Klimat to ryzyko

Zmiany klimatu to ryzyko głównie dla rolnictwa, ale inne branże nie mają gwarancji odporności. Wiedzą to już choćby serwerownie, sektor finansowy też zaczyna działać.

„W ciągu ostatnich trzech dekad wpływ ryzyka klimatu mierzony wartością wypłaconych ubezpieczeń z tytułu ekstremalnych zdarzeń pogodowych potroił się” – alarmowała dokładnie rok temu globalna firma doradcza EY.

Dokładnie rok temu o rekordowym poziomie sprzedaży ubezpieczeń upraw informowała jednocześnie Concordia Polska Grupa Generali, wyspecjalizowana w ubezpieczeniach skierowanych do rolników. Pierwszy raz w historii firmy ubezpieczona powierzchnia przekroczyła milion hektarów, a wartość ubezpieczonych przez Concordię upraw wyniosła ponad 5 mld zł.

Wygląda na to, że kwestia ryzyka klimatycznego weszła do polskiego sektora rolniczego na stałe.

Gradobicie to za mało

- Świadomość zarządzania ryzykiem we własnym gospodarstwie wśród polskich rolników wciąż wzrasta. Jest wpisana w ich codzienną pracę oraz panujące warunki pogodowe – mówi Krzysztof Mrówka, dyrektor biura ubezpieczeń rolnych w Concordii.

- Opady są intensywniejsze i przeplatają się z dłuższymi okresami suszy. Często mamy do czynienia z ekstremalnymi temperaturami, np. w jednym tygodniu występują długie chłody z przymrozkami, a nagle temperatura osiąga wartości z pełni lata. To powoduje zakłócenia wegetacji w uprawach – dodaje Bernard Mycielski z biura likwidacji szkód w Concordii.

Dane dotyczące poziomu ubezpieczeń w tegorocznym sezonie wiosennym Concordia poda dopiero latem, ale już widać, że rolnicy coraz częściej sięgają po szeroki zakres ubezpieczenia. Krzysztof Mrówka zauważa, że coraz mniej osób ubezpiecza uprawy tylko od ryzyka gradobicia, które występuje raczej lokalnie, a coraz częściej klienci decydują się na rozszerzenie zakresu o przymrozki wiosenne, deszcz nawalny, huragan, czyli ryzyka które występują na większym obszarze.

Concordia podaje, że ubezpieczonych rolników byłoby nawet więcej, gdyby dopłat państwowych było więcej. Rolnicy mogą dziś otrzymać dofinansowanie do takich polis, pochodzące z budżetu państwa. Może wynieść nawet 65 proc. wysokości składki.

Ryzyko nie omija nikogo.
Ryzyko nie omija nikogo.
Katalog zagrożeń na najbliższe 10 lat, opublikowany przez Światowe Forum Ekonomiczne w połowie stycznia 2021 r., za największe ryzyko uznaje zmiany klimatyczne. To istotne dla wszystkich sektorów gospodarki.
Adobe Stock

Klimat groźny dla serwerów

Ryzyko klimatyczne można wyrazić pieniędzmi. Polska Izba Ubezpieczeń podaje, że całkowity koszt suszy w 2018 r. to 2,6 mld zł utraconej wartości dodanej dla polskiej gospodarki. Eksperci PIU i Deloitte przeprowadzili też symulację, z której wynikało, że gdyby powódź z 2010 r. wydarzyła się w 2018 r., to kosztowałaby 16,2 mld zł. Na tle tych liczb odszkodowania uzyskane przez rolników z tytułu ubezpieczeń od zjawisk pogodowych wypadają blado. W latach 2008-18 otrzymali 3,21 mld zł.

„Nie doszacowujemy prawdopodobieństwa wystąpienia katastrof naturalnych” – uważają eksperci PIU.

Ekonomiści z Deloitte, w raporcie z lutego 2021 r., wskazują, że najmocniej skutki zmiany klimatu odczuwa rolnictwo, ale inne branże nie są na to całkowicie odporne. PIU przypomina, że w 2013 r. zalany został w Niemczech serwer obsługujący rowerowy system Nextbike. Awaria doszła aż do Polski. Natomiast w 2011 r. powódź na Tajlandii dotknęła drugiego na świecie producenta twardych dysków i spowodowała ok. 10 proc. wzrost cen twardych dysków na świecie.

W skali świata straty zależne od zmian klimatycznych szacuje się na setki miliardów USD. Według niedawnego raportu AON, katastrofy naturalne spowodowały w 2020 r. szkody o wartości 268 mld USD. Jednocześnie 64 proc. szkód było nieubezpieczone.

Banki wyceniają i motywują

Irena Pichola, partner w Deloitte, przypomina z kolei o ryzyku, jakim zjawiska klimatyczne są dla sektora finansowego, który finansując spółki, wystawia się pośrednio na grożące im niepowodzenia.

„Banki mogą inspirować i motywować klientów i partnerów biznesowych do przyjmowania nowych standardów i zmiany dotychczasowych modeli funkcjonowania. Wiele instytucji finansowych zaczęło dostrzegać swoją siłę oraz możliwość wywierania wpływu w zakresie zrównoważonego rozwoju. Już teraz trzy czwarte respondentów badania Deloitte wskazuje, że zamierza zwiększyć nakłady na inicjatywy dotyczące klimatu” – pisze Irena Pichola w komentarzu do marcowego raportu Deloitte, poświęconego bankom i zrównoważonemu zarządzaniu finansami.

Eksperci stwierdzają w raporcie, że zagrożenia klimatyczne mają coraz większy wpływ na ryzyka kredytowe i inwestycyjne banków. Znajduje to odzwierciedlenie m.in. w podejściu regulatorów finansowych, którzy coraz częściej i coraz wyraźniej wskazują na większą rentowność i lepsze perspektywy zielonych gałęzi gospodarki.

„Należy się wiec spodziewać w najbliższym czasie uwzględniania czynników w wycenie kredytów” – czytamy w raporcie Deloitte.

Klimat dociera do banków

Ryzyku klimatycznemu poświęcono niedawny raport KPMG. Globalna firma doradcza przeanalizowała raporty roczne 25 największych banków świata. Odnotowała, że coraz częściej i więcej piszą o zagrożeniach ze strony zmian klimatu, coraz częściej wskazują w tym obszarze cele, ale wciąż piszą o tym w komentarzach, zamiast wyliczać finansowy wpływ klimatu na biznes.

72 proc.

Taka część banków wskazała w raportach, że ryzyko klimatyczne jest dla nich elementem ryzyka finansowego

68 proc.

Taki procent banków wskazał ryzyko klimatyczne jako główne ryzyko

20 proc.

Taka część banków wskazała, że w ich ocenie ryzyko związane z klimatem w 2020 r. się zwiększyło.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Patron honorowy

Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii

Polecane