Kazachstan przychylny Petrolinvestowi

Paweł Janas
09-04-2010, 06:34

Duzi nafciarze w Kazachstanie mają problemy w miejscowymi władzami. Polska spółka uspokaja: nas to nie dotyczy.

Władze Kazachstanu zagrozili zagranicznym nafciarzom pracującym na złożu Karaczaganak w  Kazachstanie deportacjami. To kolejna odsłona konfliktu. Wcześniej informowaliśmy o problemach zagranicznych firm z wypełnieniem wymogów środowiskowych. Czy w ten sposób kazachskie władze dążą do przejęcia lukratywnych koncesji prywatnych firm naftowych. Czy Petrolinvest, który poszukuje w tym kraju ropy naftowej, może czekać podobny los?

-  Nie można nas porównywać z inwestorami działającymi na złożu Karaczaganak, którzy mają dużą produkcję. Nie zauważyliśmy żadnego wrogiego nastawienia do prowadzonej przez nas działalności. Wręcz przeciwnie. Pod koniec marca dostaliśmy przecież od Kazachskiego Ministerstwa Energetyki i Zasobów Mineralnych przedłużenie obowiązywania okresu poszukiwawczego na koncesji OTG o pięć lat - mówi Pulsowi Biznesu Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu”

Na korzyść Petrolinvestu przemawia także fakt ścisłej współpracy spółki z EBOR, który pomógł ratować kazachską gospodarkę.

Wczorajsza ”Gazeta Wyborcza” poinformowała, że poważne problemy w Kazachstanie mają nafciarze z międzynarodowego konsorcjum, które szykuje się do eksploatacji wielkiego kazachskiego złoża Karaczaganak.

Więcej – w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kazachstan przychylny Petrolinvestowi