Jozef Janov założył własny fundusz private equity

Były szef inwestycyjny Penty ma nie byle jakiego wspólnika — Andreja Babisa. Mają do dyspozycji 200 mln EUR.

Jozef Janov (34 l.) przez wiele lat był gwiazdą funduszu Penta w Polsce. Zaczynał jako laureat konkursu studenckiego, stopniowo awansując do stanowiska dyrektora inwestycyjnego, odpowiadającego za takie inwestycje, jak Empik, Iglotex czy Fortuna Entertainment. Uważał, że po 10 latach zasłużył na miano partnera, ale nie dogadał się z właścicielami funduszu.

— Opcje były trzy: albo zostanę partnerem, albo wejdę w hedge fund, albo założę własny fundusz inwestycyjny. Wybrałem trzeci wariant — mówi Jozef Janov. Znalazł nie byle jakiego wspólnika — Andreja Babisa, drugiego na liście najbogatszych Czechów, którego majątek jest wyceniany przez magazyn „Forbes” na 2 mld EUR.

— To czeski odpowiednik Zygmunta Solorza-Żaka, kontrolującego Polkomtel i Cyfrowy Polsat. Człowiek, który przeszedł drogę „od zera do miliardera” — mówi Jozef Janov.

Droga do fortuny

Andrej Babis zaczynał jako handlowiec w słowackim koncernie chemicznym Petrimex. W 1994 r. zamieszkał w Pradze i — jak twierdzi — był bez grosza. Według tygodnika „Wprost”, droga Andreja Babisa do fortuny jest pełna zagadek, a on sam jest jednym z bardziej tajemniczych czeskich oligarchów. Teraz jego perłą w koronie jest Agrofert, holding chemiczno- rolniczo-żywnościowy. Andrej Babis kontroluje dużą część procesu produkcji żywności. Czeski miliarder na potęgę skupuje ziemię rolniczą, kontroluje kilku producentów żywności, w tym największe w Czechach zakłady mięsne. Co typowe dla oligarchów wyrosłych na transformacji, lubi kontrolować osobiście prowadzone przez siebie biznesy i do niedawna zapisywał daty spotkań w papierowym kalendarzu zamiast w komputerze. Ostatnio — to duży postęp — zaczął zastanawiać się nad debiutem giełdowym swoich spółek.

— Fundusz, który tworzymy, to próba dywersyfikacji działalności przez Andreja Babisa. To on wyłożył większość z 200 mln EUR kapitału, którym dysponuje fundusz. Część włożyłem ja. Do kapitału fundusz może dołożyć 200 mln EUR długu na inwestycje — mówi Jozef Janov, partner zarządzający Hartenberg Capital.

Inwestycyjny biznesplan

Hartenberg Capital został zarejestrowany kilka dni temu. Jak na private equity, ma stosunkowo skromne wymagania zwrotu z inwestycji — 12 proc. rocznie.

— Chcemy inwestować w Polsce, Czechach, Słowacji, Niemczech i Rosji. Nastawiamy się na 4-6 projektów, które powinniśmy zrealizować w ciągu najbliższych dwóch lat — mówi Jozef Janov.

Jakie branże interesują fundusz? — Interesuje nas rynek B-to-C. Chcemy widzieć konkretny produkt i mieć jasny obraz klienta. Interesują nas spółki zajmujące się handlem, FMCG, szeroko pojętą działalnością detaliczną, w tym spółki posiadające kanały handlu detalicznego i internetowego — mówi Jozef Janov.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Jozef Janov założył własny fundusz private equity