biznesie znajdziesz >>TUTAJ<<

Ze względu na ochronę środowiska, wiele państw Europy dąży do
ograniczenia zużycia węgla kamiennego. Takie działania skutkują jednak
podnoszeniem kosztów w budownictwie.
Zobacz więcej

WĘGIEL, A BUDOWLANKA:

Ze względu na ochronę środowiska, wiele państw Europy dąży do ograniczenia zużycia węgla kamiennego. Takie działania skutkują jednak podnoszeniem kosztów w budownictwie. AdobeStock

Firmy budowlane narzekają, że popioły są traktowane jako odpad, co utrudnia ich używanie na budowach np. dróg. Skarżą się też na kontyngenty ustalane przez firmy energetyczne. Czasem wykorzystują one popioły do rekultywacji terenów górniczych. Zazwyczaj też latem wytwarzają ich mniej, a to właśnie w tym okresie zapotrzebowanie w budowlane jest największe.

Gorszy popiół z miksu

Brak popiołów doskwiera także producentom materiałów budowlanych, takich jak cement, beton, czy kostka brukowa.

— Popioły lotne pochodzące ze spalania węgla kamiennego są ważnym surowcem do produkcji betonu towarowego, ponieważ wpływają na korzystne kształtowanie właściwości mieszanki betonowej oraz są wykorzystywane jako ekwiwalent części cementu — pozwalają zmniejszyć ilości klinkieru, a więc emisję CO 2 do atmosfery w przeliczeniu na m sześc. betonu. Równocześnie jednak, w wyniku polityki dekarbonizacyjnej, w energetyce i w wielu dziedzinach gospodarki następuje odejście od spalania węgla, co skutkuje ograniczeniem dostępności popiołów na rynku — mówi Michał Grys, członek zarządu CEMEX Polska i wiceprezes Stowarzyszenia Producentów Betonu Towarowego.

Wiele przedsiębiorstw z branż stosujących w procesach produkcyjnych węgiel kamienny, chcąc poprawić miks paliwowy, oprócz węgla zwiększa zastosowanie także innych materiałów, np. spala biomasę czy używa paliw alternatywnych. Są one powszechnie wykorzystywane m.in. w branży cementowej, która w ten sposób ogranicza emisje. Jednocześnie, jak przyznaje Michał Grys, jakość popiołów pochodzących ze współspalania tego rodzaju paliw, jest znacznie gorsza i nie odpowiada wymaganiom jakościowym do zastosowania do produkcji betonu towarowego.

— Na zmniejszenie dostępności popiołów lotnych wpływ ma także pandemia COVID-19. W czasie lockdownu znacznie spadło zużycie energii w gospodarce, więc popiołów na rynku także było mniej. Popyt na popioły rośnie nie tylko w Polsce. Zainteresowane ich zakupem są także podmioty z krajów sąsiednich, np. niemieccy przedsiębiorcy — dodaje Michał Grys.

Kosztowna alternatywa

Jego zdaniem dostępność popiołów lotnych z węgla kamiennego będzie coraz mniejsza. Dlatego producenci betonu towarowego szukają alternatywy i innowacyjnych rozwiązań, chcą wykorzystywać m.in. mączkę wapienną, czy produkty ze spalania węgla brunatnego. Takie działania podwyższają jednak koszty produkcji betonu towarowego. Niesie to dla producentów betonu poważne ryzyko dalszego obniżenia rentowności,chyba że podwyższone koszty zamiany popiołów na alternatywne surowce uda się zrównoważyć obniżką innych lub weryfikacją polityki cenowej. To jednak w obecnych realiach rynkowych nie będzie łatwe. Produkujący kostkę brukową Libet, któremu doskwiera nie tylko brak popiołów, ale także żużla (jest go mniej m.in. z powodu wygaszenia pieca hutniczego przez ArcelorMittal Poland) przekonuje, że alternatywne surowce nie muszą oznaczać podwyżki.

— Ograniczenia w dostępności popiołu są naturalną konsekwencją popularyzacji zielonej energii. W Libecie już od jakiegoś czasu pracujemy nad alternatywnymi rozwiązaniami dla tego produktu. Jesteśmy w tym procesie zaawansowani, prowadzimy testy, chociaż szczegółów nie mogę jeszcze ujawnić. Wierzę, że uda nam się tak przygotować nowy proces produkcyjny, który nie będzie miał istotnego wpływu na finalną cenę dla klientów. Pozwoli również poprawić parametry jakościowe naszych produktów — mówi Thomas Lehmann, prezes Libetu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane