Czytasz dzięki

Kampania jak z komiksu fantasy

opublikowano: 27-02-2017, 22:00

Employer branding: Milenialsi to największa grupa pokoleniowa na rynku pracy. PZU wie, jak o nich zawalczyć

Konkurs „Siła przyciągania” — case study laureata.

W MŁODOŚCI SIŁA: Jesteśmy otwarci na młodych i przedsiębiorczych ludzi, którzy w PZU mają się od kogo uczyć. Odpowiednio prowadzeni i wspierani przez opiekunów, wnoszą do firmy mnóstwo energii, pomysłów i zaangażowania — mówi Łukasz Trzeszczkowski, kierownik zespołu marki pracodawcy w biurze zarządzania kadrami PZU.
Zobacz więcej

W MŁODOŚCI SIŁA: Jesteśmy otwarci na młodych i przedsiębiorczych ludzi, którzy w PZU mają się od kogo uczyć. Odpowiednio prowadzeni i wspierani przez opiekunów, wnoszą do firmy mnóstwo energii, pomysłów i zaangażowania — mówi Łukasz Trzeszczkowski, kierownik zespołu marki pracodawcy w biurze zarządzania kadrami PZU. ARC

Zorganizowany przez „Puls Biznesu” — wraz z partnerami: Work Service’em, PwC i Orange Polska — konkurs „Siła przyciągania” wyłonił przedsiębiorstwa, które dbają o reputację dobrego pracodawcy. W kategorii „Najlepsza kampania employer branding dla milenialsów” zwyciężyła Grupa PZU. O tyle może być to zaskoczenie, że instytucja ta kojarzona jest z tradycją i konserwatywnym sposobem prowadzenia biznesu (co w przypadku ubezpieczyciela należy uznać za komplement). Tymczasem towarzystwo łamie konwencje, tworząc wizerunek firmy elastycznej, oryginalnej i pełnej fantazji, czyli takiej, w której młodzi chcą się rozwijać i robić karierę.

— Studenci i pracownicy z tzw. pokolenia Y to niejedyna grupa, do której adresujemy nasze działania wizerunkowe. Rekrutujemy także szerokie grono doświadczonych ekspertów i menedżerów, a także przedsiębiorców gotowych prowadzić własną działalność agencyjną — zaznacza Łukasz Trzeszczkowski, kierownik zespołu marki pracodawcy w biurze zarządzania kadrami PZU.

Przyznaje jednak, że w dziedzinie employer brandingu spółka położyła szczególny nacisk na komunikację z młodymi. Wynika to z założenia, że osobom rozpoczynającym życie zawodowe stosunkowo trudno jest porównać oferty różnych firm, a pierwszego pracodawcę wybierają często na podstawie wizerunku i zasłyszanych opinii. Tymczasem PZU ma dla igreków atrakcyjną propozycję rozwojową i liczne grono ekspertów, od których mogą się dużo nauczyć. Najwyższa pora, by dowiedziało się o tym jak najwięcej osób.

— Stereotypowy obraz PZU jako firmy konserwatywnej i miejsca pracy wyłącznie dla agentów nie odpowiada rzeczywistości. Dlatego właśnie postawiliśmy nasz wizerunek zmienić, stawiając na nieszablonową formę i nowoczesne kanały komunikacji — tłumaczy Łukasz Trzeszczkowski.

Przyszłość biznesu

Czy skupienie się w działaniach rekrutacyjnych i employer brandingu na igrekach to słuszny kierunek? Ze statystyk wynika, że „tak”: za mniej niż 10 lat około 75 proc. osób na rynku pracy będzie reprezentowane właśnie przez pokolenie Y! Drugi powód jest równie istotny — już dzisiaj milenialsi są bardzo aktywni biznesowo i… lepiej niż ich przełożeni przystosowani do życia w świecie pracy 2.0 i przemysłu 4.0 — chodzi z grubsza o gospodarkę cyfrową, w której ludzie są skazani na współdziałanie z automatami i sztuczną inteligencją. W ekonomii turbulencji, ciągłych zmian, innowacji i chaosu rynkowego czują się jak ryba w wodzie.

Jest tylko jedno „ale”: igrek nie chce być postrzegany przez pryzmat stereotypu pracownika nielojalnego, niesolidnego czy stawiającego swoją korzyść nad dobro firmy. Owszem, kocha swobodę, niezależność, ale dzięki temu jest bardziej efektywny i twórczy. Wbrew utrwalonym poglądom wcale nie liczy się dla niego tylko wysoka pensja. Jest bardzo wyczulony na dobrą atmosferę pracy oraz poczucie ciągłej nauki i rozwoju. Żadne pieniądze nie przytrzymają go w miejscu, w którym jest traktowany źle lub ignorowany czy niezauważany. Gdy stworzy mu się warunki sprzyjające rozwojowi, odpłaci się pracowitością i zaangażowaniem. Co do tego HR-owcy w PZU nie mają wątpliwości. Stąd takie otwarcie w tej instytucji na młodych i zdolnych. Kampania totalna — tak jury konkursu „Siła przyciągania” podsumowało skierowane do milenialsów działania ubezpieczyciela. Członkowie zespołu marki pracodawcy uważają to określenie za niezwykle trafne. Wykorzystują niemal wszystkie efektywne kosztowo kanały komunikacji i budowania wizerunku pracodawcy — od internetu i mediów społecznościowych, przez spektakularne wydarzenia na uczelniach, aż po bliską współpracę z liderami opinii.

— Konsekwentnie stawiamy na komunikację rekrutacyjną z przymrużeniem oka oraz angażujące, ciekawie zaprezentowane, ale merytoryczne treści. Młodzi chętnie podchwytują przekaz łączący humor z istotnymi tematami. Przykład: bohaterem jednej z odsłon kampanii „PZU. Przyciągamy najlepszych” był mitologiczny bóg Thor, który w często dość zabawny sposób próbował swoich nieziemskich sił w różnych dziedzinach naszego biznesu — wskazuje przedstawiciel PZU.

Wirtualnie i realnie

Rekrutacyjną odsłoną kampanii była nagrodzona przez jury akcja „uThoruj sobie drogę na staż”, która obejmowała m.in. spektakularne wydarzenia na uczelniach z wykorzystaniem symulatorów dachowania, wirtualnej rzeczywistości, quizów i memów z Thorem, a ponadto warsztaty biznesowe Kampus Ekspertów PZU i współpracę z czołowymi organizacjami studenckimi.

— Wszystkie inicjatywy realizowaliśmy wspólnie z naszymi Ambasadorami, czyli bardzo cenną dla nas grupą kilkudziesięciu młodych ludzi z kilkunastu ośrodków akademickich, którzy opiniują, wspierają i aktywnie promują nasze projekty dla studentów na swoich uczelniach i w internecie. Mają oni realny wpływ na to, co robimy, możliwość udziału w interesujących przedsięwzięciach na dużą skalę i sporą samodzielność. Nad całością czuwa i służy pomocą zespół marki pracodawcy PZU — opowiada Łukasz Trzeszczkowski. Przyznaje, że wizerunkowe efekty przyszły szybciej, niż się spodziewał. W ostatnich czterech latach PZU zanotował spektakularne awanse w rankingach studenckich, trafiając m.in. do czołówki badań Idealny Pracodawca i Pracodawca Roku. Zbudował też największy karierowy profil firmy na Facebooku i odebrał rekordową liczbę kilkunastu nagród branżowych ze statuetką

„Siła przyciągania” na czele, a branżowi eksperci w dwóch niezależnych badaniach wskazali towarzystwo ubezpieczeniowe jako niekwestionowanego lidera zarządzania marką pracodawcy w Polsce. — Co jednak najważniejsze, nasze działania szybko przełożyły się także na efekty rekrutacyjne. W 2015 r. tylko na praktyki i staże otrzymaliśmy w dwa miesiące ponad 10 tys. aplikacji, co daje wynik ponad stu chętnych na jedną ofertę rozwojową w PZU. Z tego grona wybraliśmy ponad setkę fantastycznych młodych ludzi, którzy dołączyli do nas na praktyki i staże i w większości zostali z nami na dłużej — nie ukrywa zadowolenia Łukasz Trzeszczkowski.

Inspiracja dla innych firm

Członkowie zespołu marki pracodawcy w biurze zarządzania kadrami PZU podkreślają z mocą, że sukcesu w employer brandingu nie mierzy się kolejną statuetką lub dyplomem, ale realnymi efektami ważnymi z punktu widzenia biznesu. Te rezultaty widać wyraźnie, co motywuje ich do jeszcze większego zaangażowania. A działania laureatów konkursu „Siła przyciągania” są inspiracją dla wielu innych firm.

Zapraszamy na konferencję Recruitment Days 2017 — wyzwania rekrutera: w pogoni za idealnym kandydatem (28-29 marca, Warszawa). Dowiedz się, czego oczekują kandydaci w procesie rekrutacji, jak rekrutować milenialsów i jak dzielić się wiedzą w organizacji. Szczegóły na stronie: konferencje.pb.pl

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane