04-01-2010, 08:43
Ostatnia sesja starego roku była na prawie
wszystkich rynkach zupełnie bez znaczenia. Prawie wszystkich, ponieważ giełdy
zachodnie albo zakończyły handel już w środę albo w Sylwestra działały krócej i
przy istotnie mniejszej aktywności niż normalnie. Warto jednak, zwrócić uwagę na
ostatnią godzinę ostatniego dnia handlu na Wall Street. Wszystkie indeksy
amerykańskie w tym czasie spadły o ponad procent, co w praktyce oznacza, że cała
misternie budowana zwyżka w okresie przed i po świątecznym została całkowicie
zniwelowana. Tym samym rynek powrócił do poziomu oporu na wysokości 1115 pkt. i
już dziś przy pełnych trybunach mogą zapaść ważne rozstrzygnięcia.